Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Domki z kart

​Niemal równy rok temu pisałem w tym miejscu w komentarzu "Bartyla może wszystko" następujące złowa:  "Kredyt na 225… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 2 | 08.01.2018 | Środek życia | Edytor

Nie tylko polowania

​Pasja na całe życie. Człowiek spacerujący po lesie ze strzelbą budzi mieszane uczucia, tym bardziej jeżeli przechodzi on nieopodal domów. Myśliwi w lesie to jednak nie tylko polowania, ale przede wszystkim ciężka praca na rzecz zwierząt, czego zdają się nie doceniać niektórzy obrońcy praw czworonogów. 


W Bytomiu tereny łowieckie tarnogórskiego koła „Orzeł” przylegają do miechowickiego osiedla oraz do zabudowań na pograniczu z Górnikami, Stolarzowicami, zabrzańską Helenką i Mikulczycami. Gościem odwiedzającym przynajmniej kilkanaście razy w miesiącu miechowicką ostoję leśną jest bytomianin Bogusław Sobota. Można go spotkać tam podczas polowania ze sztucerem lub popularną „kniejówką”, jednak znacznie częściej, szczególnie o tej porze roku, taszczy ze sobą wiadra z kukurydzą i inną karmą dla zwierzaków.

– Obrońcom praw zwierząt wydaje się, że jesteśmy bezmyślnymi zabójcami, jednak jest to nieprawda. U wielu moich kolegów, podobnie jak u mnie, zamiłowanie do polowania wiąże się z szacunkiem do lasu i jego mieszkańców. Już jako kilkuletni chłopiec uwielbiałem spacerować po lesie i cieszyć się jego odgłosami. Pasjonowało mnie myślistwo wiążące się z obcowaniem z przyrodą. Dopiero jako dorosły człowiek dowiedziałem się, że to hobby to również opieka nad zwierzętami i piecza nad zachowaniem równowagi – mówi Bogusław Sobota. 

W Bytomiu oczywiście myśliwi prowadzą odstrzał zwierząt, jednak wynika on z narzuconych każdemu kołu łowieckiemu limitów. Tak naprawdę jest więc odwrotnie. To nie myśliwi ubiegają się o pozwolenia na odstrzał pewnej ilości dzików czy saren, lecz narzuca się je odgórnie. Myśliwi bardzo często nie zgadzają się z limitami lub fizycznie nie są w stanie ich wypełnić, jednak przy niewykonaniu „planu” koło łowieckie może stracić swój teren na rzecz innego.

W tym roku w rejonie „Orła” nastąpił odstrzał 26 saren, a populację dzików zredukowano o  230 sztuk. Nie wszystkie dzikie świnie padły od kul, bowiem sporo z nich zginęło na drogach pod kolami samochodów. Na samej alei Jeziorańskiego w dwóch wypadkach samochody zabiły 6 i 8 dzików. Zwierzęta te doliczono do bilansu obowiązkowego odstrzału.

– Najwięcej kontrowersji budzą dziki. Zieloni nie chcą, aby na nie polować, jednak presja społeczna jest spora, bowiem zwierzęta włóczą się po osiedlach, co natebene jest winą mieszkańców dokarmiających je. Dziki bardzo szkodzą, niszcząc pola uprawne, lub chociażby dewastując boisko sportowe w sąsiednich Górnikach. Koło z tytułu zniszczonych pól płaci potem ogromne odszkodowania. Odstrzał nadmiernie rozwiniętej populacji jest więc konieczny. Podobnie jest z lisami zabijającymi bażanty, kuropatwy i zające. Niedawno wypuściliśmy w naszym rewirze 50 bażantów, których nie widać, a nie polowaliśmy na nie. Do zająców praktycznie nie strzelamy w ogóle, bo jest ich mało. Po zabiciu sarny każdego z nas boli serce i jeżeli nie musimy, z powodu narzuconej nam liczby do odstrzału, staramy się tego nie robić – tłumaczy bytomski myśliwy. 

Zdaniem Bogusława Soboty największe straty wyrządzają w drobnej zwierzynie wspomniane lisy, natomiast dają się we znaki również kłusownicy. Myśliwi non stop patrolują ścieżki, którymi wędrują dziki i sarny i likwidują zastawiane tam wciąż wnyki. Druciane pętle, w które wpadają zwierzęta, sprawiają, że konają one często godzinami. Najgorzej jest podczas „białej” zimy, bowiem tropy są doskonale widoczne i widać, którędy zwierzęta przemierzają las, co ułatwia zadanie przestępcom.

Sarny, bo w naszym rejonie prawie nie ma jeleni, i dziki są zimą głodne i dlatego w bagażniku swojego samochodu Bogusław Sobota wozi wiaderka z karmą. Non stop on i jego koledzy sprawdzają również, czy leśne paśniki nie są puste. 

Jest to standard, bo zanim ktoś zostanie przyjęty do ich grona, przez rok musi pomagać przy dokarmianiu i stawianiu zapór przeciwko dzikom na skrajach pól. Na koniec zdaje jeszcze trudny egzamin. Dopiero po nim może wejść ze strzelbą do lasu.



Artykuł był oglądany 804 razy.
  • Ocena - 5 2 głosów
   


Komentarze








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Szykuje się wojna o Bytomski Sport?

    ​Władze kontratakują. Uchwała zapowiadająca likwidację spółki Bytomski Sport wywołuje ogromne kontrowersje. Bez wątpienia doprowadzi ona do kolejnego sporu na linii… więcej >>>

    ZB 2 | Życie miasta | 08.01.2018 | Edytor

    154 miliony wydaliśmy na alkohol

    ​Jak piją bytomianie. Z roku na rok coraz więcej wydajemy na alkohol, a sięgają po niego coraz młodsi. Te zatrważające… więcej >>>

    ZB 2 | Życie miasta | 08.01.2018 | Edytor

    Czy będzie miał kto nas leczyć?

    ​Paraliż raczej nam nie grozi. W bytomskich szpitalach nie mamy na razie do czynienia z masowym wypowiadaniem umów przez lekarzy. Jedynie w placówce… więcej >>>

    ZB 2 | Życie miasta | 08.01.2018 | Edytor

    Przetarg na Becetkę unieważniony

    ​Do przodu, do tyłu. Władze naszego miasta unieważniły przetarg wyłaniający wykonawcę Becetki. Perspektywa budowy tej drogi znowu się zatem mocno… więcej >>>

    ZB 2 | Życie miasta | 08.01.2018 | Edytor

    Jest nas już mniej niż 150 tysięcy

    ​Wciąż nas ubywa. To było do przewidzenia, ale i tak boli. W roku 2017 Bytom stracił status miasta 150-tysięcznego. Z roku na rok… więcej >>>

    ZB 2 | Życie miasta | 08.01.2018 | Edytor

    Radzionków od dwóch dekad na swoim

    ​Bez fajerwerków. Dwadzieścia lat temu Radzionków odłączył się od Bytomia i odzyskał utracone prawa miejskie. W ciągu najbliższego roku nie… więcej >>>

    ZB 2 | Życie miasta | 08.01.2018 | Edytor

    Krótki film o szybkiej jeździe

    ​Uwiecznione wykroczenia. Od kilku dni kierowcy lubiący szybką jazdę muszą się liczyć nie tylko z tym, że zapłacą mandat, ale również… więcej >>>

    ZB 2 | Ciemna strona życia | 08.01.2018 | Edytor

    Czardasz czy marsz pogrzebowy?

    ​Premiera „Księżniczki czardasza”. Pierwszy akt „Księżniczki czardasza” to katastrofa. Na szczęście część grana po przerwie „reanimuje” spektakl.

    więcej >>>
    ZB 2 | Środek życia | 08.01.2018 | Marcin Hałaś

    Karb jest jak teatr

    ​Jedyny taki spektakl. Czy Karb jest zwykłą, nieco może zaniedbaną dzielnicą, czy też wyjątkowym miejscem mającym swoją magię. Na te… więcej >>>

    ZB 2 | Środek życia | 08.01.2018 | Edytor


    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    20 października 2018

    imieniny:
    Ireny, Kleopatry

    Bytom
    9°C

    Ciśnienie: 1025 hPa

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja