Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Dobra koalicja, a przynajmniej najlepsza

Od wyborów samorządowych Bytomiem rządzi koalicja KO-PiS, czyli Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda magicy z… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 31 | 03.08.2020 | Życie miasta | Tomasz Nowak

Nie zamierzam wprowadzić  podatku od deszczówki

​Rozmowa z prezydentem Bytomia, Mariuszem Wołoszem


– Ma pan przed sobą raport o stanie naszego miasta na koniec roku 2019. Co możemy w nim wyczytać?

– Rok 2019, pierwszy pełny rok mojego urzędowania, był bardzo dobry. Według mnie najlepszy w ciągu ostatnich 10 lat. Nie są to puste słowa, bo wyraźnie pokazują to liczby. Odnotowaliśmy wzrost dochodów w przeliczeniu na mieszkańca, a także wzrost naszego udziału w podatkach. Jednocześnie znacząco ograniczyliśmy deficyt, wzrosła też nadwyżka operacyjna. Przypomnijmy, że deficyt początkowo planowano na poziomie 27 milionów złotych, a  skończyło się na niecałych 4 mln. Z kolei nadwyżka operacyjna, czyli relacja pomiędzy przychodami a kosztami wyniosła 44 mln, czyli więcej niż pierwotnie zakładaliśmy.

– W jaki sposób udało się to wszystko osiągnąć?

– Przyczyn jest wiele. Prowadziliśmy bardzo restrykcyjną politykę wydatkową, każdy wydatek z budżetu miasta był gruntownie przemyślany i przeanalizowany. Procentowało to tym, że na inwestycje wydaliśmy sumę przekraczającą 102 mln zł. Cieszy mnie to, bo to inwestycje napędzają miasto. Największa część wspomnianej kwoty przeznaczyliśmy na ciągle będące w budowie lodowisko. Wartość tylko tego przedsięwzięcia to 40 mln z czego – co warte podkreślenia – 15 pozyskaliśmy z zewnątrz, z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Szansa oddania nowego obiektu do użytku przed terminem jest bardzo duża, bo prace postępują bardzo szybko. Jest też i inny powód zadowolenia: w zeszłym roku pozyskaliśmy 60 mln zł z funduszy unijnych oraz 30 mln z innych źródeł, między innymi z Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, czy Funduszu Dróg Samorządowych – najwięcej na remonty dróg. Do tego poczyniliśmy konkretne oszczędności. Przejrzeliśmy chociażby dokładnie umowy zapewniające dostawę energii elektrycznej do już zmodernizowanych i ciągle modernizowanych obiektów. Tylko to dało niemal milion złotych oszczędności. Bytomskie Mieszkania zawarły aż 477 umów najmu lokali – to ponad dwa razy więcej niż w roku 2018. W raporcie znalazła się też długa lista uchylonych niewłaściwych decyzji zezwalających na składowanie odpadów. Tereny, na których je gromadzono – często nielegalnie,  posprzątaliśmy. Problem nielegalnego składowania śmieci w Bytomiu został opanowany. Przeżywszy wcześniej spore kłopoty, źle zrządzane Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne staje na nogi, odzyskało płynność finansową. Udało się też zgodnie z naszymi zapowiedziami odzyskać dla gminy wysypisko, które poprzednie władze wydzierżawiły prywatnej firmie. Pozytywne zmiany to efekt pracy zespołu ludzi, który stworzyłem oraz dobrej współpracy z Radą Miejską, wojewodą i marszałkiem. Za dobrą pracę na rzecz miasta dziękuję moim zastępcom: Michałowi Biedzie, Adamowi Frasowi, Waldemarowi Gawronowi, sekretarzowi Mirosławowi Luksowi i służbom finansowym ze skarbniczką – Ewą Tomczak na czele.

– Skoro mowa o BPK, to muszę zapytać o deszczówkę.

– Kończymy prace nad sformalizowaniem przekazania zadania związanego z zarządzaniem infrastrukturą sieci deszczowej miastu, bo to bardziej racjonalne. Gmina nie musi ponosić wydatków związanych z amortyzacją kanalizacji deszczowej, nie trzeba też odprowadzać podatków. W efekcie z 13 mln kosztów rocznych jakie miało BPK robi się 6 mln. Zysk jest ogromny. Od razu też chciałbym powiedzieć jasno: nie będzie opłaty deszczowej, nie zamierzam wprowadzać takiego podatku. Natomiast jeśli chodzi o kanalizację deszczową, to czeka nas sporo inwestycji. Musimy zaplanować rozwiązanie problemu zalewania ulicy Piłsudskiego po ulewnych opadach deszczu. Ten sam problemy dotyczy też zalewiska przy ulicy z Frenzla.

– W zeszłym roku było zatem bardzo dobrze, ale  tym uderzył nas koronawirus.   

–  Gdyby nie on, ten rok też pewnie byłby tak dobry. Sytuacja jest ciężka, wciąż nie wiemy, czym to wszystko się zakończy, ale mam nadzieję, że dobrniemy do końca roku i nie będzie problemów z płynnością finansową. Na razie bardzo ostrożnie wydajemy pieniądze budżetowe.    

– Radzimy sobie z koronawirusem w Bytomiu?

– Sytuacja jest pod kontrolą. Był nawet moment, w którym nie przybywało nam zakażonych. Nie oszukujmy się jednak, problemy wciąż się mogą pojawić, zwłaszcza jesienią. Daleki jestem od hurraoptymizmu, cały czas potrzeba naszej koncentracji i konsekwentnych działań.

– Sporo trudnych momentów za nami, mamy już pewne doświadczenie...

– Zdecydowanie tak. Najgorszy był chyba moment, w którym pojawiły się u nas trzy duże ogniska koronawirusa: w kopalni Bobrek oraz Domu Pomocy Społecznej Kombatant. Potem pojawiło się też ognisko koronawirusa w Ewangelickim Domu Opieki Ostoja Pokoju. Co warte podkreślenia, ogniska w kopalni i domach pomocy społecznej w Bytomiu pojawiły się jako jedne z pierwszych w Polsce. Musieliśmy z epidemiologami i podejmować szybkie decyzje dotyczące oddzielenia osób zakażonych od zdrowych, wydzielenia strefy zapowietrzonej od strefy, w której przebywają osoby niezakażone. Współpraca pomiędzy Ratuszem, a Sanepidem i kierownictwem zarządzającego kopalnią Węglokoksu Kraj była bardzo intensywna. Dzięki temu, koordynowaliśmy nasze działania i mogliśmy szybko reagować. Bardzo ważne było też to, że gmina wzięła na siebie zadanie pobierania wymazów od mieszkańców, bo standardowe metody stosowane wcześniej zawiodły. Dość powiedzieć, że zaległości w pobieraniu wymazów od osób potencjalnie zakażonych sięgały przed przejęciem tego zadania przez miasto nawet 450 przypadków! W tym aż sto osób to byli medycy – lekarze, pielęgniarki, sanitariuszki, ratownicy medyczni – którzy chcieli jak najszybciej wrócić do pracy. W tym pierwszym momencie docieraliśmy do osób, które w kwarantannie przebywały wiele dni i w efekcie ich stan psychiczny był zły. Nasza reakcja często okazywała się zbawienna. Nadrobiliśmy zaległości w ciągu półtora tygodnia, a potem działaliśmy już na bieżąco. Udało o się to dzięki ogromnemu poświęceniu załóg wymazobusu. Ci ludzie pracowali codziennie do późnych godzin wieczornych, także w soboty i niedziele. Trafnym posunięciem okazało się też  uporządkowanie kwestii wysyłania pobranego materiału do badań. Wcześniej trafiał on aż do sześciu różnych laboratoriów i w efekcie często pojawiały się problemy z odszukaniem wyników. Postaraliśmy się o to, by wszystko wysyłano w jedno miejsce.   

– Wedle bardzo niepokojących informacji wskutek gospodarczych problemów wywołanych przez koronawirusa tegoroczne dochody Bytomia mają być mniejsze o około 55 mln od planowanych. Te dane są wciąż aktualne?

– Rzeczywiście, na początku pandemii szacowaliśmy, że wpływy do budżetu miasta w tym roku mogą być niższe o 55 mln zł. Sytuacja jednak jest bardzo dynamiczna. Jak będzie kształtowała się pod koniec roku – trudno powiedzieć. Możemy powiedzieć, że na 30 lipca dochody są niższe o 14 mln zł w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Tylko jeżeli chodzi o wpływy z podatku od osób fizycznych są one niższe o 10 mln zł.

– Rząd w ramach pomocy dla samorządów obiecał nam ponad 22 mln.

– Tych pieniędzy jeszcze nie dostaliśmy. Jak tylko się pojawią, od razu o tym poinformuję.  Z tego co wiem te środki mają być przeznaczone na inwestycje i co ważne nie trzeba ich wydać w tym roku.

– Tak czy inaczej będziemy mieli mniej niż zakładaliśmy. Jak sobie z tym poradzimy?

– Mając świadomość tych kłopotów, od pewnego czasu już się przygotowywaliśmy do ich przezwyciężenia. Na pewno ograniczymy część inwestycji. Najprawdopodobniej nie będzie w tym roku żadnych nagród dla pracowników gminy i jej jednostek. To konieczne, a ja cieszę się, że pracowników nie musieliśmy wysyłać na postojowe. Przeanalizowaliśmy też wydatki w szkołach. Okazało się, że można tam znaleźć wiele oszczędności. To samo dotyczyło innych placówek gminy.

– Jak wygląda pomoc miasta dla przedsiębiorców poszkodowanych przez COVID-19?

– Bardzo szybko przyjęliśmy uchwałę gwarantującą obniżki opłat czynszowych za lokale użytkowe, zwolnienia z opłat lub też rozłożenie ich na raty. Wnioski składane przez właścicieli bytomskich firm rozpatrujemy na bieżąco. W sumie pomoc im przekazana sięgnęła 4 mln zł. Moim zdaniem, że to wsparcie jest optymalne i dopasowane do potrzeb.

– Czy potrzeba nam w Bytomiu Samorządowej Karty Praw Rodzin?

– Nie widzę żadnych korzyści z jej przyjęcia. Nie rozwiązuje ona żadnych problemów i nie załatwia niczego, co już nie byłoby uregulowane w obowiązujących przepisach. Jedyne co z sobą niesie, to negatywne emocje, których nam nie potrzeba, Jako prezydent na pewno nie wniosę projektu uchwały w tej sprawie.

– Czy po roszadach w Radzie Miejskiej i zmianie barw politycznych przez część rajców będziemy mieli nową większość rządzącą miastem?

– Dotarły do mnie informacje o tych zmianach, między innymi z waszej gazety, ale nic więcej nie wiem w tej kwestii. Jestem cały czas otwarty na współpracę z każdym, byłoby dobrze, gdyby jak największa grupa radnych popierała dobre rozwiązania dla miasta. Na razie jednak mamy stabilną większość i nie widzę powodu do jakichś zmian.

– Czemu nie ma już w Bytomiu Festiwalu Muzyka Narodów?

– Chcieliśmy zorganizować ten festiwal i to w znacznie bardziej rozbudowanej formule niż wcześniejsza. Planowaliśmy szerszą współpracę z Operą Śląską, zakup rozkładanych miejsc siedzących, by jeszcze więcej osób mogło uczestniczyć w koncertach. Niestety, koronawirus pokrzyżował nam plany. W Festiwalu zawsze brała udział ogromna grupa seniorów, a to oni są najbardziej narażeni na zakażenie. Jestem odpowiedzialny za ich zdrowie, dlatego nie narażę seniorów na możliwość powstania ogniska koronawirusa. To zbyt ryzykowne. Zresztą do dziś nie ma możliwości organizowania imprez masowych. Z tego samego powodu zresztą zrezygnowaliśmy z tegorocznych Dni Bytomia, których program miał być bardzo atrakcyjny.

Rozmawiał: TOMASZ NOWAK  



Artykuł był oglądany 840 razy.
  • Ocena - 0 0 głosów
   


Komentarze

Latający Ślązak
napisał
02.08.2020
o 23:59

Czy to zdjęcie pokazuje gabinet obecnego prezydenta Bytomia, czy bajzel w pomieszczeniu gospodarczym?

Chłopski rozum
napisał
03.08.2020
o 11:41

Bajzel w pomieszczeniu gospodarskim w podrzędnym klubie bokserskim sądząc po rekawicach w tle

Michał
napisał
03.08.2020
o 15:28

...nie krytykujcie go Bytomianie. On jest jednym z Was. Takiego sobie wbraliście i takiego macie. Szanujcie demokrację.

Na przyszłość macie jeszcze niejakich Janasa i Szaramę.
To oni zbawią Bytom, bo ten obecny możnowładca z Parkowej 2, przy wspóludziale tych poprzednich, zajeżdża nasze miasto coraz skuteczniej, a oni sami chcą szybciej dokonać dzieła.

Brawo Panie Prezydencie! Za nasze coraz wstrętniejsze miasto, za Pana wielkie dzieło rewitalizacji …i za Pana w/w współpracowników. Genialnie Pan ich rozgrywa!

Waluś
napisał
03.08.2020
o 16:15

Bar.anie, to nie jest podatek. Zgodnie z ustawą jest to opłata za odprowadzenie wód deszczewych i roztopowych.

Waluś
napisał
03.08.2020
o 16:17

Prezydenciku, to nie jest podatek. Zgodnie z ustawą jest to opłata za odprowadzenie wód deszczewych i roztopowych.








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    PiS kontra skarbnik, czyli awantura o prostaka

    ​Burza zakończona zgodą. Najpierw skarbnik miasta Ewa Tomczak żądała od radnego Macieja Bartkowa przeprosin za wpis na Facebooku. Potem klub… więcej >>>

    ZB 31 | Życie miasta | 03.08.2020 | Edytor

    Rondo w Rojcy do remontu

    ​Będą objazdy. 3 sierpnia rozpoczyna się remont znajdującego się w Rojcy Ronda im. Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki. W ramach prac odnowiona będzie… więcej >>>

    ZB 31 | Życie miasta | 03.08.2020 | Edytor

    Nowy komendant w nowej strażnicy

    ​Rozmowa z młodszym brygadierem Markiem Trefonem Komendantem Miejskim Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu.

    więcej >>>
    ZB 31 | Życie miasta | 03.08.2020 | Jacek Sonczowski

    Szpital ponowił ISO

    ​Zdali egzamin. Bytomski Szpital Specjalistyczny nr 1 przy ulicy Żeromskiego potwierdził funkcjonowanie Systemu Zarządzania Jakością zgodnie z wymaganiami normy międzynarodowej PN-EN ISO… więcej >>>

    ZB 31 | Życie miasta | 03.08.2020 | Edytor

    Jak powinien wyglądać Zaułek?

    ​Śródmieście. Jak w przyszłości powinna wyglądać ulica Zaułek? Co zrobić, by tchnąć w nią nowe życie i na nowo ją zagospodarować? Odpowiedzi na… więcej >>>

    ZB 31 | Życie dzielnic | 03.08.2020 | Edytor

    Dzieci będą miały nowy plac

    ​Centrum. Zgodnie ze złożoną wcześniej obietnicą władz Bytomia plac zabaw usytuowany u zbiegu ulic Kossaka i Lenartowicza zostanie odbudowany. Korzystające z niego dzieci… więcej >>>

    ZB 31 | Życie dzielnic | 03.08.2020 | Edytor

    Na co chcemy wydać pieniądze z budżetu?

    ​Nowe i stare. 34 projekty zgłosili mieszkańcy naszego miasta w ramach tegorocznego Bytomskiego Budżetu Obywatelskiego. Pomysłów im nie brakowało. Chcą między innymi… więcej >>>

    ZB 31 | Życie miasta | 03.08.2020 | Edytor

    Karin Stanek ma swoją gwiazdę

    ​Malowana lala upamiętniona. Pochodząca z Bytomia piosenkarka Karin Stanek ma swoją płytę z autografem na szczecińskiej Alei Gwiazd. Odsłonił ją największy fan… więcej >>>

    ZB 31 | Środek życia | 03.08.2020 | Edytor

    Zrzućmy się na remont Ryszarda

    ​Możesz pomóc. Ryszard ma 70 lat i wymaga remontu, dzięki któremu nadal będzie mógł normalnie funkcjonować. Nie uda się to jednak… więcej >>>

    ZB 31 | Środek życia | 03.08.2020 | Edytor