Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Dobra koalicja, a przynajmniej najlepsza

Od wyborów samorządowych Bytomiem rządzi koalicja KO-PiS, czyli Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda magicy z… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 22 | 03.06.2013 | Życie miasta | Tomasz Nowak

Mieszkańcy alarmują: Robią z Bobrka śmietnisko

Mieszkańcy mają dość. Nasza dzielnica jest traktowana jak jedno wielkie dzikie wysypisko. Trafiają tu odpady z całej Polski i nikt nie ma nad tym kontroli – mówią zbulwersowani mieszkańcy Bobrka. 


Przed tygodniem pisaliśmy o trudnym do zniesienia fetorze unoszącym się nad tą dzielnicą, a wyczuwalnym także w sąsiednich Szombierkach, Karbiu oraz Miechowicach. Smród dociera z okolic nieużytków przy ulicy Pasteura, a także Konstytucji, na granicy naszego miasta z Zabrzem. Znajdują się tam pogórnicze i pohutnicze hałdy poddawane rekultywacji. Mieszkańcy twierdzą, że podczas ich wyrównywania i zasypywania do dołów wrzucane są odpady niewiadomego pochodzenia. Najprawdopodobniej to one wydzielają nieznośny fetor. – W pobliżu hałd jest on tak intensywny, że każdemu, kto się tam zbliży, zbiera się na wymioty. Tego nie da się wytrzymać – przekonują nasi czytelnicy. I dodają: – Kiedyś przez tyle lat żyliśmy w sąsiedztwie huty, koksownia pracowała całą parą, ale aż tak nie śmierdziało. Zmobilizowany przez bobrczan radny Krzysztof Gajowiak zabrał się za wyjaśnienie przyczyn fetoru. Jako przewodniczący komisji komunalnej Rady Miejskiej wystąpił do prezydenta Damiana Bartyli z wnioskiem o powołanie zespołu, który sprawdzi, co dzieje się w dzielnicy naszego miasta.  

W minionym tygodniu byliśmy na Bobrku i rozmawialiśmy z jego mieszkańcami. To, co usłyszeliśmy, można bez przesady uznać za przerażające. Wedle relacji naszych rozmówców Bobrek od dawna jest traktowany jako miejsce, do którego zwozi się różnego rodzaju odpady. Trafiają one na dzikie wysypiska, a także są zasypywane w dziurach na hałdach i nieużytkach: przy Pasteura, przy Konstytucji oraz na terenie zabytkowego, sięgającego aż po Szombierki, parku „Fazaniec”. – Afery z odpadami wybuchają co chwila. Dwa, trzy lata temu przywożono tu całe transporty starej żywności, która gniła i potwornie cuchnęła. Mewy i szczury zlatywały się setkami. Ta sytuacja teraz się powtarza. Inna relacja jest równie szokująca: – Najwięcej o tym, co do nas trafia mogą powiedzieć ludzie utrzymujący się ze zbierania złomu i innych przedmiotów nadających się do sprzedaży. Jeden z nich twierdził, że w parku „Fazaniec” znajdował ołów, inny opowiadał, jak odkrył dziwną substancję na hałdzie, a kiedy ją dotknął, doznał poparzenia skóry. Skończyło się na pobycie w szpitalu. Kolejny mieszkaniec Bobrka uzupełnia: – Rok temu mieliśmy aferę z amoniakiem. Ktoś  pozbył się beczek z tą substancją, a ona wyciekła do ziemi. Skażenie było tak duże, że uschły liście na wielu rosnących w pobliżu drzewach, a kilka osób trafiło do szpitala. Innym razem do lasu podrzucono dziesiątki metrów zużytych węży strażackich. Leżały tak długo, aż ktoś je podpalił. 

Wyładowane odpadami samochody ciężarowe przyjeżdżają do Bobrka z całej Polski. – Widzieliśmy już tablice rejestracyjne z Wrocławia, Krakowa czy Gdańska – słyszę. – Kiedyś natknęliśmy się na zapieczętowane beczki. Z ich opisu wynikało, że należały do jakiejś krakowskiej firmy i miały być zutylizowane, a przywieziono je do Bobrka. 

Mieszkańcy o każdym przypadku zaśmiecania informują Straż Miejską, często też proszą o interwencję Sanepid. Niewiele to jednak daje: – Jesteśmy bezradni, czujemy się jak ludzie gorszej kategorii. Robią z naszej dzielnicy wysypisko śmieci, bezkarnie nas trują. Przecież do końca nie wiemy, czy to, co tu składują, jest bezpieczne dla naszego zdrowia. Pewnie nie. Zresztą, jak kiedyś wylewali tu przepracowane oleje i jakieś inne substancje, to one musiały dostać się do wód gruntowych. Nasze dzieci mają fatalne warunki rozwoju.  Bobrczanie uważają, iż sytuację poprawiłoby zamontowanie kamer monitoringu w miejscach, w których wyrzucane są odpady. Dzięki nim można by kontrolować, kto i co przywozi. – Teraz jest totalna samowolka. Hałda przy ulicy Wrocławskiej też jest rekultywowana, tam też do dołów wrzuca się odpady. Nikt jednak nie narzeka i nikt się nie skarży, nic nie  śmierdzi. Dlaczego? Bo to jest w centrum miasta. My jesteśmy na uboczu, tutaj nikt się nie patyczkuje.  

Poziom desperacji bobrczan jest ogromny. – Staramy się walczyć ze stereotypami, chcemy dowieść, że wbrew temu, co się powszechnie mówi, nie jesteśmy patologią. Ale jak tu czegokolwiek dokonać, skoro tak nas traktują? Jeśli władze Bytomia nie zajmą się naszym problemem, to my się zbuntujemy i nie będziemy płacili gminie za wywóz odpadów. Może to skłoni urzędników do działania!   

 



Artykuł był oglądany 7797 razy.
  • Ocena - 5 1 głosów


Komentarze

Erwin Gąska
napisał
04.06.2013
o 13:32

Bobrek. Dzielnica, słynąca onegdaj z Huty i zabytkowego osiedla pracowniczego, dziś postindustrialny i zniszczony kawałek miasta, woła o pomoc. Resztki zakładu, oraz kilka działających tam firm nie są w stanie nawet częściowo zrekompensować upadku zakładu hutniczego, który dawał jeszcze niedawno, zatrudnienie wielu mieszkańcom pobliskiego osiedla. Wszechobecna niemoc, bezrobocie, i postępująca patologia, czyni to miejsce jak najbardziej nieprzyjaznym. Nie ma się co dziwić, że na ten wyeksploatowany kawałek ziemi staje się składnicą wszelakiego rodzaju odpadów i śmieci. Można by powiedzieć, ziemia niczyja. Dziwi brak planu zabezpieczenia tej dzielnicy przed niekontrolowanym wwozem odpadów. Podobne działania u naszych zagranicznych sąsiadów skończyły by się aresztem dla wyrzucających odpady, oraz dymisją osób odpowiedzialnych za porządek na dzielnicy. Nie da się upilnować wszystkich, ale gdyby był jakikolwiek system kontroli, nie dochodziło by do tego rodzaju sytuacji. Rozkładanie rąk przez służby, oraz głosy mieszkańców, iż nie są wysłuchiwani, to standardowy obrazek Bytomski. Obecna władza zajęta jest „usportowieniem”  Bytomia na siłę, oraz tworzeniem różnego rodzaju stref pseudo gospodarczych.  To, iż Bobrek zamienia się w getto, nikogo nie obchodzi. Niedługo można będzie przyłączyć tę dzielnicę do jednego z krajów,  gdzie dziecko z akordeonem jest standardowym obrazkiem.

Henryk C.
napisał
04.06.2013
o 16:20

Racje ma pan E.G. piszac o Bobrku.
Kiedys Bobrek to byly kopalnia i huta glownie.
Dzis niewiele pozostalo.
A smiecie ?
Przeciez ci, ktorzy do Bytomia przybyli, zrobili z miasta juz od dobrych 60 lat wysypisko smieci, ruine i wszystko inne z czego tak ta “slowianska natura” slynie.

xyz
napisał
04.06.2013
o 16:54

Dobrze Pan pisze Panie Erwinie władza jest zajęta usprotwianiem ale i przyznawaniem nagród. Żeby dostać nagrodę wystarczy być biznesmenem, rozkopać tereny poprzemysłowe, wybrać co lepsze, sprzedać, zasypać byle czym śmierdzącym i rozdrobnionym, wylać byle co, uprzykrzyć życie mieszkańcom, rozjechać lokalne drogi, a także ufundować pare tabliczek czekolady dla dzieciaków z dzielnicy.

Mieszkanka Bytomia
napisał
16.06.2013
o 08:43

Pamiętam jak dzielnica Bobrek tętniła życiem, ludzie byli sobie życzliwi i dużo przebywało się w plenerze. Mimo iż koksownia pracowała, to nie było tam takiej tragedii jak teraz. Uważam, że władze miasta powinny zamienić się swoim przytulnym i jasnym mieszkaniem na okres tygodnia i pomieszkać na Bobrku oraz poczuć dosłownie na własnej skórze do czego doprowadzili. Bo “zamiatanie” problemów i udawanie, że ich nie ma tylko pogrąża władze miasta w biedę. A później się dziwicie, że mieszkańcy mają takie a nie inne zdanie.

Wesoły Romek
napisał
16.06.2013
o 13:02

Herr Cebulla znowu uprawia swoja ziomkowską propagandę. Ciekawe jak policzył, iż to własnie “przyjezdni” a nie autochtoni sa autorami smietniska?

PS Raz jeszcze przypomnę, iż gdyby ten kulturalny i porządny niemiecki naród niw wywołał II wojny światowej dzisiaj żylibyście sobie w swoim Beuthen. A my we Lwowie. Niestety, ubermensche postanowiły udowodnic, że ich kultura przewyższa wszystko i mamy to co mamy.

Mieszkaniec Bytomia.
napisał
21.08.2013
o 18:05

Dotego pana lwowiaka"Wesoly Romek"po jaka cholere przywlokles pan swoje zwloki do naszego miasta ?po to zeby okradac nas z czego tylko mozna?wyjedz pan jak najszybciej do tego swojego zasy….alego lwowa i zyj pan tam nawet 100 lat a od naszego BEUTHEN wara z brudnymi lapami.Jakim prawem wy patalachy lwowskie uzurpujecie sobie jakiekolwiek prawa ,nie jestescie naszymi roda kami wiec won do waszego brudnego lwowa .

Były Karbiorz
napisał
21.08.2013
o 21:05

“Zmobilizowany przez bobrczan radny Krzysztof Gajowiak zabrał się za wyjaśnienie przyczyn fetoru. Jako przewodniczący komisji komunalnej Rady Miejskiej wystąpił do prezydenta Damiana Bartyli z wnioskiem o powołanie zespołu, który sprawdzi, co dzieje się w dzielnicy naszego miasta”. I co zdziadziałał  ten radny, były pracownik wullca z komisji komunanalny.

pozostałe artykuły z tego wydania

Prezydent pisze do marszałka w sprawie skasowanej linii

Protestują, apelują.  1 czerwca ponownie zlikwidowano połączenie kolejowe pomiędzy Bytomiem a Gliwicami. Ta decyzja skłoniła do działania prezydenta naszego miasta… więcej >>>

ZB 22 | Życie miasta | 03.06.2013 | Edytor

Nie tylko szczaw i mirabelki

Bliżej przyrody. Nie tak dawno polityk Stefan Niesiołowski stwierdził, że w Polsce nie ma biedy, ponieważ nie widuje dzieci, zbierających… więcej >>>

ZB 22 | Życie miasta | 03.06.2013 | Edytor

Minister pamięta, pieniądze będą

Sami musimy się postarać. Borykający się z potężnymi problemami Bytom otrzyma specjalne środki finansowe w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Sam musi jednak… więcej >>>

ZB 22 | Życie miasta | 03.06.2013 | Edytor

Motocykliście parkomat nie straszny

Będzie taniej. Zgodnie z naszymi zeszłotygodniowymi zapowiedziami radni mocno zmienili zasady działania  bytomskiej strefy płatnego parkowania. Nowe rozwiązania są korzystniejsze… więcej >>>

ZB 22 | Życie miasta | 03.06.2013 | Tomasz Nowak

Polonia legnie z honorem

Piłka nożna. Minionej niedzieli finiszowała ekstraklasa. W sobotę nastąpi kres sezonu pierwszej ligi. Najdłużej, do 26 czerwca, potrwają rozgrywki czwartej ligi… więcej >>>

ZB 22 | Życie sportowe | 03.06.2013 | Witold Branicki

Dni Bytomia zabrzmią po śląsku

Trzy dni zabawy. Popularny przed paroma laty zespół Feel, nasze rodzime Oberschlesien oraz grupy spod znaku śląskich szlagierów to największe… więcej >>>

ZB 22 | Życie miasta | 03.06.2013 | Edytor

Księga odkryta na nowo

Kronika Gromady Rozbarskiej. Ameryki po raz drugi odkryć raczej nie sposób. Natomiast można odkryć powtórnie Kronikę Gromady Rozbarskiej. I zainteresować… więcej >>>

ZB 22 | Życie miasta | 03.06.2013 | Marcin Hałaś

Skończyli remont na Moniuszki

Śródmieście. 28 maja nareszcie zakończyła się kompleksowa modernizacja torowiska tramwajowego na ulicy Moniuszki. To aż o 19 dni później, niż… więcej >>>

ZB 22 | Życie miasta | 03.06.2013 | Edytor

Odkryli błękit sprzed lat

Konserwatorzy w sali Gorczyckiego. Do gmachu dawnego starostwa przy ulicy Korfantego – obecnie jednej z siedzib Muzeum Górnośląskiego – po… więcej >>>

ZB 22 | Życie miasta | 03.06.2013 | Edytor


OGŁOSZENIA
DROBNE

W PONIEDZIAŁEK
W GAZECIE
W ŚRODĘ
W INTERNECIE!*

*za 15% dopłatą

12 listopad 2019

imieniny:
Renaty, Witolda

Galeria Tomenki

Nasze akcje

  • Panteon bytomski

    Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

Redakcja