Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

O przepływach elektoratu

​Przepływy elektoratu...

O tym się zawsze pisze przed drugą turą. A jak może to wyglądać w Bytomiu? Niewątpliwie… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 29 | 16.07.2018 | Życie miasta | Edytor

Co zmieniła prohibicja?

​Jedni zarabiają, inni tracą. Od ponad dwóch tygodni w Bytomiu obowiązuje nocna prohibicja. Pomiędzy godziną 23 a 5 nie można kupić alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych. Sprawdziliśmy, jakie zmiany przyniósł ten wciąż budzący kontrowersje zakaz. 


Prohibicję wprowadzili radni, którzy niemal jednogłośnie poparli wniosek złożony przez prezydenta Damiana Bartylę. Prawo takie dały im nowe uregulowania prawne ustanowione przez parlament. Uzasadnienie dla zakazu było krótkie: dzięki niemu skończą się problemy z pijakami okupującymi okolice nocnych sklepów z alkoholem, uzupełniającymi w nich zapasy i zatruwającymi życie okolicznym mieszkańcom.  

Trzeba przyznać, że jak na razie bytomskie placówki handlowe skrupulatnie przestrzegają nowych przepisów.  Po godzinie 23 nie dostaniemy w nich wódki, piwa, wina i innych napojów wyskokowych. Sprawdziliśmy i za każdym razem słyszeliśmy zdecydowaną odmowę. Za każdym razem też właściciele grzecznie informowali o prohibicji, jak ognia unikali jej komentowania i mówili, że  prawa nie złamią, by nie stracić licencji oraz nie popaść w gorsze kłopoty. 

Jednakże zdecydowana większość sklepów nocnych lub jak kto woli całodobowych poradziła sobie w zupełnie inny sposób. Decyzją ich właścicieli placówki te przestały prowadzić ciągłą sprzedaż i od 1 lipca działają od godziny 5 do  22.55. Kartki z nowymi godzinami otwarcia wywieszono w widocznych miejscach, a dodatkowo sprzedawczynie i sprzedawcy przy okazji instruują klientów. – Odkąd w naszym mieście jest prohibicja, sklep nocny kompletnie stracił rację bytu – przekonywał nas jeden z handlowców. – Nie ma co udawać, że w nocy ktoś przychodził do nas po oranżadę, cukier lub chleb. Takich było dwóch na stu. Reszta kupowała alkohol, nocą tylko nim się handlowało.  Co teraz robią ci klienci? – Znamy ich od lat. Przyspieszyli i teraz robią zakupy, często na zapas, do godziny 22. Ilościowo towaru schodzi niemal tyle samo, co kiedyś – stwierdza nasz rozmówca. Wielu sprzedawców zauważyło też pewną prawidłowość. Tuż przed zamknięciem sklepu lawinowo pojawiają się w nim klienci chcący w ostatniej chwili zaopatrzyć się w alkohol.

Inni, bardziej zasobni, w razie potrzeby zwracają się o pomoc do taksówkarzy.  Rozmawialiśmy z wieloma i zgodnie przyznali, że od przeszło dwóch tygodni świadczą nowy typ usługi: – Jak komuś braknie podczas imprezy, a jeszcze ma smak, to dzwoni po taryfę i wysyła jej kierowcę do Radzionkowa lub jakiegoś innego sąsiedniego miasta, w którym nie obowiązuje prohibicja. Kupujemy butelki i dostarczamy do domu, doliczając sobie za drogę – usłyszeliśmy od bytomskich taksówkarzy. Mieszkający na obrzeżach Bytomia mają łatwiej. Do nocnego w innym mieście można przecież dojść na piechotę. 

Sporej grupy pijących od dawna nowy przepis w ogóle nie obszedł. Oni bowiem nie zaopatrują się w alkohol w sklepach, lecz w innych miejscach. Lewa wódka (chociażby owiane złą sławą F16) wciąż jest oferowana bez jakichkolwiek ograniczeń czasowych. Nic więc dziwnego, że reprezentanci bytomskich służb porządkowych, którzy oficjalnie poparli  inicjatywę rządzących, nie mogą z pełnym przekonaniem stwierdzić, że przyniosła ona spodziewane rezultaty. – Jak na razie nie zmniejszyła się ilość pijaczków wysiadujących pod sklepami, pijących i zatruwających życie innym.  Wciąż hałasują, śmiecą i awanturują się. Co najwyżej jeśli nie zrobią zapasów, to wcześniej zbierają się do domów – usłyszeliśmy. Wielu dotąd nękanym osobom to jednak wystarcza: – Kiedyś siedzieli tu dzień w dzień, chlali i wywoływali burdy. Od niedawna jest trochę spokojniej.  Nam ta prohibicja pasuje – mówi lokator kamienicy w centrum miasta. 



Artykuł był oglądany 598 razy.
  • Ocena - 0 0 głosów
   


Komentarze

Adam
napisał
16.07.2018
o 16:59

Meneli jest ile było (mam na myśli tych śpiących na ławkach) Normalni Bytomianie jak chcą się napić jadą do najbliższego miasta gdzie nie obowiązuje prohibicja lub kupują na melinach browar za 3,50 zł. Panie z nocnej zmiany w sklepach nocnych zaczęły się rejestrować z UP. Aby ludzie umieli zachowywać się po alkoholu nie wystarczy zamknąć sklepy i zakazać sprzedaży alkoholu, ale należy uczyć kultury picia. Zakazy nic nie zmienią








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Rurociąg połączył  Zabrze z Bytomiem

    ​Inwestycja zakończona. 10 kilometrów liczy zbudowany właśnie rurociąg łączący system ciepłowniczy w Zabrzu z takim samym systemem bytomskim. Już za kilka miesięcy… więcej >>>

    ZB 29 | Życie miasta | 16.07.2018 | Edytor

    Nie fedrujcie pod Miechowicami!

    ​Zbierają podpisy, bo mają dość. Mieszkańcy Miechowic domagają się, by kopalnia Bobrek-Piekary jak najszybciej wstrzymała fedrowanie pod ich dzielnicą. Mają… więcej >>>

    ZB 29 | Życie miasta | 16.07.2018 | Edytor

    Pensja burmistrza nie będzie zmieniona?

    ​Kontrowersje. Niewykluczone, że mimo głośnego rządowego rozporządzenia burmistrz Radzionkowa Gabriel Tobor zachowa swoje dotychczasowe uposażenie. Co innego prezydent Bytomia Damian… więcej >>>

    ZB 29 | Życie miasta | 16.07.2018 | Edytor

    Sygnalizacja już działa, kierowcy mają łatwiej

    ​Prace zakończone. Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu ulic Szymały, Schwallenberga i Unii Europejskiej w Radzionkowie już działa. Kierowcy – jak na razie –… więcej >>>

    ZB 29 | Życie miasta | 16.07.2018 | Edytor

    Letnie kino pod gołym niebem

    ​Repertuar niespodzianka. Czwartkowe i piątkowe wieczory wakacyjne możemy spędzać w kinie plenerowym. Seanse odbywają się w bytomskim parku miejskim oraz przed radzionkowskim Centrum… więcej >>>

    ZB 29 | Życie miasta | 16.07.2018 | Edytor

    Zafascynowani naszą przyrodą

    ​Chcą naszych fotografii. Oberschlesisches Landesmuseum w niemieckim Ratingen urządza wystawę poświęconą przyrodzie Górnego Śląska. W Bytomiu zainteresowały ich fotografie terenów chronionych.

    więcej >>>
    ZB 29 | Życie miasta | 16.07.2018 | Edytor

    Przez muzeum płynie Odra

    ​„Zalany” trotuar. Aby spędzić wakacje nad Odrą, nie trzeba wcale wyjeżdżać kilkadziesiąt kilometrów poza Bytom. Wystarczy przyjść do Muzeum Górnośląskiego… więcej >>>

    ZB 29 | Środek życia | 16.07.2018 | Edytor

    W brzuchu wodnego potwora

    ​Symbol miasta. Górująca nad Bytomiem wieża ciśnień jest niedostępna dla zwiedzających. Stałymi bywalcami są w niej jedynie miejskie gołębie i tylko czasem… więcej >>>

    ZB 29 | Środek życia | 16.07.2018 | Edytor

    Obrazy namalowane całym sercem

    ​Zaproszenie. Tadeusz Banaś już po raz drugi ma swoją wystawę malarską w radzionkowskim Centrum Kultury Karolinka. Zaprezentowane na niej prace można… więcej >>>

    ZB 29 | Środek życia | 16.07.2018 | Edytor