Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Dobra koalicja, a przynajmniej najlepsza

Od wyborów samorządowych Bytomiem rządzi koalicja KO-PiS, czyli Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda magicy z… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 33 | 16.08.2016 | Życie dzielnic | Edytor

Wakacyjne psie tragedie

​Miechowice. Są pieszczone i chlubione, bo wyglądają jak pluszowa maskotka. Nagle dorastają, a kiedy do tego rozpoczynają się wakacje, przestają być potrzebne. Co roku dziesiątki niechcianych psów i kotów trafiają do schroniska przy ulicy Łaszczyka.


Pracująca od paru lat w schronisku dla bezdomnych zwierząt technik weterynarii Agnieszka Szołtysik uważa, że w tym sezonie do schroniska trafia znacznie więcej czworonogów, niż podczas minionych wakacji. W ciągu 1,5 miesiąca wakacji placówka przy ulicy Łaszczyka przygarnęła już 150 psów i kotów. Są to głównie zwierzaki już podrośnięte, które nagle przestały być w domach wygodne. W minionym roku były jeszcze szczeniakami i bawiły ludzi, potem jednak podrosły i przestały przypominać dziecięce maskotki. Poza jednym drastycznym przypadkiem do schroniska trafiły głównie psy porzucane przed bramą lub przywiązywane w ruchliwych miejscach do płotów lub drzew. 

Ten jeden drastyczny przypadek to piesek, kundelek przywiązany na skraju ogródków działkowych i wcześniej skatowany przez swoich właścicieli. Być może psiak wyrządził jakieś szkody i tak okrutnie został potraktowany przez ludzi. Pies musiał trafić pod opiekę weterynaryjną, jednak do równowagi psychicznej będzie dochodził zapewne bardzo długo. Przy swoich przeżyciach jest nadal przyjazny i ufny w stosunku do opiekunów.

– Przykro jest to mówić, ale w tym sezonie jedną z metod pozbywania się niechcianego czworonoga jest metoda na „córkę” lub „wnuczkę”. Polega ona na tym, że telefonuje do nas np. kobieta twierdząca, że dostała psa od córki lub wnuczki i nie ma co z nim dalej robić. Prosi więc o przyjęcie do schroniska. Takich przypadków mieliśmy już sporo – mówi Agnieszka Szołtysik. Porzucane psy to nie tylko kundelki, ale również rasowe czworonogi. Ostatnio w Bytomiu ktoś porzucił młodego owczarka niemieckiego, są również amstafy i husky. Dla pracowników azylu dla czworonogów rasa nie ma jednak żadnego znaczenia. Jak podkreślają, wszystkie te zwierzęta tęsknią i bardzo cierpią. Marzą również o domu z kochającymi je ludźmi. 

– Powodów porzuceń jest wiele. Najczęściej są to nieprzemyślane decyzje związane z przyjęciem psa do domu. Dopóki jest to szczeniak, to wszystko jest w porządku. Pies jednak absorbuje wiele czasu. Nie wszędzie można z nim pojechać. Nie da się go zabrać do samolotu i do wielu pensjonatów. Z psem trzeba wychodzić na spacery, więc pozostawianie go w domu na cały dzień też nie wchodzi w rachubę. Pies jest w zasadzie do końca życia zależny od nas tak jak małe dziecko. Nie jest to również pluszak z wystawy, lecz czująca istota. Jak widać bardzo wiele osób o tym zapomina – tłumaczy Agnieszka Szołtysik. 

Dla tych, którzy muszą wyjechać i nie mają co zrobić z psem lub kotem, czekają specjalne hotele. Taki działa również przy ulicy Łaszczyka, jednak przyjmuje tylko w wyjątkowych sytuacjach. W naszym regionie takich placówek jednak nie brakuje. Obecnie w miechowickim schronisku przebywa 230 psów i około 50 kotów. Wiele z nich trafia do adopcji i ma już nowe rodziny. Inne nadal czekają na to, aby je ktoś pokochał.



Artykuł był oglądany 4424 razy.
  • Ocena - 5 1 głosów
   


Komentarze

Jan
napisał
16.08.2016
o 12:56

Kto finansuje schronisko?
Oczywiście wszyscy bytomscy podatnicy, bo przecież nie Prezydent.
Najwyższy czas przywrócić opłatę za posiadanie psa, a jak nie, to niech Prezydent i radni ze swoich pokrywają koszty utrzymania schroniska.

Chłopski rozum
napisał
18.08.2016
o 12:29

Wiem, że narażę się tzw. “psiarzom”, czyli miłośnikom psów, ale powiem tak: trzymanie dużego psa w wieżowcu, bloku lub nawet kamienicy w mieście nie jest zbyt mądre. W mieście to można pudelka, pinczera, albo ratlerka. Do dużego psa typu wilczur trzeba mieć co najmniej dom z ogrodem. Inaczej męczy się i pies i ąsiedzi. To wręcz swego rodzaju “atawizm”. Ludzie mieszkający na wsi byli przyzwyczajeni do “gadziny w obejściu”. A jednak blok, kamienica, wiezowiec to nie obejście.

Georg
napisał
19.08.2016
o 17:30

Miłośnicy psów, czyli posrane miasto.

Adam
napisał
18.09.2016
o 22:41

Każdy pies powinien mieć chip. Straż miejska powinna mieć przy sobie czytnik chipów i sprawdzać czy pies taki chip posiada. Jeżeli nie to kara minimum 500 zł Wtedy każdy wyrzucony pies byłby zidentyfikowany, a właściciel powinien dostać taką karę, że przez rok miasto było by w stanie z tej kary utrzymywać to schronisko!








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Ilu milionerów mamy w Bytomiu?

    ​Zarobili sporo kasy. 40 mieszkańców naszego miasta zarobiło w minionym roku przynajmniej milion złotych. Takie są oficjalne dane skarbowe. Osób… więcej >>>

    ZB 33 | Życie miasta | 16.08.2016 | Tomasz Nowak

    Budowa ciepłowni na finiszu

    ​Szybkie tempo. Ciepłownia budowana w Miechowicach przez fiński koncern energetyczny Fortum będzie gotowa przed końcem roku. Prace przy jej wznoszeniu są… więcej >>>

    ZB 33 | Życie miasta | 16.08.2016 | Edytor

    Rakietowy parasol miasta

    ​Jednostka z tradycjami. W Bytomiu nie ma rakiet przeciwlotniczych, jednak ich stanowiska są tak rozlokowane, by w razie potrzeby zestrzelić… więcej >>>

    ZB 33 | Życie miasta | 16.08.2016 | Edytor

    Rada nadzorcza BPK nie wybrała prezesa

    ​Zamieszanie trwa. Nadal nie wiadomo, kto zostanie prezesem Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Miała go w minionym tygodniu wybrać rada nadzorcza spółki, ale… więcej >>>

    ZB 33 | Życie miasta | 16.08.2016 | Edytor

    Lubimy zwiedzać swoje miasto

    ​I poznawać jego tajemnice. Podobnie jak przed rokiem cosobotnie wycieczki z przewodnikiem oprowadzającym chętnych po Bytomiu wzbudzają ogromne zainteresowanie. Do końca wakacji… więcej >>>

    ZB 33 | Środek życia | 16.08.2016 | Edytor

    Adoptowane dzieci w kraju tysiąca wzgórz

    ​Gość z Afryki. We wtorek odbyło się w Bytomiu spotkanie z Modestem Habiyare – młodym mieszkańcem Rwandy, który pracuje w tym kraju z dziećmi objętymi… więcej >>>

    ZB 33 | Środek życia | 16.08.2016 | Edytor

    Chiński smok i japońska zbroja

    ​Pasja, która stałą się pracą. Długo nie mógł znaleźć dla siebie odpowiedniego zajęcia. Zmieniał miejsca pracy, szukał nowych możliwości, aż… więcej >>>

    ZB 33 | Środek życia | 16.08.2016 | Edytor

    Ćwicz jogę na dachu, by się zrelaksować

    ​Dla każdego. Relaks dla ciała i umysłu ponad dachami miasta zapewnią zajęcia jogi, które odbędą się w sierpniowe czwartki na ostatnim poziomie… więcej >>>

    ZB 33 | Środek życia | 16.08.2016 | Edytor

    Wierny fan nie zapomni o Karin Stanek

    ​Pamięć o Malowanej Lali. Gdyby żyła, 18 sierpnia obchodziłaby 73. urodziny. Karin Stanek nie ma z nami od ponad pięciu lat, ale… więcej >>>

    ZB 33 | Środek życia | 16.08.2016 | Edytor