Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Dobra koalicja, a przynajmniej najlepsza

Od wyborów samorządowych Bytomiem rządzi koalicja KO-PiS, czyli Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda magicy z… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 42 | 15.10.2012 | Życie miasta | Edytor

O właściwej rzeczy kolei

Z rondem w tle. Szalony kontredans wokół nazwy nowego ronda trwa w najlepsze. Adwersarze leją się na odlew maczugami argumentów, aż lecą drzazgi. Złośliwi twierdzą, że w gruncie rzeczy nie chodzi o to, żeby pewien burmistrz był tego ronda patronem, tylko żeby pewien prezydent tymże patronem nie był. Proponuję spojrzeć na ów ognisty spór z innej perspektywy. 


Nadawanie nowych nazw publicznym przestrzeniom miasta (ulicom, placom czy właśnie rondom) można porównać do zapraszania do domu gości. Przed wizytą trzeba  posprzątać. Zajrzyjmy zatem do naszego bytomskiego salonu. Umożliwi nam to  uchwała Rady Miejskiej w sprawie poprawnej pisowni nazw ulic z 30 maja bieżącego roku. W zasadzie jest to uchwała zmieniająca poprzednią, z 2008 roku. Niestety – podobnie jak z poprzedniego dokumentu - z nowej uchwały nadal wieje historyczną i językową grozą. 

Wypada zacząć od  (ponownego) postawienia pytania, czy ktoś w tym mieście wreszcie odważy się na dokończenie dekomunizacji nazw ulic. W Bobrku ciągle straszy z murów żarliwy komunista z Potempy koło Toszka Konrad Piecuch. Człowiek, który jako żywo nie miał nic z Bytomiem wspólnego. Z faktu, że został bestialsko zamordowany przez bojówkę SA nie wynika jeszcze, iż  należy go czcić nazwą ulicy. W tym miejscu przypomnijmy jego ideowego koleżkę, słynnego Józefa Wieczorka, również zamordowanego przez hitlerowców, którego nazwisko usunięto z nazwy ulicy w samym centrum Katowic (obecnie Staromiejska). Idźmy dalej. Główna ulica Karbia wciąż nazywa się „Konstytucji”. Nie byłoby w tej nazwie nic złego, gdyby nie to, że nadano ją dla uczczenia „konstytucji” PRL z 1952, którą raczył zatwierdzić sam ojczulek Stalin. Bez komentarza. Gdybym był rodowitym Górnoślązakiem, idąc ulicą „Wyzwolenia” czułbym się, jakby mi ktoś dał w twarz. Jak wyglądało owo „wyzwolenie” w Bytomiu w 1945 roku napisano aż nazbyt wiele.  

Pytanie drugie: czy język polski i jego zasady są aż tak trudne do zastosowania w nazwach ulic? Od poprzedniej uchwały nie zaszły tu żadne zmiany na lepsze. Tytuły wszelkich godności zapisuje się w języku polskim małą literą. Powinniśmy więc mieć na tabliczkach np. „ulica generała X” czy też „plac księdza Y”. Niestety – obrzydliwa maniera pisania wszystkiego co się da i co się nie da z wielkiej litery wkradła się i do gmachu przy Parkowej 2. Ma być z małej -  jest z dużej. A propos godności. Jedni je przed nazwiskami mają, inni – nie. Mamy zatem ulice księdza Koziołka, księdza Frenzla, księdza Jaskółki i tak dalej. Powstaje pytanie, dlaczego niektórych księży przed nazwiskami pozbawiono określenia ich godności? Hugo Kołłątaj i Konstanty Damrot byli księżmi, dlaczego zatem nie ma tego słowa na tabliczkach? Wincentego Kadłubka pozbawiono godności biskupa w nazwie ulicy, mimo iż cieszy się nią Adrian Włodarski. A może by w ogóle zrezygnować z nazw godności i poprzestać na samych nazwiskach? Tam gdzie rozmaite tytuły nie są potrzebne, plenią się w najlepsze. Za to tam gdzie aż się prosi, żeby wnieść poprawki, nikt o nich nie pomyślał. Nadal więc mamy koszmarki pod postacią „11-go Listopada” i „9-go Maja”. Pomijając już błędną formę zapisu z owym „-go”, ta ostatnia nazwa to również relikt komunizmu: cywilizowany świat świętuje bowiem rocznicę zakończenia II wojny światowej 8 maja. 

Ktoś powie, że autor się czepia, byle artykuł napisać (i wierszówkę dostać). A co z przekręconymi nazwiskami? Czy to tak trudno pojąć, że słynny ksiądz-poeta z Miechowic nazywał się „Bonczyk” a nie „Bończyk”? Czy tak trudno zrozumieć, że twórca nowoczesnego pszczelarstwa miał na nazwisko „Dzierżon” a nie „Dzierżoń”? Te dwie ulice powinny zatem nazywać się „Bonczyka” i „Dzierżona”.  A może ktoś z autorów uchwały reflektuje, żeby i jemu przekręcić nazwisko? Zgłoszenia proszę kierować do redakcji, chętnie to zrobię w kolejnym tekście. 

Na koniec po raz kolejny powróćmy do skandalicznej formy zapisu nazwiska generała brygady Leopolda Okulickiego, ostatniego komendanta głównego Armii Krajowej. Błąd jest i w uchwale, i na tabliczkach z nazwą ulicy. W uchwale mamy „Generała Niedźwiadka-Okulickiego”. Taki zapis jest dopuszczalny jeżeli ktoś sam dołączył sobie pseudonim do nazwiska (np. Orlicz-Dreszer). W przeciwnym wypadku obowiązuje forma: imię -  pseudonim w cudzysłowie – nazwisko. Ulica powinna zatem nosić nazwę Leopolda „Niedźwiadka” Okulickiego. Na tablicach jest z kolei „Generała Niedźwiadka Okulickiego”, czyli jeszcze gorzej jak w uchwale. Ale czego tu chcieć, jeżeli do niedawna Jerzy Popiełuszko figurował w Karbiu jako Józef, a w Bobrku wisiała (może nadal wisi) tablica z informacją, że Bolesław Krzywousty był królem. 

Wskazanie wszystkich błędów w cytowanej uchwale (można ją znaleźć na stronach Urzędu Miejskiego) musimy pozostawić własnej dociekliwości PT Czytelników.  Starych i nowych ojców (i matki) miasta wypada zaś poprosić, by -  zanim zaproszą w gości burmistrza B. lub prezydenta K. – posprzątali wreszcie ten nazewniczy śmietnik. Jest on bowiem nie czym innym, jak objawem braku kultury języka. Ówże zaś brak jest objawem czegoś jeszcze znacznie gorszego. Ale to już, drodzy Państwo, sami zgadnijcie czego. 

 MACIEJ DROŃ 



Artykuł był oglądany 4046 razy.
  • Ocena - 2.6667 3 głosów
   


Komentarze

Henryk Cebulla
napisał
22.10.2012
o 13:38

Takich dziwactw w nazewnictwie ulic jest więcej w Bytomiu.
Np. na Rozbarku istnieje ul. Szafranka, a takowego księdza
na Sląsku nigdy nie było.
Był natomiast Schaffranek.

Marcin Hałaś
napisał
22.10.2012
o 14:26

Podanego przez Pana przykładu nie uznałbym za dziwactwo. Per analogiam: Polsce wydaje się i wystawia sztuki Szekspira i nikt nie twierdzi, że takiego dramatopisarza nie było, był natomiast Shakespeare. Może więc Panu chodzi nie tyle o tropienie “dziwactw”, co uznanie za jedynie prawidłową zniemczoną wersję pisowni nazwiska ks. Szafranka.

Henryk Cebulla
napisał
22.10.2012
o 15:48

Jak najbardziej dziwactwo (obojętnie czy celowe albo nieświadome).
Nawet jeżeli np. imiona mają odpowiedniki polskie.
I tak np. św. Hedwig (von Hansberg) nie może być jako
św. Jadwiga patronką Sląska, bo miała całkiem inne imię.

Maciej Droń
napisał
23.10.2012
o 12:19

Szanowny panie Cebulla!

Sprawa pisowni nazwisk na Śląsku jest skomplikowana i obarczona znaczną liczbą zaszłości historycznych. Warto ją prześledzić, zanim zacznie Pan ferować kategoryczne, i co gorsza, nieprawdziwe wyroki. Co do ks. Szafranka, to używał on obu pisowni swego nazwiska - polskiej i niemieckiej, najczęściej dostosowując pisownię do języka, którego w danej chwili używał. Łatwo to sprawdzić w licznych zachowanych dokumentach, np. w archiwum parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Bytomiu. Istnieje nawet dokument dwujęzyczny, pisany w całości ręką Szafranka, na którym podpisał się on dwukrotnie, obiema wersjami nazwiska. Jego reprodukcję znajdzie Pan w literaturze, do której zajrzenie serdecznie Panu rekomenduję. Co do Pańskich uwag na temat św. Jadwigi Śląskiej, to są one tak groteskowe, że - z całym szacunkiem -  nie podejmuję się z nimi polemizować. Pragnę tylko zwrócić uwagę, że nazwisko, które podał Pan w nawiasie (od miejsca urodzenia św. Jadwigi) nie brzmi “von Hansberg”, ale “von Andechs”. Wreszcie na koniec chciałbym dodać, że całkowicie zgadzam się z moim przedmówcą, p. Hałasiem, co do oceny Pańskich intencji. Z ukłonami - autor.

Edward Wieczorek
napisał
23.10.2012
o 13:38

A propos przekształcenia nazwisk: w uchwale Rady Miejskiej Bytomia z 1947 r. napisano o nadaniu parkowi miejskiemu imienia generała Świerszczewskiego. Po trzech miesiącach od podjęcia owej, trafił do Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach list z prośbą o sprostowanie w protokole uchwały, bo “kombatanci z 2. Armii WP, znający osobiście generała”, stwierdzili, że nazywał się Świerczewski a nie Świerszczewski. Urząd protokołu nie prostował, bo wszyscy i tak wiedzieli o kogo chodzi. O Waltera.








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Czas trudnych decyzji

    Zaprzysiężenie prezydenta. Podejmę trudne i odważne decyzje – zapowiedział Damian Bartyla w przemówieniu inaugurującym jego rządy. Nowy prezydent został zaprzysiężony podczas… więcej >>>

    ZB 42 | Życie miasta | 15.10.2012 | Tomasz Nowak

    Prezydent powołał swych zastępców

    Trzy nominacje. Potwierdziły się nasze wcześniejsze doniesienia. Andrzej Panek oraz Aneta Latacz zostali zastępcami prezydenta Bytomia. Henryk Bonk odbierze swą… więcej >>>

    ZB 42 | Życie miasta | 15.10.2012 | Edytor

    Medale zwieńczyły dziewiętnaście lat pracy

    Karate tradycyjne. Zawodnicy MUKS Ippon Bytom wpisali się w ciąg sukcesów biało-czerwonych na zorganizowanych w łódzkiej Arenie XVI Mistrzostwach Świata… więcej >>>

    ZB 42 | Życie sportowe | 15.10.2012 | Witold Branicki

    Szarlejka – reaktywacja

    Jest ładnie, będzie jeszcze ładniej. Otoczenie przepływającej przez dzielnicę Radzionkowa – Rojcę rzeki Szarlejki zmieniło się nie do poznania. Pomogły… więcej >>>

    ZB 42 | Życie miasta | 15.10.2012 | Edytor

    Chciał wymusić łapówkę

    Bezczelny inkasent.  Inkasent kontrolujący stan liczników gazowych zażądał od 63-letniego bytomianina 2500 złotych w zamian za „zapomnienie” o braku plomb… więcej >>>

    ZB 42 | Ciemna strona życia | 15.10.2012 | Edytor

    Portrety z Bytomskiego alfabetu

    ​W księgarniach można jeszcze nabyć ostatnie egzemplarze „Alfabetu bytomskiego” – wydanej w tym roku przez Muzeum Górnośląskie książki autorstwa dziennikarza… więcej >>>

    ZB 42 | Życie miasta | 15.10.2012 | Edytor

    Święty Józef się przeniesie

    Dąbrowa Miejska. Za kilka lat parafianie kościoła Świętego Józefa Robotnika przy ulicy Strzelców Bytomskich będą modlić się w zupełnie nowym… więcej >>>

    ZB 42 | Życie miasta | 15.10.2012 | Edytor

    Idzie zima, a piece nie działają

    Łagiewniki. Co ma zrobić ponad 80-letnia emerytka, w której mieszkaniu znajdują się niesprawne piece grożące zaczadzeniem?

    więcej >>>
    ZB 42 | Życie dzielnic | 15.10.2012 | Edytor

    Blok znika w oczach

    Koparka w akcji. Trwa wyburzanie długiego bloku stojącego przy ulicy Pocztowej 5-15 w Karbiu. Zdeformowany szkodami górniczymi budynek zniknie z powierzchni ziemi do… więcej >>>

    ZB 42 | Życie miasta | 15.10.2012 | Edytor


    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    28 listopad 2020

    imieniny:
    Lesława, Zdzisława

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja