Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Domki z kart

​Niemal równy rok temu pisałem w tym miejscu w komentarzu "Bartyla może wszystko" następujące złowa:  "Kredyt na 225… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 1 | 02.01.2018 | Środek życia | Jacek Sonczowski

Tajemnice starych chodników

​Podziemny Śląsk. Nikt do końca nie wie, ile kilometrów liczą wyrobiska sprzed stuleci biegnące na pograniczu Tarnowskich Gór i Bytomia. Oficjalnie mówi się o 150 kilometrach. Od bez mała 30 lat bada je tarnogórzanin Zbigniew Pawlak.


Pawlak jest wiceprezesem Towarzystwa Miłośników Ziemi Tarnogórskiej i współautorem projektu, dzięki któremu podziemia tarnogórskie wpisano na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Bytomskim skromnym wkładem w to miejsce jest leżący w naszych granicach rezerwat „Segiet”, ale również biegnące pod miastem tajemnicze chodniki połączone w gigantyczną sieć.

Stworzyli sieć

Szef Towarzystwa zapuścił się w nie po raz pierwszy jeszcze w latach 80. Jako nastolatek, wtedy już aktywny członek  organizacji, a dokładnie jej komórki zajmującej się badaniami podziemi. Potem przez lata żmudnej pracy i kolejnych wypraw Zbigniew Pawlak razem z Lesławem Janikiem, równie jak on zapalonym miłośnikiem podziemnych tajemnic, tworzył mapę sieci chodników i wyrobisk. – Dziś możemy już powiedzieć, że chodniki biegną pod sporą częścią naszego regionu. O tym, że znajdują się pod Tarnowskimi Górami powszechnie wiadomo, jednak ciągną się również pod rezerwatem „Segiet”, pod Dąbrową Miejską oraz pod Radzionkowem. Na pewno znajdują się również częściowo pod Suchogórskim Labiryntem Skalnym. Dalej jednak chodniki są zawalone i dotarcie tam jest trudne, szalenie niebezpieczne i kosztowne – mówi Pawlak.

O tym, jak niebezpieczne jest zapuszczanie się w głąb wyrobisk, mogą świadczyć opowiadania tarnogórzan. Chodniki miejscami są tak niskie, że aby przejść zamierzony odcinek, trzeba się czołgać. Nie jest to jeszcze najgorsze, bowiem zdarzało się już, że badacze w takim miejscu płynęli na dmuchanych materacach po wodzie, podczas gdy plecami szorowali po skale. Spora część chodników jest zalana i trzeba poruszać się tam w woderach lub butospodniach. Na śmiałków czekają śmiertelnie groźne pułapki, czyli kryjące się w zmąconej krokami wodzie studnie, głębokie czasem na 20 metrów. W normalnym chodniku widać je w świetle latarek, natomiast kiedy są ukryte pod wodą, staje się to niemożliwe. 

Podziemni nurkowie

Niektóre odcinki badacze pokonywali w sprzęcie płetwonurków z akwalungami. – Wyprawa musi być dokładnie zaplanowana. Wyznaczamy osoby, które na nas czekają i jeżeli o umówionej godzinie się nie pojawimy, wiedzą, iż muszą wezwać pomoc. Mamy podpisaną umowę z ratownikami z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Na dole nie wolno ryzykować. Zdarzało się, że nasze wyprawy trwały po kilkanaście godzin, że pod ziemią nocowaliśmy. Oprócz zalanych studni w suchych chodnikach mogą pojawić się również szczeliny.  Górotwór ciągle pracuje i w każdej chwili mogą pojawić się nowe zagrożenia – opowiada Zbigniew Pawlak.

Kilkakrotnie badaczy o pomoc w odnalezieniu zagubionych w chodnikach ludzi prosiła policja. Nadal bowiem zdarzają się amatorzy-grotołazi, o czym świadczą m.in. pozostawione tam świeczki. Tymczasem w groźnych podziemiach nie ma czego szukać. Próżno wypatrywać tam cennych artefaktów. Czasami z mroku wyłoni się zmurszała drewniana taczka lub zniszczone narzędzie górnicze. Zdarzają się fragmenty odzieży. Badacze nigdy nie natrafili na ludzkie kości, natomiast jedynym świadectwem rozegranej przed laty podziemnej tragedii jest krzyż wykuty w jednej ze ścian. 

Lepiej tam nie wchodzić

Obecnie dzięki staraniom takich ludzi jak Pawlak Towarzystwo Miłośników Ziemi Tarnogórskiej udostępniło zwiedzającym część podziemi w kopalni zabytkowej i Sztolni Czarnego Pstrąga. Warto wspomnieć, że podziemia budziły zainteresowanie już na przełomie XVIII i XIX wieku, kiedy podejmowano pierwsze próby ich udostępnienia zwiedzającym, oczywiście wtedy wybranym badaczom. Tuż przed 1 IX 1939 roku tarnogórzanie otworzyli część chodników, jednak ideę udostępnienia gościom dawnego świata gwarków przerwała wojna – Chodniki są dla mnie i kolegów, którzy się w nie zapuszczają, czymś wyjątkowym. Budzą pokorę na myśl o ciężkiej pracy dawnych wolnych gwarków, ale także pozwalają na oderwanie się od codziennych problemów, podobnie jak w wysokich górach i podczas nurkowania. Jest to przedsięwzięcie ekstremalne i nikomu nie radzę tam wchodzić – mówi Zbigniew Pawlak

Zbigniew Pawlak nie zdradza, ile istnieje wejść do podziemi. Część, w tym największe, znajduje się w granicach administracyjnych Bytomia. O innych lepiej nie wspominać, aby nie kusić ciekawskich.



Artykuł był oglądany 611 razy.
  • Ocena - 3.6667 3 głosów
   


Komentarze








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Budżet uchwalony,  zadowolonych brak

    ​Wstrzymali się i pomogli. Mimo obaw Bytom ma budżet na rok 2018. Nie wygląda on jednak tak, jak chciałyby władze, ani… więcej >>>

    ZB 1 | Życie miasta | 02.01.2018 | Tomasz Nowak

    Bytomski Sport do likwidacji

    ​Kontrowersje wokół spółki. Należąca do miasta spółka Bytomski Sport zostanie zlikwidowana. Zdecydowali tak radni, którzy uznali, że marnotrawi ona publiczne… więcej >>>

    ZB 1 | Życie miasta | 02.01.2018 | Edytor

    Nie zmieniłem poglądów

    ​Rozmowa z senatorem Andrzejem Misiołkiem

    więcej >>>
    ZB 1 | Życie miasta | 02.01.2018 | Marcin Hałaś

    Przyłącz się do orszaku Trzech Króli

    ​Trzy strumienie. Orszak Trzech Króli znowu zawita do naszego miasta. Przyłączyć się do niego może każdy. W minionych latach zrobiło to… więcej >>>

    ZB 1 | Życie miasta | 02.01.2018 | Edytor

    Radnych i prezydenta wybierzemy na pięć lat

    ​Tylko dwie kadencje. Jesienią wybierzemy sobie nowych radnych i prezydenta. Ich kadencja potrwa o rok dłużej od kadencji obecnych władz samorządowych. Ale… więcej >>>

    ZB 1 | Życie miasta | 02.01.2018 | Edytor

    Wspólna Wigilia rzemieślników

    ​Przy opłatkowym stole.  Około 80 osób wzięło udział w tradycyjnym spotkaniu wigilijnym zorganizowanym przez Cech Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Bytomiu.

    więcej >>>
    ZB 1 | Środek życia | 02.01.2018 | Edytor

    Obok parku wyrosły bawełna i kawa

    ​Tropik w Bytomiu. Po parkowych alejkach walają się jesienne liście, a w oranżerii Miejskiego Zarządu Zieleni i Gospodarki Komunalnej przy ul. Tarnogórskiej co rusz… więcej >>>

    ZB 1 | Środek życia | 02.01.2018 | Edytor

    Surfer opowiadał o tym, jak rozbudzić pasję

    ​Kocha to, co robi. Jak rozbudzić w nastolatkach nowe zainteresowania? Szukając odpowiedzi na to pytanie, nauczycielki Szkoły Podstawowej nr 9 przy… więcej >>>

    ZB 1 | Środek życia | 02.01.2018 | Edytor

    Szopka ruchoma i bytomska

    ​Tradycja i współczesność. W kościele ojców jezuitów przy ul. Pułaskiego stanęła nowa szopka. Odwołuje się do tradycji – tak religijnej, jak regionalnej.… więcej >>>

    ZB 1 | Środek życia | 02.01.2018 | Edytor




    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    25 kwietnia 2018

    imieniny:
    Marka, Jarosława

    Bytom
    11°C

    Ciśnienie: 1014 hPa

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja