Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

O przepływach elektoratu

​Przepływy elektoratu...

O tym się zawsze pisze przed drugą turą. A jak może to wyglądać w Bytomiu? Niewątpliwie… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 40 | 07.10.2013 | Życie miasta | Tomasz Nowak

Awantura wokół starej zajezdni

​Musieli czy nie musieli wyburzyć? Nie ma już starej zajezdni tramwajowej przy ulicy Witczaka. Wyburzono ją, bo była w fatalnym stanie technicznym i stwarzała zagrożenie. To jedna opinia. Wedle innej obiekt nadal mógł stać. W efekcie mamy kolejną w Bytomiu awanturę o to, co robić z budowlanymi pamiątkami przeszłości.


Zajezdnia powstała pod koniec XIX wieku. Stacjonowały w niej tramwaje kursujące na pierwszej na Górnym Śląsku linii tramwajowej. Obiekt spełniał swoją funkcję aż do końca lat sześćdziesiątych minionego stulecia, kiedy to zajezdnię przeniesiono na ulicę Drzewną. Potem często zmieniał właściciela, aż przejęło go – także na zajezdnię, ale tym razem autobusową – bytomskie Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej. Gdy ono upadło, halę wielokrotnie próbował sprzedać syndyk masy upadłościowej. Nic jednak z tego nie wyszło.  

Parę lat temu halę zajezdni wraz z leżącym dookoła terenem nabyła spółka „Jazot”. Jej szefostwo chciało odrestaurować nieremontowaną od wielu lat, niszczejącą budowlę i zaadaptować ją na kompleks warsztatowo-mechaniczny dla samochodów wysokogabarytowych. Chciano wykorzystać fakt, iż hala jest bardzo wysoka, a tuż przed nią stoi możliwa do uruchomienia stacja paliw. Projekt konsultowano z wydziałem architektury bytomskiego Ratusza, ale okazał się on niemożliwy do realizacji. W tej sytuacji zarząd spółki rzucił drugi pomysł: w zrewitalizowanej zajezdni powstanie hala targowa: nowoczesna, ale swym wystrojem nawiązująca do ponadstuletniej tradycji. Przed przystąpieniem do projektowania zlecono wykonanie ekspertyzy mającej określić stan techniczny obiektu. Efekt prac specjalistów wzbudził przerażenie. Stwierdzono, że hala jest przechylona o 20 stopni w kierunku zachodnio-północnym, przęsła są wykrzywione, a posadzka uległa poważnej deformacji. Konieczna była kolejna ekspertyza, tym razem odpowiadająca na pytanie, czy zajezdnia zagraża bezpieczeństwu ludzi. Jej wynik jednoznacznie stwierdzał: budowla nie nadaje się do użytku, a przebywanie w niej oraz w jej sąsiedztwie jest ryzykowne. Na ten stan wpływ miał nie tylko brak jakichkolwiek remontów, ale także silne w tym rejonie szkody górnicze (eksploatacja pod Witczaka ma być prowadzona do roku 2042). Zdaniem świadków podczas kolejnych wstrząsów ściany trzeszczały i odnosiło się wrażenie, że zaraz się zawalą. „Jazot” w trybie natychmiastowym wypowiedział umowy wszystkim firmom prowadzącym działalność w zajezdni.      

Zarząd spółki zlecił trzecią ekspertyzę. Okazało się, że uratowanie hali jest niemożliwe, a kierownictwo kopalni „Bobrek
-Centrum” po swoich badaniach uznało, że odporność obiektu na wstrząsy wynosi 0. – W tej sytuacji nie mieliśmy innego wyjścia, jak wystąpić do Powiatowego Inspektora Budowlanego w Bytomiu z wnioskiem o wydanie zgody na rozbiórkę – stwierdza prezes zarządu firmy „Jazot” Katarzyna Działach.  W czerwcu PINB przychylił się do wniosku spółki, nakazując wykonanie wyburzenie do końca października. Działaliśmy w porozumieniu ze Śląskim Konserwatorem Ochrony Zabytków – wyjaśnia szefowa PINB Elżbieta Kwiecińska. – Sama byłam w hali i dokładnie ją oglądałam. Jej stan techniczny był  fatalny. Przęsła były mocno zdeformowane, obiekt przechylony. Odpadały nity trzymające konstrukcję. 

„Jazot” wynajął firmę specjalizującą się w pracach rozbiórkowych, która w miniony poniedziałek przystąpiła do działania. Na placu przy Witczaka pojawiły się buldożery i maszyny burzące. Tymczasem kilka dni wcześniej zaczął się zdecydowany protest grupy mieszkańców naszego miasta zrzeszonych w Stowarzyszeniu im. Ignatza Hakuby. Zawrzało też w Internecie. Protestujący nawoływali do obrony zajezdni przed zniszczeniem, kwestionując ustalenia zawarte w ekspertyzach technicznych. Ich zdaniem stan hali jest dobry, elementy konstrukcyjne nie wykazują zużycia, nie ma zagrożenia zawaleniem i żadnego powodu, by całość likwidować. Do takich wniosków miał dojść niezależny ekspert budowlany, który badał zajezdnię. Gdy buldożery rozprawiały się ze ścianami obiektu, tuż przed nim gromadzili się bytomianie. Część z nich dzwoniła do naszej redakcji. – To barbarzyństwo, jak można niszczyć tak piękny obiekt. Marnujemy swoje bogactwo, nie liczymy się z pamiątkami przeszłości – mówił zbulwersowany mężczyzna. Zapowiedział on nawet, że własnym ciałem zasłoni halę uniemożliwiając prace wyburzeniowe.

Na protestach się nie skończyło. Członkowie wspomnianego Towarzystwa, chcąc za wszelką cenę ratować zajezdnię i zablokować rozbiórkę, wystąpili do Śląskiego Konserwatora Zabytków o wpisanie  jej do rejestru zabytków. Konserwator, który wcześniej zaaprobował decyzje o wyburzeniu, tym razem nakazał jego wstrzymanie. Problem w tym, że postanowienie to należało dostarczyć oficjalnie, a nie udało się ustalić numeru telefonu lub faksu firmy „Jazot”. Pismo z postanowieniem wysłano zatem pocztą. Dotrzeć nie zdążyło, bo w miniony czwartek hala już zniknęła. Teraz rozpocznie się więc sprawdzanie, czy wszystko zostało zrealizowane zgodnie z procedurami.  

Władze spółki nie mają sobie nic do zarzucenia, powtarzając, że działały zgodnie z prawem. Ocenę stanu technicznego dokonaną przez Stowarzyszenie  uważają za niemiarodajną. Podkreślają też, że nie opracowało ono żadnej oficjalnej, sporządzonej zgodnie z zasadami ekspertyzy. „Jazot” dementuje też pojawiające się w sieci informacje, jakoby zajezdnię wyburzono tylko po to, żeby zyskać działkę pod budowę marketu „Lidl”. Sklep taki rzeczywiście powstanie przy Witczaka (budowa rusza 7 października), ale przy samej ulicy, a nie tam, gdzie stała zdemontowana budowla. Wedle spółki ma mieć futurystyczną bryłę i zgodnie z oczekiwaniami okolicznych mieszkańców ożywić dzielnicę. 

W Internecie atakowano także władze Bytomia, zarzucając im, że nie ratowały zajezdni. Jako wzór podawano im włodarzy Szczecina, którzy pomogli w ocaleniu takiego samego obiektu. Odpowiedź Urzędu Miejskiego jest krótka: zajezdnia w Szczecinie należała do miasta, ta w Bytomiu znajdowała się na prywatnym terenie. Nie było też powodów, by kwestionować decyzję PINB o rozbiórce. 



Artykuł był oglądany 3368 razy.
  • Ocena - 4 1 głosów
   


Komentarze

Adrian
napisał
01.10.2013
o 14:10

Burzą zajezdnię pomimo zakazu. Czy p. Kwiecińska nie może tam pojechać?  http://bytomski.pl/93-miasto/19543-wyburzana-zabytkowa-zajezdnia

Adrian
napisał
01.10.2013
o 19:52

Przerażające jest podejście urzędników do wykonywanej pracy. Dzwoniłem dzisiaj do PINB i rozmawiałem z p. Kwiecińską. Stwierdziła, że była na miejscu i nie zastała kierownika, nie było dziennika rozbiórki, zrobiła notatkę służbową i tyle. Fajrant, bo ma w papierach “klar” i nikt nie może się doczepić. Na koniec szanowna pani inszpektor stwierdziła, że to sprawa wojewódzkiego konserwatora zabytków… Przykre. Komuna nie musi wracać, ona jest dalej w myśleniu wielu urzędników.

Adrian
napisał
01.10.2013
o 22:32

Nie Powiatowy Nadzór Budowlany a Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Dziękuję za wykasowanie moich postów na temat tej sprawy. To, że uwypukliłem opieszałość p. inspektor i ŻB nie powinno być powodem do takiego zachowania.

Zuza Jasieńska
napisał
02.10.2013
o 01:28

Do Pana Adriana:
już dawno pisałem że ŻB kasuje komentarze - cenzura!!! Jak za komuny, pogratulować.

Tomasz Nowak
napisał
02.10.2013
o 10:43

Kasujemy tylko te komentarze, których treść narusza prawo. Nie zauważyli Państwo, że wpisywali się pod innym tekstem o zajezdni. Ten jest drugi, zaktualizowany. Komentarze zniknęły na jakiś czas, bo były umieszczane pod poprzednim tekstem. Skopiowaliśmy je.

bytomianin
napisał
02.10.2013
o 20:47

Najważniejsze, że włodarz miasta stadion buduje, auta nie kupuje i szkoły przenosi. Jest takie powiedzenie: Zbierasz co posiałeś.
Chcieliście budzika to macie…

Adrian
napisał
02.10.2013
o 23:16

ŻB jest przeżytkiem, inni piszą na bieżąco http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,14709311.html

Tomasz Nowak
napisał
02.10.2013
o 23:54

Jak to więc jest, że ten “przeżytek” wzbudza aż tak wielkie pańskie zainteresowanie?

J Jendrzej
napisał
02.10.2013
o 23:54

Adrianie-jak możesz tak pisać na gazetę prześwietną mającą tak wybitnego dziennikarza,który tworzy jej kształt,dziennikarza wiedzącego kto ten Bytom niszczy obrażając wszystkich,czyli kto hejterzy.
Widzisz-ci wspaniali za chwilę powiedzą,że nie rozumiesz słowa-tacy oni mądrzy.
Więc nie wymądrzaj się,słuchaj ich uważnie,bo przecież Ty jesteś intruzem na swojej ziemi,podobnie jak ja,mącący…
Szczerze mówiąc-czytałem lepsze wypracowania w tej gazecie,a red.Nowakowi chwała za obiektywną krytykę!

Tomi P
napisał
03.10.2013
o 00:40

Teren zajezdni jest to II stopień szkód górniczych a eksploatacja się będzie odbywała do 2040 roku i nie ma zmiłuj się...
Zagrożona jest nie tylko ta hala ( a właściwie już nie bo jej nie ma) tylko wiele innych budowli i obiektów zabytkowych i nie zabytkowych w obrębie oddziaływania wstrząsów górniczych… Te nowo budowane (stacja diagnostyczna - Diagnocar czy ten budynek biurowy obok z jednej i drugiej są budowane ze specjalnymi wzmocnieniami na szkody górnicze… Kopalnia zwraca za to kasę...
Sytuacja patowa jest w przypadku naszych zabytków bo wzmocnienia mogą nie wystarczyć.... Co robić ?
Zatrzymanie eksploatacji górniczej prawie nie możliwe chyba…
W sprawie zajezdni wg właściciel został postawiony w sytuacji “między wódką a zakąską” Kupił nieruchomość (na pewno wiedział, że to ma sto lat) 3,4lata temu jak pisaliście i nie zainwestował w nią ? Nie… Bo jak mówil i pokazywał wykonał inwentaryzację architektoniczną, która już wykazała odchylenia i katastrofalny stan obiektu, dlatego zlecił ekspertyzę, która potwierdziła, że hal jest nie do uratowania. Kopalnia Bobrek-Centrum robiła w tym rejonie poprzez zlecenie prywatnej Firmie kolejną ogólną ekspertyzę, wyszło to samo (też to pokazywał). Była też kolejna ekspertyza przez trzecią Firmę (chyba z Chorzowa lub Chrzanowa), też to samo… I przekazał, że wszystkie udostępni chociaż po takim ataku w mediach tylko pewnie stosownym instytucjom… Wystąpił do PINBU, PINB do konserwatora - dostał nakaz (od czerwca i tak długo czekał...) Nakaz wg mnie ma termin, pytanie czy juz nie jest przekroczony, jak się coś wydarzy ma prokuratora…. Zaczął rozbiórkę.... zgodnie z literą prawa… Fundacja wystąpiła z wnioskiem i ten sam konserwator wydał nakaz zatrzymania…. Właściciel byłby niespełna rozumu gdybyl przyjął  konserwatora na kawę.... Konserwatora raz się zgadza raz nie a odpowiada własciciel…. Pomyślcie co Wy zrobilibyście na miejscu właściciela ? sorki, ja to samo…. Konserwator zbłaźnił się na maxa i muszą polecieć na głowy…. Przcież wg nowej ustawy jest 11 krotność pensji z odpowiedzialności urzędniczej… Dzisiaj rozmawiałem ze znajomym i też mi podpowiedział i zasiał jedno ziarno niepewności… Skąd Pan Lekrzycki z Fundacji ma ekspertyze ??? Wg niego badania wykazują, że zajezdnia jest w dobrym stanie…. Czy sądzicie, że właściciel wpuścił Pana Lekrzyckiego na miesiąc do hali aby ten zrobił sobie ekspertyzę ??? To jest wg mnie gawęda wypuszczona pod   pod telewizję ... Sprawa będzie miała swój dalszy ciąg… 5 segregatorów właściciela ekspertyz, inwentaryzacji, analiz wtedy widziałem (teraz już się nie odważę do niego dzwonić) ale tej rzekomej ekspertyzy Pana Lekrzyckiego niestety nie… Sądy nie rychliwe ale sprawiedliwe myślę, że ta sprawa trafi na wokandę a wtedy wszyscy będą mogli przedłożyć dokumentację.... Niestety hali to jużnie uratuje, ale istnieje wersja odbudowy, chociaż to juznie będzie to…. Ludzie z budowy mówili, że ten wielki Konserwator Wojewódzki napisał odręcznie !!! kartkę że budowa wstrzymana i odszedł.... chyba się podpisał.... No to się juz na pewno nadaje do TV….. Może się uda wydębić fotkę od kogoś z budowy….
Problem Kopalni i Zabytków pozostaje i tu jest o czym pisać... Sprawa zajezdni to już tylko wokanda sądowa ale nie do końca jestem przekonany, kto tu złamał prawo…. biorąc to na logikę.....

Szalony Antoni
napisał
03.10.2013
o 06:17

Panie Tomaszu, czy mógłby pan jako niezależny dziennikarz przeprowadzić dziennikarkie śledztwo i sprawdzić jakie powiązanie ma nasz prezydent z firmą rozbiórkową oraz z firmą Eurobud Bytom? Oraz co łączy te dwie firmy?
Dziękuję

Adrian
napisał
03.10.2013
o 10:32

J.J. nie tylko nie rozumiem ani słowa, to się dowiedziałem, że nie czytam i nie wiem pod jakim tekstem się wpisuję. Tłumaczenie redaktora dziwne, przecież komentarze czytelników do newsów są przerzucane pod artykuły (aktualizacje) o tej samej sprawie. Zdaję sobie sprawę, że niejednokrotnie poszedłem redaktorowi w pięty. Począwszy jak napisałem o tym, że ŻB wykorzystuje fakt, że jest jedyną prasą lokalną i przy przetargu na roczne ogłoszenia UM daje trzykrotnie wyższą stawkę, w porównaniu z gazetami regionalnymi, gdzie jest konkurencja. Pozdrawiam “hejterze”.

Adrian
napisał
03.10.2013
o 10:35

Nie ŻB wzbudza “aż tak wielkie moje zainteresowanie”, a losy mojego rodzinnego miasta. I jedno pytanie, jeżeli mogę, do redaktorów ŻB. Czy wolicie, żebym przestał się wypowiadać na tym forum? Wystarczy jedno słowo w odpowiedzi. Dziękuję.

Marcin Hałaś
napisał
03.10.2013
o 11:19

Panie Adrianie, czytam Pana posty i dość często zamieszczam jakiś ich fragment w papierowej wersji “ŻB”. Takie mam jednak wrażenie, że raz potrafi Pan napisać cenne merytoryczne spostrzeżenie, a innym razem nie potrafi Pan się oprzeć sztubackiej chęci “przyłożenia redaktorkom” za to, że chodzą w czapeczce lub za jej brak.

Adrian
napisał
03.10.2013
o 12:06

Podobnie jak Pan. Wystarczy przypomnieć sobie o czapeczce i byłym prezydencie http://zyciebytomskie.pl/index.php/ZB/blog/bartyla-gdzie-masz-czapeczk Ja tylko parafrazowałem Pana tytuł i napisałem to w cudzysłowie.

Tomasz Nowak
napisał
03.10.2013
o 12:25

Pochlebia Pan sobie bardzo Panie Adrianie pisząc, że poszedł mi Pan w pięty. Czym niby? Proszę założyć swoją gazetę, a nie biadolić nad brakiem konkurencji, który nie od nas przecież zależy. Wypisuje Pan bzdury na temat przetargów. “Życie Bytomskie” startuje w innej kategorii - gazety lokalne - gdzie obowiązują inne stawki i nie raz przegrywało, bo ktoś nas przebił ceną. Poza tym to miasto określa, ile pieniędzy przeznacza na przetarg, więc wymyślanie wygórowanych stawek jest jednoznaczne z odrzuceniem oferty.  To informacje ogólnodostępne. Dziwne, że Pan do nich nie potrafił dotrzeć. A może w swojej obsesji celowo wprowadza Pan ludzi w błąd?

SZALONY JOY
napisał
03.10.2013
o 14:01

Szalony Antoni KRS jest jawny, mozna wszystko samemu sprawdzic…nasz Pan Prezydent byl w Radzie Nadzorczej Synkret Bytom i miał 5 lat temu 33 procent udziałow w Eurobud Bytom. No i chyba mógł bo nie był Prezydentem wtedy jeszcze… Anie jedna ani druga Firma nie rozbiera zajezdni tylko Firma Carbo-Stal z Wojkowic, jedna z wiekszych Firm wyburzeniowych na Śląsku…

Adrian
napisał
04.10.2013
o 11:01

Chciałem podziękować Panom za odpowiedzi i miłe słowa. Pozwolę sobie jeszcze na kilka słów celem wyjaśnienia. Gdybym nie znał szczegółów przetargu, nie pisałbym o stawkach (one nie zostały opublikowane w BIP-ie). Niepotrzebnie miał jeden z Panów pretensje do urzędników, ja owe szczegóły poznałem z innego źródła. Nie pisałem o braku konkurencji na rynku lokalnym, tylko prasie o zasięgu regionalnym, gdzie istnieje konkurencja. Dziękuję również za diagnozę mojego stanu zdrowia psychicznego. Prawdą natomiast jest, że byłem “uziemiony” w domu ale ze względu na kiepski stan fizyczny, stąd też moja “aktywność” na tym forum. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem tylu obraźliwych epitetów pod swoim adresem ze strony p. Nowaka. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. Aha i nie wiem czy sobie bardzo pochlebiam, na pewno się nie podchlebiam jak…

Panu Hałasiowi chciałbym zadedykowć nić wspomnień,
napisał
04.10.2013
o 19:24

a w zasadzie mego przyjacila Krzysia:
Nie mieszkam w Bytomiu już prawie 30 lat. Ale bytomiakiem jestem z urodzenia i pozostanę na zawsze, niezależnie kto i co będzie na ten temat pisał.
Kiedy żyłem i mieszkałem w naszym mieście, moje sympatie zawsze były rozdzielone pomiędzy kulturą śląsą i kresową. Obie piękne, obie specyficzne i jakże różne od siebie, a jednocześnie na siebie skazane. Myślę, że ich sąsiedztwo sprawia, że nasz Bytom tym bardziej zasługuje na miano niepowtarzalnego miasta. Cieszę się bardzo, że poruszony został temat kresowiaków, lwowiaków, batiarów (czy też baciarów), bo jest to wątek ze wszech miar godny uwagi. Ja również śpiewałem (i z przyjemnością śpiewam nadal) różne, nazwijmy je “lwowskie”, piosenki, a przy okazji pozwolę sobie podziliś się z Wami taką oto parafrazą:

a joj mnie nazywajo, gdziekolwiek zjawie się
Ta joj na ustach majo, wesoło bawio się
Ta fajny chłopak jesteś, ta na gitarze grasz
Wiadomo - prezentuji ta Energetyk nasz
Wienc Kraków, Bielsko, Płock
Warszawa, Wrocław, Kock
Ta gdzie zobaczo mnie, tam wiara do mnie lgnie:

Ta się masz Krzyśku, ta dawaj pyska
Ta skund przybywasz, gadaj mi
Nasz Energetyk zupełni z bliska
Z twojego ryła widać ci.
Ta jak tam Wieruś, ta jak Pawela
I czy Sochacka robi ruch?
Czy Ponton wciunż po pysku strzela,
A Dziki wali z byka w brzuch?

Raz jechał ja do Łodzi i bardzo szybko gnał
I zamiast siedymdziesiunt ja sto czterdzieści miał
Wyjeżdżam zza zakrętu i nagli: czort to bierz!
Zobaczył ja lizaka i spocił się jak zwierz.
Policjant biji w dach, wkurzony, że aż strach
Wyciunga z auta mnie i bałaka słowa te:

Raz byłem w Czynstuchowi, na klasztor hulam też
Wiadomo: jak tu jesteś, to wszysku zwiedzić chcesz
Rozglundam si pomału i ja nie spostrzegł się
Jak do kunfesjonału cóś nagli wciągło mnie
Ksiundz bardzo sroży się, ja myśli - bedzi źle
Lecz zamiast rozgrzeszenia wtem słysze słowa te:

Gdy byłem raz w Bangkoku, gdzie uciech różnych w bród
Tam żyji si po zmroku – a dziunie istny mniód
Wtem trzech mie obskakuji, a każdy trzyma nóż
I w jednej chwili czuji – portfela nie mam już!
Za szyji łapio mnie, już z życiem żegnam się
A tamci nagle w krzyk i bałakajo w mig:

Ta się masz Krzyśku, ta dawaj pyska…

Pozdrawiam wszystkich bytomskich batiarów

Tylko widzi pan,panie redaktorze-gdzieś te sympatie za młą się zgubiły-teraz….
No cóż,teraz mamy inny,kapitalistyczny Bytom,gdzie króluje inne pokolenie-czy lepsze!??

Dominacja,czy asymilacja
napisał
04.10.2013
o 20:26

Dziwny to kraj,gdzie kultur splot
Tej dominujących i tej prawdziwych.
Tej,która z pradziada wypychana jest..
Przez człowieka zakompleksionego
,a może zaborczego,choć wątpię!

Razu pewnego do Bytomia przyjechali,
przecież prawie wszystko dostali
To czego nie dostali,cię pytam?
To ty ich pytaj,bo nie wiem!
Cha,nie dostali

Chciałbym też zaprezentowćwiersz
napisał
04.10.2013
o 21:52

Pana Hałasia prawdziwy:

Bytom, odwilż. Na mokry chodnik posmarowany

śladami gołębi i psów, wali się twarz anioła.

Nasiąknięty deszczem fragment zdobionego

gzymsu spada na ziemię. Po chwili ludzie

przechodzą dalej, krótki grzmot szybko

milknie. Exegi monumentum, to

po nas zostanie, puste

place

i gruz.

 

Tak Panie Marcinie
Gruz zostanie z kamienic
I domów Bytomia pięknego
A przecież tak zaniedbanego
Przez władców,demonów
Polski naszej ukochanej
dla których rys historii,
piękno muru kawałeczka
jest nieistotne,jest barbarzyńskie,
jest nieznane,niekochane

To banda zbirów nasze miasto tak,
w wstrętny sposób przecież okrada
Marcinie ,poeto bytomski,
czy cię to nie drażni,czyś bez ducha?


No cóż,przecież każdy morze rządzić,
tylko kto mi powie po co niektórzy to robią
Dla zysku,czy chwały,
A przecież prawie każdy z nich tak mały..
Bytomiu-miasto me wspaniałe,
Ile jeszcze stresu,ile uczuć dziwnych
muszę jeszcze strawić,aż ...


MIASTO TY MOJE!

aż morze z możem
napisał
04.10.2013
o 22:01

pokrzyżować zdołam,nie,ja nie zdołam
Zdołają pewnie znowu miasta włodarze,
Którzy czasami są tak apodyktyczni,
Tak zarozumiali,ale czy swe lico
Kierują w stronę ratusza,którego Bytom nie ma
W tym miejscu magicznym,które na RYNKU
Obok Lwa Płaczącego o miasto powinno wołać??

Wesoły Romek
napisał
06.10.2013
o 09:37

Ludzie weźcie i przenieście te swoje częstochowskie rymy na jakąs strone dla niespelnionych pseudopoetów a nie trollujcie na tym forum.

i nie ma mocni
napisał
06.10.2013
o 17:29

i bardzo dobrze. Bubla wiekowego się pozbyło a Lidl, biedronka czy TESCO się w tym miejscu przyda.

Fantazje Ułańskie o których czytam dotyczącego odbudowy tej zajezdni to fikcja. konserwator(ka) teraz to może jedynie sobie zadać pytanie - czy dobrze zrobiłem i odpowiadam szczerze - dobrze .ważne aby szarość zapanował w Bytomiu to główny cel Wojewódzkiego konserwatora z Katowic.

Erwin Gąska
napisał
07.10.2013
o 12:59

Problem z zajezdnią jest taki, jak z resztą Bytomia. Wszyscy wiedzieli że jest źle, ale to przecież winny jest kryzys. Okazuje się, iż jednak stan techniczny wcale nie był aż taki dobry aby eksploatować obiekt w obecnej formie. Wszyscy wiedzieli, w tym właściciel, iż wskutek pracy terenu nie warto, a właściwie nie można prowadzić tam dalszej eksploatacji.  Odezwali się strażnicy zabytków. Powstało pytanie, czy można było obiekt w tej formie zostawić, zaadaptować, czy rozebrać. Logicznie patrząc, przy braku szerszych funduszy obiekt podzielił los innych budowli. W Bytomiu istnieje spora cześć niezagospodarowanych lokali, hal i mieszkań. I tam nic się nie dzieje. Służebność byłej zajezdni była zerowa, i to jest odpowiedź. Zresztą, cały kwartał przy Wesołej i Tramwajarzy powinno się wyburzyć i postawić nowe budynki. Księżycowy obraz przy Witczaka przypomina najgorsze slumsy. A my płaczemy nad jednym obiektem, który jest tylko małym elementem tego obrazu. Płaczmy może jednak tam, gdzie w biały dzień chcą z nas zrobić idiotów. Nie tylko ja nie chcę nowego stadionu. 50 milionów popłynie dla wąskiej grupy która z tego najzwyczajniej zrobi biznes i miejsca pracy dla siebie z gigantycznymi pensjami. I to na lata. A Polonia dostaje baty od każdego. I nikt nad tym nie panuje – winny jest zawodnik, pogoda. Tam gdzie trzeba pracy, to jej nie ma. Dlaczego nie powie się nam prosto z mostu: nie wiemy co z bezrobociem, obwodnicą, nie umiemy ściągnąć inwestorów.  Jak jeszcze długo będziemy mamieni urojeniami, kiedy w Bytomiu LUDZIE NIE MAJĄ PRACY, PRZYSZŁOŚCI I PERSPEKTYW? Po co mi stadion dla słabej drużyny ? - już wiemy. Co z dworcem, remontami głównych ulic? Ile pieniędzy otrzymuje miasto za zniszczenia kopalnianie? Te tematy są niewygodne: tu trzeba twardo odpowiadać co się zrobiło. Dlatego się o tym nie mówi. To już też wiemy w końcu. Dlaczego nie ma konsultacji społecznych, prawdziwego udziału Prezydenta w sprawach miasta, takie jak bieżący remont kamienic i czy porządek – bo nie ma KOMPETENCJI do takich działań. Bo tu trzeba rozmawiać a nie narzucać piłkarskie myślenie rodem z knajpy na Powstańców. Nikt nie rozlicza nowych włodarzy – mogą siedzieć i nic nie robić 8 godzin. Co wyszło z tego jak Radna Skalska uruchomiła pyszczek gdy zobaczyła auto na trawniku – nic. Dlatego też z tej całej szalikowej władzy również NIC NIE MA I NIE BĘDZIE. Mówienie iż w Bytomiu brak jest fachowców: ekonomistów i inżynierów i społeczników jest nieprawdą. To dlaczego wybraliśmy inaczej? Oto jest pytanie. Spróbujcie na nie odpowiedzieć, ale pamiętajcie że fachmani od neurolingwistycznego programowania dobrze już to wiedzą. Dlatego zapraszamy na stację kolejową: tu oddasz mocz za darmo, bez konsekwencji bo przecież o to chodzi żeby przewróciła się sama, a my nie musimy kiwać ani palcem w bucie. BIS: Beznadzieja i Samozadowoleni. Brawo.

Tak Erwinie
napisał
07.10.2013
o 16:43

Wesoły Romek pewnie pójdzie na dworzec…siusiać!
Czy to jego dworzec,a czy on wie…nie,nie bluźnię.

J.Jendrzej
napisał
09.10.2013
o 20:51

Siusiu,siusu,tak mój brzusiu Romek woła,
po piwie skonsumowanym w barze jego ukochanej
gdzie myli mu się kłębią,gdzie impulsem wspaniałym
Wie na kogo pluć,kogo zaczepiać podkręcając wąsa

Prawie że Kmicicowego,taak kochanego w jego stronach
Litwą pachnącego i polami złotymi,czarnoziemnymi
Przecież też Ukraińskimi,czyli naszymi…
Polaków WSCHODU przepięknego,dzikiego

Gdzie Tatar z Turkiem na swych konikach malutkich
Pozwalali mu rządzić szabelką,czeczugą wspaniałą..
Gdzie te pola i pszenice złote…
Tak polskie,tylko czy śląskie,nasze?

ROMKU_JA TEŻ POLAKIEM…
WIĘC NIE MYŚL.ŻE TY ...LEPIEJ SIUSIAJ!
TYLKO NIE NA DWORZEC BYTOMSKI,
TAK ŚLĄSKI!

J.Jendrzej
napisał
09.10.2013
o 20:56

Dziękuję za blokowanie
ADIOS
Do was już nie napiszę,wy barany!

Marcin Hałaś
napisał
10.10.2013
o 18:31

Nikt Pana nie blokował, Panie Jendrzeju - być może wystąpił jakiś błąd strony. Koncyliacyjnie przyjmuję, że pisząc “barany” miał Pan na myśli zodiakalną definicję Barana: “Zdolności przywódcze, silna wola, samodzielność, witalność, prostolinijność, niecierpliwość. Znak męski, ognisty i kardynalny. Władca: Mars.” W tym sensie jesteśmy barany wink








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Co się stanie z radzionkowskim pogotowiem?

    ​Poseł interweniuje. Radzionkowskie pogotowie ratunkowe może wkrótce stracić specjalistyczną karetkę. Jej załoga obawia się, że to wstęp do likwidacji placówki.… więcej >>>

    ZB 40 | Życie miasta | 07.10.2013 | Edytor

    Najbrzydszy dworzec w Polsce

    ​Wstyd. Przez bytomski główny dworzec kolejowy przejeżdża każdego dnia kilkadziesiąt pociągów. Ich pasażerom pewnie trudno uwierzyć, że znajdują się w sporym… więcej >>>

    ZB 40 | Życie miasta | 07.10.2013 | Edytor

    Wyburzenie: proszę, bez histerii

    ​Głos w dyskusji. Po wyburzeniu dawnej zajezdni tramwajowej przy ul. Witczaka w Internecie rozpętała się burza. Różni autorzy nazywali to… więcej >>>

    ZB 40 | Życie miasta | 07.10.2013 | Marcin Hałaś

    Słońce, wiatr, zabawa i latawce

    ​Leciały wysoko. Zawartymi w tytule słowami najlepiej można opisać wszystko to, co działo się podczas niedawnego pikniku rodzinnego zorganizowanego na… więcej >>>

    ZB 40 | Życie miasta | 07.10.2013 | Edytor

    Górnicza orkiestra zagrała na Kresach

    ​To była wyprawa! Nic, że bezpośrednio po szychcie spędzili całą noc w autobusie, a potem cały dzień na nogach i… więcej >>>

    ZB 40 | Życie miasta | 07.10.2013 | Edytor

    F-16 przelecą nad Radzionkowem

    ​Będzie głośno. Dwa myśliwce F-16 pojawią się 11 października nad Radzionkowem. Ich przelot to element odbywających się w tym mieście… więcej >>>

    ZB 40 | Życie miasta | 07.10.2013 | Edytor

    Gołębie podzieliły sąsiadów

    ​Rozbark. Gołąb jest powszechnie uznawany za symbol pokoju. Jednak mieszkańców domu przy niewielkiej ulicy Jaronia 2 ptaki te mocno skonfliktowały i… więcej >>>

    ZB 40 | Życie miasta | 07.10.2013 | Edytor

    Przestrzenie wyobraźni Ewy Blaut

    ​Wystawa w Operze Śląskiej. We foyer Opery Śląskiej znowu zaprezentowano prace plastyczne. Swoje obrazy pokazała tam związana z tą placówką… więcej >>>

    ZB 40 | Życie kulturalne | 07.10.2013 | Edytor

    Stadion na miarę (spóźnionego) XXI wieku

    Patronka szkoły przyniosła szczęście. ZSO 3 po wielu latach kołatania do urzędowych drzwi doczekał się boiska z prawdziwego zdarzenia. Do… więcej >>>

    ZB 40 | Życie sportowe | 07.10.2013 | Witold Branicki


    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    22 stycznia 2019

    imieniny:
    Anastazego, Wincentego

    Bytom
    -9°C

    Ciśnienie: 1015 hPa

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja