Zb logo

  

   blogi   forum


Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Dobra koalicja, a przynajmniej najlepsza

Od wyborów samorządowych Bytomiem rządzi koalicja KO-PiS, czyli Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda magicy z… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 1 | 07.01.2019 | Życie miasta | Edytor

Bytomianie muszą dobrze się czuć w swoim mieście

​Rozmowa z prezydentem Bytomia Mariuszem Wołoszem


– Sześć lat temu w referendum bytomianie odwołując Piotra Koja także i pana pozbawili stanowiska wiceprezydenta. Wracając do Ratusza po zwycięskich wyborach, musiał pan zatem odczuwać satysfakcję.

– Rzeczywiście tak było. Po kolejnych politycznych porażkach przyszło, dające sporą satysfakcję, zwycięstwo.

Czym się różni Mariusz Wołosz dzisiejszy od tego sprzed sześciu lat, oczywiście poza wiekiem? 

– Jestem starszy, ale przede wszystkim bogatszy o doświadczenia zdobyte podczas pracy, współdziałania z ludźmi i realizowania różnych projektów. Dzięki temu mogłem niemal z marszu zabrać się za zarządzanie Ratuszem i całym miastem.

Pana hasło wyborcze brzmiało „Bytom to nie hasiok”. Wiemy zatem, czym Bytom nie będzie. A czym według pańskiej wizji ma być?

– Przede wszystkim musi być przyjaznym i czystym miastem. Już w pierwszych decyzjach pokazałem, że zależy mi na ograniczeniu napływu odpadów i zmianie sposobu zarządzania nimi. W tej kwestii wiele się zmieni. 

– Więc jakim miastem będzie Bytom za pięć lat? 

– Miastem zarządzanym uczciwie, w którym pieniądze publiczne są wydawane z rozmysłem i oszczędnie. 

– Piotr Koj chciał energii kultury, Damian Bartyla twierdził, że najważniejsze są gospodarka i sport. A jaką pan ma wizję? 

– Dla mnie najważniejsze jest to, by mieszkańcy dobrze się czuli w swoim mieście. Nie ma sensu snucie jakiejkolwiek wizji, jeśli nie zapewnimy tej podstawy. Nie jesteśmy miastem kultury, sportu, czy gospodarki. Mamy do nadrobienia zaległości z poprzednich lat. Trzeba ożywić uśpione wydarzenia kulturalne, stawiając na młodzież odbudować sport i zapomnieć o tym, że będzie on finansowany z pieniędzy wyciąganych ze spółek komunalnych, bez efektu zresztą. Poza tym, trzeba także realizować unijne projekty. 

– Które zawieszone imprezy kulturalne wrócą?

– Nie chciałbym na razie ujawniać wszystkich szczegółów, bo rozmowy jeszcze trwają, ale nietrudno się domyślić, że chodzi o Teatromanię i Festiwal Dziwnie-Fajnie oraz Międzygalaktyczny Zlot Superbohaterów. 

Wygrał pan wraz ze swoją ekipą wybory prezydenckie, przejęliście władzę, a budżet na rok 2019 i tak mamy w wersji przygotowanej przez poprzedników. To gdzie tu zmiana? 

– To wynika z pragmatyki działania. Zależało mi na przyjęciu budżetu, by miasto mogło sprawnie funkcjonować. Chciałem też, żeby za budżetem opowiedziała się maksymalnie szeroka grupa radnych. Wywracanie wszystkiego tylko po to, żeby coś zmienić i żebym mógł powiedzieć, że to ja jestem autorem uchwały, nie miało sensu. Nie mieliśmy zresztą na to czasu, bo od wyborów do momentu sesji budżetowej upłynął zaledwie miesiąc. Tak jak zapowiadałem przyjętą wersję budżetu, będziemy teraz konsekwentnie zmieniać. Chcę, by dokonywało się to w porozumieniu z Radą Miejską. 

W jakim kierunku te zmiany pójdą?

Przede wszystkim musimy wydawać pieniądze oszczędniej i skupić się na tym, by z roku na rok zmierzać do zbilansowania budżetu. Koniec z nieprzemyślanymi wydatkami, których wcześniej nie brakowało. 

– Co z Gminnym Programem Rewitalizacji? Będąc w opozycji, krytykował pan sposób jego tworzenia i realizacji.

Zaczęliśmy prace nad aktualizacją GPR, mamy na to czas do marca. Analizujemy wszystkie projekty, sprawdzamy też jak wygląda ich realizacja. To, co mówiłem jako radny opozycyjny, niestety potwierdza się. Miasto jest bardzo słabo przygotowane do tego procesu, na wiele przedsięwzięć wyłożono już pieniądze, by opracować dokumentację, ale jest ona tak słaba, że nie można ogłosić przetargu. Musieliśmy wnioskować o przesunięcie terminów zgłoszenia projektów, by zyskać czas na ich poprawę. Największym problemem jest jednak spore niedoszacowanie zapisanych w GPR przedsięwzięć. 

Czy istnieje jeszcze szansa powrotu do takich inwestycji jak Becetka i dworzec przesiadkowy? 

– Co do Becetki, to decyzja jest po stronie marszałka województwa. My możemy jedynie zabiegać o to, by była ona korzystna dla Bytomia i to robimy. Z kolei dworzec przesiadkowy będziemy budowali, ale w znacznie okrojonej wersji. Mający kredytować ten projekt Europejski Bank Inwestycyjny oficjalnie uznał go za nieprzystający do naszych potrzeb i zbyt obszerny. Z jednej strony zatem pozyskaliśmy na dworzec 90 milionów złotych, ale wciąż brakuje nam 40 mln. Poprzednie władze zapewniając, że mamy środki na dworzec, mówiły nieprawdę. Podobnie zresztą jak w przypadku stadionu. 

– Co z Elektrociepłownią Szombierki? Koniec marzeń o przywróceniu tego obiektu do życia?

– Spotkałem się z właścicielami EC, by dowiedzieć się, dlaczego nie podpisano umowy na dofinansowanie modernizacji i rewitalizacji obiektu. Poinformowano mnie, że firma, która jest jego właścicielem, chce wrócić do gry i w tej sprawie rozmawia z nowymi władzami województwa śląskiego. Czy coś z tego wyjdzie – nie wiem, fakt, że mamy do czynienia z firmą prywatną, nie pomaga, bo trudniej jej pozyskać środki publiczne. Na pewno natomiast właściciel elektrociepłowni nie ma potencjału pozwalającego na samodzielne ratowanie EC. 

– „Gdzie nie spojrzeć, tam wypadają trupy z szafy” – słyszę od przedstawicieli nowej władzy. To po kolei: Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne.

– (ciężkie westchnięcie) „kryminalne Love Story”

– Ten komentarz mówi sam za siebie.

– Lada chwila Najwyższa Izba Kontroli upubliczni wyniki swoich działań w BPK, a także kontroli prowadzonych równolegle w Urzędzie Miejskim oraz Bytomskiej Agencji Rozwoju Inwestycji. Ich zakres jest znacznie szerszy od tego, co badała i opisała w swym raporcie firma Deloitte. Notabene musieliśmy się zwrócić do niej o wydanie odpisu wyników audytu, bo oryginał przekazany poprzednim władzom przepadł i nikt nie potrafi powiedzieć, gdzie jest. Już teraz wiemy, że NIK stwierdza nieprawidłowości na wielomilionową skalę. Chodzi o wydatki niecelowe w BPK, wykraczające poza sferę działalności tej spółki, a także kupowanie towarów i usług po zawyżonych cenach. O tym pisaliśmy w naszych zawiadomieniach do prokuratury, jestem przekonany, że podobne złoży NIK. Na tej podstawie też już w pierwszych dniach urzędowania dokonałem zmian personalnych we władzach BPK oraz spółki Bytomski Sport. W tej ostatniej, podobnie jak w BPK, stwierdziliśmy najwięcej nieprawidłowości. 

Czy wyciąganie BPK z kłopotów finansowych skończy się podwyżką cen wody i ścieków?

Nieuczciwe byłoby przerzucanie na bytomian tego ciężaru. Spółka potrzebuje mądrych decyzji i radykalnego ograniczenia kosztów, a to zadanie jej zarządu. Na pewno trzeba zmienić stworzony przez poprzednią ekipę system i uniemożliwić wypływ pieniędzy z BPK. 

Kolejny trup wypadający z szafy to wspomniane BARI.

– Tam też dokonałem zmian. Spółka ma teraz jednoosobowy zarząd, a jego zadaniem jest przeniesienie realizowanych projektów do Urzędu Miejskiego. Docelowo BARI zostanie zlikwidowane. Nigdy nie miała ona sensownego finansowania, nie da się też wymienić jej sukcesów. Zlikwidujemy ją w swoim czasie, by nie generowała kosztów. 

– Trup kolejny – szpital miejski. 

– Sytuacja jest trudna, nie obejdzie się bez zmiany zarządu i pomocy ze strony miasta. Osobiście chcę się zaangażować w tę sprawę, wykorzystując doświadczenie zdobyte na stanowisku dyrektora szpitala w Mysłowicach. Już teraz mogę powiedzieć, że potrzebna jest współpraca pomiędzy wszystkimi bytomskimi lecznicami, dzisiaj bowiem jej nie ma, co źle się odbija na pacjentach. Inna sprawa to zmiany systemowe w skali państwa. Bez nich wielu rzeczy nie można zrobić, nawet jeśli miasto wesprze szpital. Na pewno w obecnych warunkach nie możemy myśleć o tym, by jego działalność się bilansowała. 

– Oświata. Czekają nas likwidacje szkół? 

– Oświatą od dłuższego czasu nie zarządzał w Bytomiu nikt. Dyrektorzy placówek radzili sobie sami, robiąc to lepiej lub gorzej. Przed nami ujednolicenie systemu płac – regulaminu wynagradzania, musimy też pomóc oczekującym wsparcia dyrektorom. Na razie odwołaliśmy naczelnika oświaty i wprowadzamy nowe regulacje.

– Bytomiem współrządzi Koalicja Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość. Jej radni nie tworzą jednak koalicji, ale stabilną większość, tak przynajmniej jest to nazywane. Jak ta stabilna większość podejmuje decyzje? 

– Rozmawiamy na bieżąco o tym, co się dzieje. Każdy klub ma swojego szefa i to oni omawiają najważniejsze zagadnienia. 

– Łatwo się jest dogadać stronom, które na arenie ogólnopolskiej toczą wojnę?

– Na razie dogadujemy się dobrze, zależy nam na wspólnej naprawie miasta. Razem ponosimy za nie odpowiedzialność. Nie twierdzę jednak, że porozumiemy się w każdej kwestii, każdy może mieć swoje zdanie i je wyrażać. Dlatego też nie spisywaliśmy żadnego porozumienia. 

– Czy miasto będzie szukało pieniędzy prywatyzując BPK, Zakład Budynków Miejskich lub też Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej? 

– Nie ma takich planów. Będziemy spółki komunalne naprawiać, jeśli tego potrzebują, a nie je sprzedawać. 

– Działacze Koalicji Obywatelskiej często mówią o parytetach płci. Tymczasem w Bytomiu nie ma ani jednej kobiety nie tylko w gronie prezydentów, ale też w prezydium Rady Miejskiej. To nie jest dyskryminacja? 

Płeć nie powinna rozstrzygać o tym, kto dostaje jakie stanowisko. Powierzyliśmy je osobom, które dobrze realizują swoje zadania. O dyskryminacji nie ma mowy. 

Rozmawiał: TOMASZ NOWAK

 



Artykuł był oglądany 1017 razy.
  • Ocena - 3 2 głosów
   


Komentarze

nawrat regina
napisał
09.01.2019
o 19:49

tak bytom jest piekny a dzelnica starych miechowic to rujina nikt o tej ludnosci nie dba mieszkam w bloku ktrym nikt nie dba płace czysz regularne i nawet niemam pieca pokojowego i zgnite okna kture majom byc wymienane ale adm sie tumaczy rze nie ma pinedzy na to ubikacja na puł pietsze wychodze na klatkie to jest masakra mam 65lat jestem wdowom prosze mnie zrozumiec   jest mi bardzo cieszko i zadnej pomocy niemam skont wzos mieszkam na antonego wolnego 16/6








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Wielka Orkiestra gotowa do grani

    ​Będzie się działo. W najbliższą niedzielę 13 stycznia po raz 27. zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W Bytomiu jej koncert poprowadzą przede… więcej >>>

    ZB 1 | Życie miasta | 07.01.2019 | Edytor

    Roszady powyborcze: etap kolejny, nie ostatni

    ​Odchodzą, przychodzą. Zgodnie z oczekiwaniami następują zmiany personalne w podległych miastu spółkach i jednostkach. Odchodzą z nich ludzie wprowadzeni tam przez poprzednie władze, a ich… więcej >>>

    ZB 1 | Życie miasta | 07.01.2019 | Edytor

    Podium w kraju i za granicą

    ​Dżudo. W zeszłym roku sportowcy GKS Czarni Bytom zdobyli w Mistrzostwach Polski wszystkich kategorii wiekowych 28 medali indywidualnie oraz 5 w konkurencji drużynowej.… więcej >>>

    ZB 1 | Życie sportowe | 07.01.2019 | Edytor

    Polonia przegrała w Polonii

    ​Koszykówka. Posylwestrową formę bytomskich drugoligowców sprawdził AZS Częstochowa. W pierwszej rundzie drużyny stoczyły w hali „Na Skarpie” zaciętą walkę.

    więcej >>>
    ZB 1 | Życie sportowe | 07.01.2019 | Edytor

    Młodzi próbują walczyć, Stodoła zamknięta

    ​Hokej. Węglokoks Kraj Polonia rozpoczęła rozgrywki w 2019 roku wyjazdowymi pojedynkami z GKS Tychy oraz Comarch Cracovią. Niedzielny mecz w Bytomiu z TatrySki Podhale… więcej >>>

    ZB 1 | Życie sportowe | 07.01.2019 | Edytor

    Trzej Królowie pokłonili się Dzieciątku

    ​Trzy orszaki dotarły na Rynek. Mędrcy świata monarchowie Kacper, Melchior i Baltazar triumfalnie wjechali na bytomski Rynek, by oddać hołd… więcej >>>

    ZB 1 | Życie miasta | 07.01.2019 | Edytor

    Kamery pomogą w walce z odpadami

    ​Tak chcieli mieszkańcy. Bytomski system monitoringu powiększył się o 13 kolejnych kamer. Umieszczono je w różnych punktach miasta, przeważnie tam, gdzie chcieli… więcej >>>

    ZB 1 | Życie miasta | 07.01.2019 | Edytor

    Komu ukradli kable?

    ​Złodziejskie łupy. Na razie nie wiadomo do kogo należą przewody energetyczne znalezione przez policjantów z Szombierek na nieużytkach w pobliżu ulicy Stalowej… więcej >>>

    ZB 1 | Ciemna strona życia | 07.01.2019 | Edytor

    Furaha znaczy szczęście

    ​Pomóc potrzebującym. Krzysztof Drabik, społecznik i mistrz sztuki barmańskiej flair został ambasadorem kenijskiej fundacji Help Furaha. Bytomianin postanowił podjąć się morderczego… więcej >>>

    ZB 1 | Środek życia | 07.01.2019 | Edytor


    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    23 sierpnia 2019

    imieniny:
    Apolinarego, Filipa

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja