Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Dobra koalicja, a przynajmniej najlepsza

Od wyborów samorządowych Bytomiem rządzi koalicja KO-PiS, czyli Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda magicy z… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 21 | 25.05.2020 | Życie miasta | Tomasz Nowak

Jesteśmy opozycją  otwartą i konstruktywną

​Rozmowa z Robertem Rabusem, radnym Bytomskiej Inicjatywy Społecznej


– Jak zdrowie panie radny?

– Zarówno fizyczne, jak i emocjonalne w dobrej kondycji. Dziękuję.

– Czy koronawirus bardzo zmienił pańskie codzienne życie?

– Początkowo sceptycznie patrzyłem koronowairusa. Następnie mocno ograniczyło to moje życie, teraz jednak inaczej odbieram całą sytuację. Na przykład poprzez „odmrażanie” kontaktu z rodziną, bo dotychczas ograniczyliśmy się do osobistych relacji w łonie naszej małej rodziny. Odczuwałem stany emocjonalne podobne do tych, które odczuwa się po stracie, jednak depresji nie miałem. Powoli wracamy do życia sprzed pandemii. Z pewnością inny byłby mój stosunek do tego zagadnienia, gdybym był singlem, a jak mam rodzinę, w tym małe dziecko, to sprawa wygląda inaczej. Bardziej dba się o tych, których się kocha, i którzy są w jakimś stopniu od nas zależni. Sam okres izolacji wpływa na przewartościowanie u mnie pewnych rzeczy i pod tym kątem uważam, że są tego dobre owoce.

– Jaki będzie świat po pandemii? Zmienią się relacje międzyludzkie?

– Jestem życiowym optymistą, ale mam pewien dystans co do zmiany ludzi „na lepsze”. Wierzę, że duża część ludzi zmieni swoje myślenie, nawyki i emocjonalne nastawienie, a tym samym stosunek do drugiego człowieka. Obawiam się o stan emocjonalny ludzi. Już teraz mamy informacje o zachodzących zjawiskach psychicznych określanych przez niektórych jako Zespół Stresu Pourazowego. Częstym przypadkiem są depresje, które przybiorą na sile poprzez „odnalezienie” się w „nowej” rzeczywistości, która może nie być przyjazna. Mam też obawy co do wzrostu liczby samobójstw, które mogą być następstwem ciężkich stanów natury psychicznej. Stąd też należy zastanowić się nad konkretnymi działaniami w tym zakresie. Zmiany będą ogromne, a w zasadzie już są, co przekłada się na różne sfery aktywności. Odczuwa to gospodarka: dużo osób traci swoje majątki, czy pracę, inni się bogacą. Sądzę, że przez najbliższy okres będziemy mieli do czynienia z polaryzacją społeczeństwa pod względem bogactwa. 

– Co pan myśli o obostrzeniach wprowadzonych przez rząd i tempie ich znoszenia?

– Początkowo kibicowałem podejmowanym przez rząd działaniom, byłem nawet zdania, aby osoby, które przyjeżdżały z zagranicy były izolowane w specjalnie do tego wyznaczonych miejscach (np. szkołach) mieszczących się bezpośrednio przy granicach lub lotniskach. Oczywiście bez możliwości kontaktu fizycznego z innymi, ale za to w pełni zaopiekowani, w tym z opieką medyczną i psychologiczną. Wiem, że mogłoby to być traumatyczne, ale tu chodzi bezpieczeństwo ich i reszty społeczeństwa. Potem stwierdziłem, że zbyt długo gospodarka jest w takim stopniu „zamrożona”, co powoduje negatywne reperkusje. Zgodzę się, że tak gwałtowna i silna izolacja, poza początkowym strachem, dawała pewne ramy bezpieczeństwa, ale jednak można było postąpić w ten sposób, że izoluje się tych, którzy są najbardziej narażeni, wobec innych zaś stosuje się środki bezpieczeństwa, ale „puszcza” się gospodarkę. Niektóre działania rządu wydawały mi się nielogiczne. Następowało „odmrażanie” gospodarki podczas notowanych wzrostów pozytywnych diagnoz. Rozumiem, że wzrost wykrywalności koronawirusa, wiąże się także ze wzrostem przeprowadzanych testów, jednak powinno to wszystko być robione racjonalnie.

– Władze Bytomia na wystarczającym poziomie wspierają lokalnych przedsiębiorców, czy też powinny robić więcej. Jeśli tak, to co konkretnie?

– Zdecydowanie za mało, biorąc od uwagę obowiązujące przepisy prawa. Inne miasta zrobiły w tym zakresie zdecydowanie więcej. I tak cieszę się, że przynajmniej z niektórych propozycji przedstawionych przez BIS skorzystał prezydent Wołosz. Postulowaliśmy niemal od samego początku podjęcie działań ponad podziałami na rzecz przedsiębiorców. Proponowaliśmy obniżkę czynszów za wynajem lokali, zmniejszenie lub zawieszenie pobierania podatków od nieruchomości, czy środków transportu. Z niektórych propozycji prezydent skorzystał, z innych nie. Należy też wziąć pod uwagę, że pomocy przedsiębiorcom można udzielić także teraz, kiedy gospodarka zaczyna wprawdzie „ruszać”, ale im wciąż jest ciężko. Można by zastosować na kilka miesięcy kolejne obniżki np. z tytułu wynajmowania lokali. Warto zapoznać się z rozwiązaniami, które zaproponowały w tym zakresie miasta ościenne, np. Tarnowskie Góry, wprowadzające konkretne formy wsparcia. W Bytomiu koalicja rządząca nie zaproponowała takich rozwiązań.

– Istnieje obawa, że tegoroczne dochody Bytomia będą mniejsze od założonych nawet o 50 milionów złotych. Jak możemy poradzić sobie z tym problemem?

– To problem nie tylko Bytomia, ale wszystkich samorządów w Polsce. Prezydent i jego służby najlepiej orientują się w bieżącej sytuacji finansowej i od niego oczekujemy przedstawienia konkretnych pomysłów. 

– Czy pana zdaniem będziemy musieli ograniczyć miejskie inwestycje?

– Takie rozwiązanie byłoby bardzo złe dla Bytomia. Inwestycje decydują w największym stopniu o rozwoju miasta. Trzeba raczej szukać oszczędności w innych obszarach.

– Zgłosił pan projekty uchwał zakładające obniżkę pensji prezydenta i diet radnych. W efekcie Mariusz Wołosz sam zadeklarował, że 2 tysiące ze swej pensji przekaże na szpital, projekt dotyczący rajców pewnie jeszcze wróci na forum Rady Miejskiej. Co ta inicjatywa ma dać, bo moim zdaniem powinniśmy rządzącym dobrze płacić, ale zarazem od nich wymagać.

– Ja nie mówię, że rządzący nie powinni dobrze zarabiać. Owszem, powinni, ale też powinno ich być zdecydowanie mniej na każdym szczeblu władzy. Nie sądzę, aby sprawowanie władzy w obecnym kształcie miało stanowić jedyne źródło utrzymania. Rozumiem jednostkowe przypadki i ich nie potępiam, jednak nie powinno tak być. Władza powinna być bardziej rozliczana i pilnowana. Pandemia przekłada się negatywnie na ogólną sytuację gospodarczą. Czekają nas obniżki wynagrodzeń, być może zwolnienia z pracy w urzędzie czy miejskich jednostkach. Czy wyobraża sobie pan sytuację, że obniżki mają dotyczyć tylko szeregowych pracowników, a kadra kierownicza nie odczuje negatywnych skutków? Poza tym jedną z pierwszych uchwał obecnej Rady Miejskiej była podwyżka wynagrodzenia prezydenta, co dla mnie było decyzją niezrozumiałą, bo nie było niczego, co by wskazywało, że należy prezydentowi dołożyć do wypłaty.

– Dlaczego dwóch radnych opuściło klub BIS?

– Sytuacja jest dynamiczna i powstrzymam się od szerszego komentarza. Jednakże, jeśli rzeczywiście dojdzie do rozstania między BIS, a radnymi Gajowiakiem i Wacem, to przypuszczalnie będą chcieli zachować pozory tzw. radnych niezależnych, ale i tak będą głosować jak im większość koalicyjna podpowie. Potem albo zostaną „na swoich pozycjach” albo już formalnie przejdą do którejś z opcji rządzącej.

– BIS miał kiedyś 12 radnych, po ostatnich wyborach 6, teraz już tylko 4. Co pana zdaniem sprawia, że tracicie na sile?

– Przez wiele lat byliśmy atakowani, a nawet hejtowani przez prawie wszystkie siły polityczne w Bytomiu, co przełożyło się na także na wynik wyborów. Niektórzy ludzie, którzy z nami współpracowali wykazali się brakiem lojalności i opuścili nasze szeregi. Nie widziałem z ich strony chęci poprawy sytuacji i rozwiązania problemów, tylko ucieczkę od nich. Zresztą zmiana barw u niektórych nie była niczym nowym i zaskakującym. A tak w ogóle, to wyobraża pan sobie sytuację, w której to my rządzimy Bytomiem podczas obecnej pandemii? Jestem zdania, że w takich okolicznościach obecnie rządzący nie zostawiliby na nas „suchej nitki”. Bylibyśmy atakowani za to, że Bytom jest miastem, w którym jest najwięcej zachorowań na koronawirusa w Polsce. Byłoby nagłaśniane, że szpitale i inne miejskie instytucje nie mają odpowiedniej ilości środków do ochrony zdrowia i życia swoich podopiecznych, przez co muszą prosić o wsparcie społeczeństwo. Że nie podjęto odpowiednich działań, aby zabezpieczyć górników. Dochodzi do karygodnych zaniedbań, co miało miejsce podczas nieudanej ewakuacji pensjonariuszy DPS Kombatant. Byłyby wtedy żądania dymisji ludzi za to odpowiedzialnych. Obśmiane zostałoby sadzenie drzewek, czy pojawienie się kwiatków, jako zajmowanie się rzeczami, które w tym momencie nie mają znaczenia. Byłby tu z pewnością ściągane ogólnopolskie media, aby pokazać nieudolność rządzących. Prezydent i koalicja Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, która rządzi Bytomiem, powinni być wdzięczni, że ma w nas opozycję otwartą i konstruktywną, która nie bazuje na ludzkiej krzywdzie, tylko chce problemy rozwiązać aktywnie. Stąd też nie rozumiem dlaczego jesteśmy tak silnie atakowani. W Radzie jest nas mniej, co nie znaczy, że tak będzie do końca kadencji. Poza tym mniej nie znaczy gorzej, a może być wręcz przeciwnie. 

– Mając czterech radnych BIS do końca kadencji będzie opozycją nie mogącą nic zrobić. Frustruje to pana?

– Moje życie ani się nie kończy ani nie zaczyna na polityce, stąd sytuacje związane z polityką mnie nie frustrują. Nie ma czasami większej różnicy miedzy posiadaniem 12, a 4 radnych. W jednym i w drugim przypadku nie ma się większości. Poza tym jak mawiał Churchill jak czekasz wystarczająco długo, to z pewnością się coś wydarzy.

– Do dziś na forum Rady Miejskiej konsekwentnie broni pan prezydentury Damiana Bartyli. Co pozytywnego dla Bytomia zostało po 6 latach jego rządów?

– Bronię wielu pozytywnych działań. To wiele inwestycji (za ponad 300 mln zł) poprawiających komfort życia mieszkańców, niezwykle ważnych dla miasta. To Gminny Program Rewitalizacji, który obecnie jest realizowany, a którego efektami tak chętnie i często chwalą się obecne władze, np. rewitalizacja dzielnicy Rozbark, siedziby Bytomskiego Centrum Kultury czy odbudowa pałacu Thiele Winncklerów. O termomodernizacji szkół, czy rewitalizacji miejskich parków nie wspomnę. To w końcu ożywienie po wielu latach życia gospodarczego Bytomia, czego namacalnym skutkiem jest pozyskanie wielu inwestorów i w konsekwencji znaczący spadek bezrobocia. Tych pozytywnych efektów było dużo więcej.

– Damian Bartyla obudził wśród bytomian wielkie nadzieje. Doprowadził do przedterminowych wyborów, wygrał je dwa razy, w tym raz w pierwszej turze, a po 6 latach wszystko przegrał i odszedł w niesławie. Zastanawiał się pan, czemu tak to się potoczyło?

– Nie rozumiem dlaczego pan artykułuje takie tezy, że „wszystko przegrał”, że „odszedł w niesławie”? Przecież to nie jest prawda. W niesławie odeszła ekipa odwołana w 2012 roku w referendum. Ta sama ekipa, która obecnie sprawuje w Bytomiu władzę. Prezydent Bartyla przegrał wybory w 2018 roku z ponad 46 procentowym poparciem, niemalże „o włos” przegrywając z obecnie rządzącym prezydentem, przy tak agresywnym ataku na niego. Żaden z poprzednich prezydentów Bytomia przegrywając wybory nawet nie zbliżył się do takiego wyniku. Przez prawie półtora roku stał się obiektem skomasowanych ataków ze strony praktycznie wszystkich partii politycznych i związanych z nimi mediów. Zarzucono mu, że jest winny procederowi nielegalnego składowania i przetwarzania odpadów w Bytomiu, a w rzeczywistości jest to problem całego kraju i mierzymy się z nim kilkadziesiąt lat. To ohydne kłamstwo. Wprost przeciwnie, podjął się wielu odważnych i realnych działań, mających ukrócić to niebezpieczne zjawisko.

– Liczył pan, że konflikt w łonie koalicji rządzącej obecnie Bytomiem doprowadzi do jej upadku?

– Nie miałbym nic przeciwko, gdyby koalicja PO oraz PiS rzeczywiście działała na rzecz naszego miasta, ale poza wielkimi słowami i w większości podpinaniem się pod sukcesy poprzedników, to nie widzę za dużo pozytywów w tym zakresie. 

Rozmawiał:
TOMASZ NOWAK



Artykuł był oglądany 396 razy.
  • Ocena - 0 0 głosów
   


Komentarze

Irek
napisał
28.05.2020
o 22:20

Chciałbyś








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Radzionków odmraża oświatę,  Bytom najpierw zbada nauczycieli

    ​Chcą mieć pewność. 25 maja ponownie otwarte zostaną radzionkowskie przedszkola, a uczniom klas I-III miasto zapewni opiekę w szkołach. Bytomskie przedszkola gminne… więcej >>>

    ZB 21 | Życie miasta | 25.05.2020 | Edytor

    Oskarżeni o nielegalne składowanie odpadów

    ​Grupa przestępcza. 41 osób zasiądzie na ławie oskarżonych. 34 z nich należało do zorganizowanej grupy przestępczej. Prokuratura Okręgowa w Krakowie zarzuca im… więcej >>>

    ZB 21 | Życie miasta | 25.05.2020 | Edytor

    Gmina razem z politechniką

    ​Wykorzystać doświadczenie. Bytom oraz gliwicka Politechnika Śląska razem stworzą projekty rewitalizacji terenów pogórniczych. Tak zakłada umowa zawarta pomiędzy obydwoma stronami… więcej >>>

    ZB 21 | Życie miasta | 25.05.2020 | Edytor

    Plac zabaw zniknął, ale znowu się pojawi

    ​Mieszkańcy zaniepokojeni. Sporo zamieszania narobiło się wokół zlikwidowanego placu zabaw usytuowanego u zbiegu ulic Lenartowicza i Kossaka. Okoliczni mieszkańcy wszczęli alarm bojąc… więcej >>>

    ZB 21 | Życie miasta | 25.05.2020 | Edytor

    Wraca obsługa bezpośrednia w Bytomskich Mieszkaniach

    ​Bądź ostrożny. 25 maja przywrócona zostanie bezpośrednia obsługa klienta w Bytomskich Mieszkaniach. Jednocześnie zachowany ma być reżim sanitarny na wyznaczonych i zabezpieczonych… więcej >>>

    ZB 21 | Życie miasta | 25.05.2020 | Edytor

    Ulica Węglowa będzie przebudowana

    ​Dobra lokalizacja. Miasto szuka firmy chcącej zainwestować na działce przy ulicy Węglowej. Żeby dodatkowo podnieść jej wartość, przebuduje samą ulicę.… więcej >>>

    ZB 21 | Życie miasta | 25.05.2020 | Edytor

    Strażacy w nowej siedzibie

    ​Nowocześnie i wygodnie. Po ponad 20 latach bytomscy strażacy mają nareszcie swoją nową siedzibę. Obiekt został wybudowany pół roku przed zaplanowanym… więcej >>>

    ZB 21 | Życie miasta | 25.05.2020 | Edytor

    Prezydent rapuje dla medyków

    ​Podjął wyzwanie. Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz wziął udział w internetowej akcji Hot16Challenge2. Siedząc na ringu rapuje dla medyków i przegania koronawirusa z Bytomia.… więcej >>>

    ZB 21 | Życie miasta | 25.05.2020 | Edytor

    Zbudują kanalizację, założą oświetlenie

    ​Ulica Siemianowicka. Trwa budowa kanalizacji sanitarnej i deszczowej oraz oświetlenia ulicznego w sąsiedztwie budynków przy ulicy Siemianowickiej 105a, b, e. Zakończenie szybko… więcej >>>

    ZB 21 | Życie dzielnic | 25.05.2020 | Edytor


    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    09 lipca 2020

    imieniny:
    Lukrecji, Weroniki

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja