Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

O przepływach elektoratu

​Przepływy elektoratu...

O tym się zawsze pisze przed drugą turą. A jak może to wyglądać w Bytomiu? Niewątpliwie… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 5 | 03.02.2014 | Środek życia | Marcin Hałaś

Człowiek, który powiesił Breżniewa

Osiemdziesiąt lat Edwarda Tomenki. W ubiegłym tygodniu 80. urodziny obchodził Edward Tomenko – bytomianin, satyryk, człowiek, który pobił wiele rekordów. I wciąż pozostaje w pełni sił twórczych.


Edward Tomenko urodził się w Czortkowie nad Seretem w województwie tarnopolskim (obecnie znajdującym się na terytorium Ukrainy). Po roku 1945 trafił jak wielu wysiedleńców z ziem wschodnich na Śląsk – początkowo na Dolny. Zaraz po wojnie ukończył we Wrocławiu trzyletnią Szkołę Sztuk Plastycznych, mieszkał w Kluczborku. Jak jednak widać – nie do końca odpowiadał mu tamtejszy klimat, bo w 1956 roku przeprowadził się do Bytomia. To był dla niego nader pomyślny rok, bo w tymże 1956 zadebiutował jako rysownik-satyryk w wydawanym wówczas Katowicach czasopiśmie zatytułowanym „Kocynder". Od tamtego czasu pozostaje wciąż aktywny w tej dziedzinie – opublikował już kilkanaście tysięcy rysunków. I tutaj właśnie zaczyna się pasmo jego rekordów. Tomenko ma za sobą 58 lat nieprzerwanej pracy twórczej. W tym okresie jego rysunki były publikowane na łamach ponad 180 gazet w Polsce oraz innych krajach. W okresie PRL-u był stałym współpracownikiem znanych wówczas ogólnopolskich tygodników satyrycznych – „Karuzeli" i „Szpilek". Jego rysunki były wystawiane i nagradzane na konkursach w kilkunastu krajach – także w Japonii. W czasach socjalizmu otrzymał propozycję opublikowania serii rysunków z prestiżowym piśmie wychodzącym w Republice Federalnej Niemiec. Takie to były czasy, że nie mógł ich wysłać za granicę osobiście – musiał to zrobić „oficjalnym kanałem", czyli za pośrednictwem redakcji polskiego czasopisma. W ostatniej chwili do akcji wkroczyła cenzura i nie zezwoliła na taki transfer. Urzędnicy i cenzorzy uznali bowiem, że rysunki Tomenki są zbyt frywolne, aby mogły reprezentować w zachodnioniemieckiej prasie socjalistyczną Polskę.

W tymże okresie PRL-u artysta musiał posiadać etat. Tomenko zatrudniony był więc w przedsiębiorstwie handlowym Centrala Rybna jako dekorator sklepów. – Taki układ bardzo mi odpowiadał, bo moim zadaniem była praca „w terenie", czyli musiałem jeździć po sklepach i dbać o ich wystrój – wspomina pan Edward. – Miałem więc czas, aby w czasie pracy jeździć także do śląskich redakcji, z którymi współpracowałem. Któregoś dnia na moim dekoratorskim biurku w Centrali Rybnej znalazłem kartę opatrzoną podpisem i pieczątką dyrektora. Widniały na niej słowa: „Panie Tomenko, jak Pan będzie miał wreszcie chwilę czasu, proszę przyjść do pracy."

Z okresem pracy Tomenki w charakterze dekoratora wiąże się anegdota. Tak naprawdę prawdziwy „zapieprz" dekoratorzy mieli tylko w okolicach komunistycznych świąt – 1 maja, 22 lipca oraz rocznicy Rewolucji Październikowej, kiedy musieli na wystawach sklepowych umieścić propagandowe materiały. Kiedyś przy okazji rocznicy Rewolucji Październikowej wybuchł skandal – Tomenko powiesił bowiem Breżniewa. Właściwie nie tyle Breżniewa, co jego portret. Tyle tylko, że miejskie czynniki partyjne doszły do wniosku, że Breżniew zawisł w bardzo nieodpowiednim miejscu – na stoisku monopolowym, nad regałem z butelkami czystej wódki. Uznano, że to prowokacja. – Jakoś się wybroniłem, mówiłem że przecież w Rosji wszyscy piją, więc towarzysze radzieccy pewnie się nie obrażą na taką lokalizację portretu przywódcy ZSRR. Tłumaczenia przyjęto, jednak Breżniewa polecono mi przewiesić w bardziej odpowiednie miejsce. Zatem rozzuchwaliłem się i na koniec powiedziałem: O co chodzi? Przecież nie powiesiłem go na szubienicy.

Osobną sprawą w życiu Edwarda Tomenki jest jego związek z „Życiem Bytomskim". Nasz tygodnik jest bowiem jedynym tytułem prasowym, z którym Tomenko współpracuje nieprzerwanie od chwili swojego debiutu – czyli już 58 lat. W tym czasie umieścił na naszych łamach tysiące rysunków, a z jego dowcipu śmiało się już kilka pokoleń mieszkańców Bytomia i Radzionkowa. – Poczucia humoru nie można się nauczyć w żadnej szkole, na żadnych studiach – twierdzi satyryk.Trzeba się z tym urodzić, otrzymać go w darze od Boga.

Wciąż pracuje tradycyjnie – tuszem i piórkiem. Nie używa komputera, skanera, Internetu. Edward Tomenko mieszka na Osiedlu na Sójczym Wzgórzu. Ze swoją śp. żoną Alicję przeżył w związku małżeńskim 55 lat. Ma córkę Grażynę, wnuczkę Andżelikę oraz prawnuczki Jessicę i Patrycję. Zapowiada, że nadal będzie Czytelników raczył co tydzień swoim dowcipem. – Boję się tylko, żeby Donald Tusk nie wykorzystał mnie w kampanii wyborczej – mówi Edward Tomenko. – Jeszcze kiedyś premier ogłosi: krytykujecie mnie za podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat, a taki Tomenko ma już 80 i ciągle pracuje. I wtedy wszystko będzie na mnie.



Artykuł był oglądany 2993 razy.
  • Ocena - 3 4 głosów
   


Komentarze

Lucjan Florek
napisał
17.11.2018
o 14:26

Gratulacje z okazji Urodzin Fajny artykul
Moje nazwisko jest nie obce Edwardowi
Jesli przrczyta komentarz to bedzie wiedzial o kogo chdzi.
A tak ogolnie to artykul naprawde fajny.








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Referendum przewrotne

    Nie, czyli tak. 16 marca czeka nas referendum w sprawie przyszłości Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego i finansów miasta. Zdecydowali o tym… więcej >>>

    ZB 5 | Życie miasta | 03.02.2014 | Tomasz Nowak

    Cud: odnowią dworzec

    ​Lobbowanie pomogło. Firma „Akces" z Czechowic-Dziedzic wyremontuje halę bytomskiego dworca kolejowego. Wygrała ona przetarg ogłoszony przez PKP S.A. Przetarg, którego… więcej >>>

    ZB 5 | Życie miasta | 03.02.2014 | Edytor

    Opozycja zrobi swoje referendum?

    Zaskarżyli uchwałę. Na jednym, zaplanowanym na 16 marca referendum może się nie skończyć. Opozycja zacznie bowiem zbierać podpisy pod wnioskiem… więcej >>>

    ZB 5 | Życie miasta | 03.02.2014 | Edytor

    Czy twoje dziecko zażywa narkotyki?

    Diagnoza i program. Ponad 14 procent uczniów bytomskich szkół miało w ostatnim roku kontakt z narkotykami. Tyle samo chce je… więcej >>>

    ZB 5 | Życie miasta | 03.02.2014 | Edytor

    Bytom historyczny, nowoczesny i emocjonalny

    Bytomianka w Recklinghausen. Anna Friederich pochodzi z Bytomia, ale od ponad 20 lat mieszka w niemieckim Recklinghausen. W zeszły piątek… więcej >>>

    ZB 5 | Środek życia | 03.02.2014 | Edytor

    Od wampira Draculi do Rudolfa Hessa

    Historyczne pasje Tomasza Saneckiego. O tajemnicach II wojny światowej, ale także o sekretach Rzeczpospolitej Obojga Narodów pisze w Internecie bytomianin… więcej >>>

    ZB 5 | Życie kulturalne | 03.02.2014 | Edytor

    Tramwaje nadrabiają zaległości

    ​Daleko do ideału. Po recesji w połowie minionej dekady Tramwaje Śląskie zaczynają powoli wracać do formy. Modernizację taboru i infrastruktury rozpoczęto najpierw… więcej >>>

    ZB 5 | Życie miasta | 03.02.2014 | Jacek Sonczowski

    Latająca miotła Baby-Jagi

    ​Znawcy lotnictwa. Bogatą i specjalistyczną wiedzą musieli się wykazać uczestnicy Konkursu Wiedzy Lotniczej noszącego nazwę „Latająca miotła Baby-Jagi". Zorganizowano go… więcej >>>

    ZB 5 | Życie miasta | 03.02.2014 | Edytor

    Kto (nie) chce jeździć po bruku?

    ​Za i przeciw. Wiele kontrowersji wywołał nasz zeszłotygodniowy tekst zatytułowany „Triumfalny powrót bruku". Odezwali się bytomianie krytykujący fakt, iż muszą… więcej >>>

    ZB 5 | Życie miasta | 03.02.2014 | Edytor