Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

O przepływach elektoratu

​Przepływy elektoratu...

O tym się zawsze pisze przed drugą turą. A jak może to wyglądać w Bytomiu? Niewątpliwie… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 31 | 30.07.2018 | Życie sportowe | Edytor

Marta Śrutwa i Mariusz Śrutwa

​Córka zdobywa medale w akrobatyce sportowej. Ojciec był słynnym piłkarzem.


Marta: – Urodziłam się w Bytomiu 10 grudnia 1997 roku. Nadal tutaj mieszkam. Uczyłam się w Szkole Podstawowej nr 46. Następnie chodziłam do Gimnazjum Sportowego przy ul. Powstańców Śląskich. Zgłębianie podstawowej wiedzy zakończyłam w IV Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Chrobrego przy placu Sikorskiego. Teraz jestem studentką II roku Akademii Wychowania Fizycznego, na kierunku wychowanie fizyczne. Po uzyskaniu licencjatu zamierzam kontynuować studia również na Wydziale Fizjoterapii. 

Mariusz: – Skąd pochodzi rodzina? Mój tata był spod Lwowa, mama z dziada pradziada wywodzi się z Katowic. Natomiast żona jest w pełni Ślązaczką. 

Marta: – Czy mam kresową urodę? Rodzice są do siebie bardzo podobni. Pierwszy raz widząc ich razem, ludzie nierzadko zastanawiali się, czy są rodzeństwem. 

Marta: – Zainteresowanie akrobatyką sportową rozpoczęło się w I klasie szkoły podstawowej, gdy nauczycielka zauważyła moje predyspozycje gibkościowe. W domu pokazywałam figury, prezentowane na lekcjach przez naszą wufeistkę. Rodzice zaczęli szukać ujścia moich umiejętności. Tata grał w Ruchu Chorzów, w którym pracował syn trenerki akrobatyki sportowej. Tak trafiłam do klubu DOSiR Sokolnia Chorzów. Od początku zakochałam się w tej dyscyplinie. Miałam wówczas 7 lat. Sporo, jak na początki akrobatyki, bo jest to sport typowo wczesnodziecięcy. Treningi najlepiej rozpocząć w wieku 5 lat. Trenerka Magdalena Śliwa potwierdziła moje predyspozycje i możliwości. Rozwijałam się sportowo znacznie szybciej niż moi rówieśnicy. Po trzech tygodniach zajęć pojechałam na pierwsze zawody. 

Marta: – Akrobatyka sportowa obejmuje skoki na ścieżce i na trampolinie oraz ćwiczenia zespołowe. Startuję w ćwiczeniach zespołowych, które odbywają się w pięciu konkurencjach: dwójek kobiet i mężczyzn, par mieszanych, trójek kobiet i czwórek mężczyzn. Na planszy prezentujemy trzy układy. Układ statyczny polega na budowie piramid, staniu na rękach, utrzymaniu pozycji. Na układ dynamiczny składają się salta i skoki. Natomiast układ kombinowany jest połączeniem statyki i dynamiki. Każdy z układów musi zawierać elementy akrobatyczne przeplatane tańcem. Słowem, choreografia łączy się z gimnastyką. 

Marta: – Jako dziecko byłam niziutka. Wystrzeliłam w górę dopiero w połowie gimnazjum. Wówczas liznęłam lekkoatletykę. Biegałam i skakałam w dal na różnych zawodach. Nauczyciele w szkole sportowej kusili mnie. Mówili, akrobatyka jest sportem nieperspektywicznym, masz predyspozycje do lekkoatletyki. Ale nie wyobrażałam sobie rozstania z akrobatyką. Mogłabym ją zamienić tylko na jedną z dyscyplin pozostających w tej samej sportowej rodzinie, na gimnastykę artystyczną albo gimnastykę sportową.

Marta: – Pierwszy sukces? W trakcie nauki w I klasie gimnazjum pojechałam na mistrzostwa świata w Orlando na Florydzie. Nasza trójka żeńska zajęła 6. miejsce. Ale najważniejszym sukcesem było 4. miejsce na mistrzostwach Europy w Riesie w Niemczech. Poza tym siedem czy osiem razy zostałam mistrzynią Polski juniorek oraz czterokrotnie mistrzynią seniorek. Podczas niedawnych mistrzostw kraju wywalczyłyśmy z Magdą Rajtor złoto w dwójkach żeńskich. Na krajowych i międzynarodowych zawodach zdobyłam łącznie 91 medali.

Marta: – Od dawna sala ćwiczeń pozostaje moim drugim domem. Na niej spędziłam większość życia. Nie wyobrażam sobie zakończenia kariery, rozstania z ludźmi, którzy mnie na co dzień otaczają. Na szczęście u podstawy akrobatycznej piramidy musi stać ktoś dorosły. Jestem „dolną”, która rzuca młodsze koleżanki. 

Marta: – Jaka jestem w sporcie? Na pewno pracowita i ambitna. Czasami zauważam u siebie przerost ambicji. Dążę do realizacji niewykonalnego zadania... A prywatnie? Wielu uważa mnie za osobę optymistycznie podchodzącą do życia. Po nieudanym treningu idę do swojego pokoju. Staram się wyciszyć. Wychodzę z założenia, że jesteśmy tylko ludźmi. Każdy popełnia błędy. Jutro będzie lepiej. 

Marta: – Nie czuję się przytłoczona sportową legendą mojego taty. Na studiach wielu wykładowców patrzy na mnie przychylnym wzrokiem, bo sama osiągam sukcesy i jestem córką słynnego piłkarza. 

Mariusz: – Zawsze była moim wiernym kibicem. Pierwszy raz znalazła się na meczu dwa tygodnie po urodzeniu. Nie brakowało jej na wyjazdach. Miała klubową koszulkę z imieniem i moim numerem na plecach. Teraz z żoną staramy się dopingować ją na wszystkich zawodach.

Marta: – Rodzice wspierają mnie w trudnych chwilach. Chociaż mama jest prezesem DOSiR Sokolnia a tata ma ogromne doświadczenie sportowe, rodzice nie są zaborczy, nie zamierzają wpływać na moje decyzje. Dają mi możliwość wyboru. Na zawodach chodzimy swoimi ścieżkami. Za zespół odpowiada wyłącznie nasza trenerka dr Renata Firak. Rodzice pozostają widzami.

Marta: – Mam trochę czasu na życie towarzyskie. Oczywiście znacznie mniej niż osoby nieuprawiające sportu.

Mariusz: – Skoro Marta codziennie spędza 4 godziny na zajęciach w hali, w sobotę i niedzielę jeszcze więcej, to jej życie towarzyskie musi toczyć się w gronie tych samych ludzi.

Mariusz: – Podczas gry w Ruchu Chorzów miałem okazję porównać treningi piłkarzy i akrobatów. Widziałem co dzieciaki robią na zajęciach w Sokolni. Proszę mi wierzyć, że niejeden zawodowy piłkarzy nie podołałby ćwiczeniom wykonywanym przez najmłodszych akrobatów. Akrobatyka to sport budujący ogromną siłę i możliwości motoryczne. Grzech, że inne dyscypliny tak mało czerpią z bazy oraz wiedzy trenerów gimnastyki i akrobatyki. Między innymi dlatego w Polsce jest tak źle z piłką nożną, bo mamy klapki na oczach. Skupiamy się na własnej dyscyplinie. Teraz środowisko sportowe zaczyna źle oceniać tych trenerów, którzy nie korzystają z doświadczenia innych, bo wydaje się im, że zjedli wszystkie rozumy. 

Marta: – W drużynowym sporcie błąd popełniony przez pojedynczego zawodnika nie musi decydować o końcowym wyniku meczu. U nas nie można sobie pozwolić na najmniejsze uchybienie. W akrobatyce sportowej nie ma czegoś takiego, jak łut szczęścia. Cały program trzeba perfekcyjnie wykonać. Żeby dojść do doskonałości, należy każdy element akrobatyki i tańca dopracować w najdrobniejszych szczegółach. Sędziowie oceniają wartość techniczną i artystyczną prezentowanego programu. Pokazują, ile brakuje do doskonałości. Nie pozostają obojętni na urodę i sylwetkę akrobatki... 

Mariusz: – Sportowcy Sokolni nie mogą narzekać na warunki do trenowania. Dzięki uprzejmości prezydenta Chorzowa korzystają z dwóch hal sportowych, w których ćwiczy ponad 300 dzieciaków. Najlepsi otrzymują stypendia sportowe. Ściągnęliśmy trenerki z Belgii i Ukrainy. Bez pomocy miasta niewiele udałoby się zdziałać. Ale to nadal pozostaje kroplą w morzu potrzeb, w stosunku do warunków, jakie posiadają najlepsze drużyny w Europie i na świecie. Ta uwaga odnosi się do większości dyscyplin w Polsce. Dopóki nie zapewnimy sportowcom komfortu trenowania, za parę lat po niektórych konkurencjach pozostaną tylko wspomnienia... 

Marta: – Z akrobatyki sportowej można zrobić fajny show. Po mistrzostwach Europy w Niemczech stworzyliśmy 14-osobowy Acro Team Silesia, który zajął 2. miejsce w programie „Mam Talent”. Występ stał się odskocznią od sportowej codzienności.

Marta: – Czym zajmę po zakończeniu sportowej kariery? Nie widzę się w roli trenerki, obserwatorki, osoby niemającej pełnej mobilności, niepotrafiącej bezpośrednio wpłynąć na to, co dzieje się na planszy. Mam wielkie marzenie do zrealizowania. W przyszłości chciałabym występować w Cirque de Soleil „Le Reve” w Las Vegas.

Mariusz: – Nie jest to cyrk w popularnym tego słowa znaczeniu. To ogromna produkcja sceniczna, wielki światowy biznes. Cirque de Soleil prezentuje magię ruchu, opowieść z elementami akrobatyki, tańca, gimnastyki. Mieliśmy okazję obejrzeć w Stanach Zjednoczonych jeden z ich spektakli. Przygotowanie sali kosztuje kilka milionów dolarów. Przedstawienia grane są wiele lat przy pełnej widowni.

Marta: – Nie rezygnuję z założenia rodziny. Uważam, że na wszystko przychodzi odpowiedni czas. Najpierw chciałabym kontynuować życiową pasję i stać się finansowo niezależna. Nie zastanawiam się, co będzie za kilkadziesiąt lat. Powtarzam za Horacym: carpe diem. Skupiam się na teraźniejszości i najbliższej przyszłości.



Artykuł był oglądany 711 razy.
  • Ocena - 5 1 głosów
   


Komentarze

Lucjan Bytomski
napisał
09.08.2018
o 04:19

Czytam wstep i chcialbym powiedziec ze slynnymi pilkarzami to byli Pele czy Maradona lub w Polsce, Deyna, Lato, Boniek czy Edward Szymkowiak a Pan Mariusz Srutwa to byly pilkarz Polonii Bytom.








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Katastrofa na raty

    ​Kamienica grozy. Zawalił się kolejny fragment kamienicy przy ulicy Żeromskiego 34. Tylna część pustej od lat rudery musi zostać jak… więcej >>>

    ZB 31 | Życie miasta | 30.07.2018 | Edytor

    Szkody górnicze czy zaniedbania remontowe?

    ​Rozmowy o górnictwie. Problem szkód górniczych doskwierających bytomianom omawiano podczas lipcowej sesji Rady Miejskiej. Były emocje, wzajemne zarzuty, podawano wiele szczegółowych… więcej >>>

    ZB 31 | Życie miasta | 30.07.2018 | Edytor

    Stworzą jedną listę,  by pokonać Bartylę?

    ​Kto kogo poprze. Wciąż nie wiadomo, kogo w bytomskich wyborach prezydenckich poprze Koalicja Obywatelska. Dotąd wydawało się, że warianty są dwa,… więcej >>>

    ZB 31 | Życie miasta | 30.07.2018 | Edytor

    Marek Michałowski chce być prezydentem

    ​Bo Bytom gaśnie. Wydłuża się lista osób chcących walczyć jesienią o stanowisko prezydenta naszego miasta. Zamiar kandydowania ogłosił Marek Michałowski. Stoi… więcej >>>

    ZB 31 | Życie miasta | 30.07.2018 | Edytor

    Bytom i Radzionków: miasta niezamożne

    ​Nisko w rankingu. Bytom i Radzionków nie sposób uznać za miasta zamożne. To oczywiście żadne odkrycie i zarazem wniosek wypływający… więcej >>>

    ZB 31 | Życie miasta | 30.07.2018 | Edytor

    Witamy 75. Tour de Pologne

    ​Kolarstwo. W niedzielę 5 sierpnia po południu uczestnicy wyścigu Dookoła Polski przemkną ulicami naszego miasta. Znów w Bytomiu została zlokalizowana lotna premia.

    więcej >>>
    ZB 31 | Życie sportowe | 30.07.2018 | Edytor

    Pomyślny sezon MKS-MOSM

    ​Lekkoatletyka. Na Stadionie Śląskim startowali uczestnicy XXIV Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży – PZLA Mistrzostw Polski U18. Bytomski klub reprezentowało siedmiu biegaczy. 

    więcej >>>
    ZB 31 | Życie sportowe | 30.07.2018 | Edytor

    O dwóch związkowcach, którzy rowerami nad morze pojechali

    ​Pokazali, że można. Specjalnie się nie przygotowywali, nie ćwiczyli, a do tego wielu w nich nie wierzyło. Mimo to Rafał Puda i Sebastian… więcej >>>

    ZB 31 | Środek życia | 30.07.2018 | Edytor

    Inni ludzie, tylko ratusz ten sam

    ​Strażnicy dwóch epok. Policjanci i strażacy stoją obok siebie w najpiękniejszych galowych mundurach i aż trudno uwierzyć, że obie fotografie dzielą 93 lata.… więcej >>>

    ZB 31 | Środek życia | 30.07.2018 | Edytor


    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    15 listopad 2018

    imieniny:
    Alberta, Leopolda

    Bytom
    8°C

    Ciśnienie: 1031 hPa

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja