Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Dobra koalicja, a przynajmniej najlepsza

Od wyborów samorządowych Bytomiem rządzi koalicja KO-PiS, czyli Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda magicy z… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 44 | 31.10.2016 | Środek życia | Jacek Sonczowski

Prawa ręka anioła stróża

​Wynegocjować życie. Na co dzień nosi policyjny mundur i jest lubianym przez kolegów wesołym facetem, mającym wspaniałego syna i pasje. Kiedy przychodzi wezwanie, zmienia się w człowieka, którego jedno słowo może zadecydować o ludzkim życiu. Z tego powodu policyjny negocjator chce pozostawać w cieniu.


W bytomskiej policji pracuje od 22 lat i jest mieszkańcem Bytomia, a negocjatorem został 10 lat temu. Na tym kończy się jednak to, o czym chciałby powiedzieć o sobie. Dlaczego? Być może, aby pozostać w cieniu i aby jego funkcja nigdy nie była wykorzystywana niepotrzebnie bądź też w złych zamiarach. Prosi więc, aby nazywać go po prostu policjantem.

10 lat temu podczas któregoś ze szkoleń, w którym brał udział bytomianin, jeden z oficerów spytał, kto chciałby zostać negocjatorem i policjant się zgodził. Był to dopiero początek bardzo trudnej służby, którą nie można nazywać pracą. Przede wszystkim negocjator spełnia swoje zadanie nieodpłatnie, niezależnie od stanowiska zajmowanego na co dzień w policji. Jego funkcja podlega komendzie wojewódzkiej w Katowicach, chociaż oficjalnie policjant przydzielony jest do bytomskiego garnizonu i można go spotkać na naszych ulicach. 

Tak było w miniony poniedziałek, kiedy pełnił służbę ponadnormatywną, dającą mu możliwość dorobienia do pensji, bo – jak już wspomniał – jego zadanie jako negocjatora jest nieodpłatne. Jak podkreśla, negocjator to nie praca, tylko pasja, chęć ratowania ludzkiego życia.

Negocjator wspomina swoje pierwsze kroki w tej dziedzinie. Najpierw musiał przejść pozytywnie test psychologiczny kwalifikujący go do tej odpowiedzialnej funkcji. Twardych policjantów w sposób opanowany potrafiących rozmawiać z ludźmi w różnych, czasami ekstremalnych sytuacjach, jest wielu, jednak nie każdy potrafi doprowadzić taka rozmowę do szczęśliwego końca i nie stracić przy tym opanowania.

Po teście rozpoczęło się intensywne, trwające miesiąc szkolenie. Prowadzili je spece z Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji i Federalnego Biura Śledczego (FBI) USA. W świecie obowiązują bowiem różne szkoły negocjatorów, oprócz amerykańskiej, z której my korzystamy, jest jeszcze szkoła francuska i szwedzka. – Mój pierwszy raz miał miejsce w Świętochłowicach. Pamiętam, że w mieszkaniu zamknął się zdesperowany mężczyzna grożący, że wysadzi się razem z całym budynkiem w powietrze. W lokum był gaz i desperat chciał go zapalić po odkręceniu kurków. Człowiek ten załamał się po tym, jak doznał bardzo bolesnego zawodu ze strony osoby, w którą święcie wierzył. Wtedy jako negocjator uratowałem pierwszego człowieka – wspomina policjant.

W 10-letniej pracy policjanta jako negocjatora prawie wszystkie przypadki dotyczyły samobójców. Należy jednak pamiętać, że tacy ludzie biorą udział również w pertraktacjach z terrorystami i porywaczami, którzy przetrzymują zakładników. Ludzie doprowadzeni do ostateczności są nieobliczalni i jakiekolwiek niewłaściwe zachowanie lub nawet niepotrzebne słowo może zakończyć się tragedią. Na co dzień dotyczy to jednak desperatów - samobójców.

Policjant wspomina sytuację sprzed kilku lat, kiedy na dachu wieżowca, przy zerowej temperaturze powietrza stał boso mężczyzna ubrany tylko w samą bieliznę. Stał tak kilka godzin i groził, że w każdej chwili skoczy. Nie pamięta już, o co wtedy chodziło, być może był to zawód miłosny. Desperat na dachu, chcąc sobie dodać animuszu, wcześniej sporo wypił. Tak robi zresztą wielu samobójców, choć niektórzy sięgają również po narkotyki i dopalacze. Tamtego mężczyznę udało się uratować. Większość niedoszłych samobójców, z którymi stykają się negocjatorzy, chce skoczyć z dachu lub okna, ewentualnie grozi wysadzeniem się w powietrze. 

Negocjując z osobą grożącą, że się zabije, trzeba doprowadzić sytuację do samego końca. Nie wolno poprzestać na zapewnieniu desperata, że zrezygnował, bo za chwilę może wszystko powrócić. Ludzie, którzy bardzo często manifestując poprzez stanie na krawędzi dachu chęć odebrania sobie życia, chcą tak naprawdę zwrócić uwagę otoczenia na swój problem. Machnięcie ręką po zejściu z dachu nie wchodzi więc w rachubę i osoba taka trafia do lekarzy i psychologów.  Jakiś czas temu na Pomorzu patrol posłuchał zapewnień kobiety, która zrezygnowała ze skoku przez okno i nie oddano jej od razu w ręce specjalistów. Krótko potem kobieta rzeczywiście skoczyła. 

Negocjatorzy, których w województwie śląskim jest ponad 20, mają swoje dyżury, jednak mimo tego każdy z nich może się spodziewać, że w nocy zbudzi go telefon. Dramatyczne zdarzenia rozgrywają się bowiem zazwyczaj po zmroku. Na miejscu zjawia się kilku negocjatorów, bowiem bywa, że desperatowi jeden z nich się z jakiegoś powodu nie spodoba i wtedy jego miejsce zajmuje ktoś inny. Zamiast mężczyzny obok pojawia się np. kobieta lub odwrotnie. – Bardzo chciałbym, aby moja praca jako negocjatora nie była nigdy potrzebna. Tak jednak nie jest. Po każdej akcji pozostaje więc stres, ale i ogromna ulga i satysfakcja, że uratowało się komuś życie. Dlatego do momentu przejścia na emeryturę, do której mam jeszcze dość daleko, będę robił społecznie to, co robię. Potem ktoś będzie mnie musiał zastąpić – podsumowuje policjant.

 



Artykuł był oglądany 2293 razy.
  • Ocena - 5 2 głosów
   


Komentarze

Adam
napisał
02.11.2016
o 04:34

Czyżby Pan policjant wstydził się tego, że jest policjantem? Czy aby Pan policjant przez przypadek nie pobiera dodatkowe uposażenia tzw. mundurowego, które to uposażenie jest właśnie dlatego, że jest osobą publiczną? Kasa ok ale jednak w cieniu… Osobiście mam małe zaufanie do policjantów którzy tak bardzo boją się pokazywać swój wizerunek publicznie, oczywiście nie mam tu na myśli policjantów operacyjnych, bo to normalka.








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Ile jest wart raport NIK o Bytomiu?

    ​Sesja oratorów. Milion, a może nawet dwa miliony, czy raczej mniej niż tysiąc złotych? Ile jest wart raport Najwyższej Izby Kontroli… więcej >>>

    ZB 44 | Życie miasta | 31.10.2016 | Tomasz Nowak

    Nad kominem lata dron

    ​Truciciele wpadną. Zawartość dymu wydobywającego się z komina domu nie będzie już tajemnicą. W Bytomiu jego analiza zostanie natychmiast przeprowadzona… więcej >>>

    ZB 44 | Życie miasta | 31.10.2016 | Edytor

    Miasto nie będzie łożyło na muzeum

    ​Radni głosowali. Nasze miasto nie będzie do spółki z samorządem województwa śląskiego finansowało bytomskiego Muzeum Górnośląskiego. Uznano, że po niedawnej deklaracji… więcej >>>

    ZB 44 | Życie miasta | 31.10.2016 | Edytor

    Sąd nad rewitalizacją

    ​Marszałek kontra prezydent. Czy bytomski Gminny Program Rewitalizacji jest dobrze przygotowany? Odpowiedzi na to pytanie szukano podczas sesji Rady Miejskiej.… więcej >>>

    ZB 44 | Życie miasta | 31.10.2016 | Edytor

    Elektrociepłownia jak Disneyland

    ​Nowe plany. Stało się to, co zapowiadano już parę miesięcy temu. Spółka Rezonator kupiła od koncernu Fortum zabytkowy gmach Elektrociepłowni… więcej >>>

    ZB 44 | Życie miasta | 31.10.2016 | Edytor

    Puste wnętrza Krystyny

    ​Szyb czeka. Symbol naszego miasta, górujący nad okolicą szyb „Krystyna”, ma niesamowity potencjał, jednak mimo upływu lat nie ma sposobu… więcej >>>

    ZB 44 | Środek życia | 31.10.2016 | Jacek Sonczowski

    Seniorka Bytomianką Jesieni

    ​Kocha teatr i turystykę. Jesień życia może być pogodna, aktywna i twórcza. Przekonuje o tym Hildegarda Ewa Tyburczyk, która w ubiegłym tygodniu została przez… więcej >>>

    ZB 44 | Środek życia | 31.10.2016 | Marcin Hałaś

    Rozmawiali nie tylko o Jorgu

    Stroszek, Sójcze Wzgórze. Prezydent Bytomia Damian Bartyla spotkał się z przedstawicielami rad osiedlowych.  Rozmawiano jednak o sprawach całego miasta.  

    więcej >>>
    ZB 44 | Życie dzielnic | 31.10.2016 | Edytor

    Muzyka Beuthen w miechowickim lesie

    ​Szykują się do koncertów. Bytomska grupa Beuthen promuje nowe nagranie. 1 listopada ukaże się ono na „epce”, czyli krótkiej płycie.… więcej >>>

    ZB 44 | Środek życia | 31.10.2016 | Edytor


    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    19 listopad 2019

    imieniny:
    Seweryny, Maksyma

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja