Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

O przepływach elektoratu

​Przepływy elektoratu...

O tym się zawsze pisze przed drugą turą. A jak może to wyglądać w Bytomiu? Niewątpliwie… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 20 | 14.05.2018 | Życie miasta | Marcin Hałaś

Wieżowce staną na Sójczym Wzgórzu

​Spółdzielnia sprzedała teren, deweloper wybuduje. Sześć 11-kondygnacyjnych wieżowców stanie przy ul. Hlonda na Sójczym Wzgórzu. Teren pod budowę sprzedała developerowi Spółdzielnia Mieszkaniowa Nasz Dom.


Wieżowce wybudowane zostaną w miejscu, gdzie obecnie znajduje się parking. Po drugiej stronie ulicy Hlonda stoją już wieżowce zarządzane przez Spółdzielnię Mieszkaniową Nasz Dom. Te nowe będą się nazywać „6 wież”, a inwestor podał już trochę szczegółów: budynki mają mieć 11 kondygnacji mieszkalnych, w każdym będzie znajdowało się około 50 mieszkań o powierzchni od 30 do 100 metrów kwadratowych. „Budynek będzie wyróżniał się nowoczesną bryłą z dużymi przeszkleniami i dużymi balkonami, tarasami. Na ostatnim piętrze będą mieszkania ze 100-metrowymi tarasami na dachu” – reklamuje developer. To ma być największa inwestycja mieszkaniowa w okolicy. Pozostaje pytanie: czy dotychczasowi mieszkańcy osiedla będą zadowoleni, że okolica się „zagęści”? Czy nie lepiej byłoby, żeby Spółdzielnia sama przeprowadziła w tym miejscu inwestycję, stawiając na przykład domy jednorodzinne?

Teren ma powierzchnię 15.411 metrów kwadratowych. Sprzedaż została sfinalizowana w styczniu bieżącego roku. Spółdzielnia otrzymała ponad 80 złotych za metr kwadratowy. – To dobra cena, tym bardziej że teren nie jest do końca uzbrojony – mówi Andrzej Opuchlik, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Nasz Dom. Opuchlik przekonuje, że sprzedaż gruntu była koniecznością – Spółdzielnia posiadała go w wieczystym użytkowaniu od 1992 roku z przeznaczeniem pod zabudowę mieszkaniową. Dwukrotnie inwestycję próbowała rozpocząć sama Spółdzielnia. W 1996 roku przymierzano się do zabudowy szeregowej, a w 2007 roku planowano tam wybudować 25 domów jednorodzinnych. – Rozreklamowaliśmy ten zamiar, wydaje się, że przedstawiliśmy bardzo atrakcyjne warunki – mówi Opuchlik. – Tymczasem zgłosili się chętni tylko na trzy domki. Spółdzielnia nie  mogła pozwolić sobie na budowę domów, które stałyby puste i czekały na ewentualnych kolejnych chętnych, bo w ten sposób zamrozilibyśmy kapitał. Dlatego zrezygnowaliśmy z przedsięwzięcia.

Trudno jednak nie dojść do wniosku, że dla mieszkańców osiedla na Sójczym Wzgórzu – członków Spółdzielni Nasz Dom powstanie sześciu wieżowców z 300 mieszkaniami to mniej korzystne rozwiązanie. Po pierwsze na ul. Hlonda wzrośnie natężenie ruchu samochodowego. Zlikwidowane zostaną też parkingi, które obecnie znajdują się na terenie przyszłej inwestycji, a osiedle już cierpi na niedostatek miejsc postojowych. W opcji budowy tam 25 domków jednorodzinnych niedogodności te byłyby mniejsze.

Opuchlik przekonuje jednak, że „pozbycie się” terenu było koniecznością. – Co roku płaciliśmy gminie opłatę za ten teren w wysokości 1 procenta jego wartości, czyli około 6 tysięcy złotych rocznie – tłumaczy Andrzej Opuchlik. – Właśnie dlatego wydzierżawiliśmy część tego terenu pod parking, żeby móc odzyskać te koszty. Opuchlik dodaje, że w razie niezagospodarowania terenu zgodnie z przeznaczeniem, czyli pod budownictwo mieszkaniowe, opłata miała wzrosnąć do 10% wartości gruntu rocznie. Z końcem 2017 roku mijał ostateczny termin, w którym Spółdzielnia musiała rozpocząć inwestycję, aby nie płacić zwiększonej kwoty. Inwestycji nie udało się rozpocząć, więc pozostało zbycie gruntu.

– Jeszcze w 2016 roku podjęliśmy decyzję, aby wystąpić do Walnego Zgromadzenia Członków o zgodę na sprzedaż terenu – mówi Opuchlik, podkreślając że o planach sprzedaży byłą informowana zarówno rada nadzorcza Spółdzielni, jak i rada osiedla Ziętka (to oficjalna nazwa Sójczego Wzgórza). W rezultacie Walne Zgromadzenie Członków udzieliło zarządowi Spółdzielni zgody na sprzedaż. W 2016 roku ogłoszono przetarg na zbycie terenu, ale nie przyniósł on rezultatu. Ostatecznie teren sprzedano w wyniku negocjacji z dwoma zainteresowanymi developerami. Nabywcą jest mająca siedzibę w Piekarach Śląskich Grupa Zdrowit. Na Stroszku właśnie oddała ona do użytku budynek Apartamenty Stroszek z 4 kondygnacjami mieszkalnymi usytuowany przy ul. Strzelców Bytomskich – obok Lidla.

Inwestycja na Wzgórzu powinna się wkrótce rozpocząć, bo inwestor podaje, że termin realizacji 1 etapu to 2020 rok. Andrzej Opuchlik podkreśla, że kwota uzyskana ze sprzedaży wejdzie do tegorocznego bilansu Spółdzielni i w przyszłym roku Walne Zgromadzenie Członków zdecyduje o jej rozdysponowaniu.



Artykuł był oglądany 1390 razy.
  • Ocena - 2.3333 3 głosów
   


Komentarze

Mieszkaniec
napisał
15.05.2018
o 09:36

Jedno proszę mi wytłumaczyć - jak to jest że spółdzielnia nie potrafiła znaleźć chętnych na 25 domów jednorodzinnych a prywatny inwestor znajdzie chętnych na ponad 300 mieszkań. To niezwykle atrakcyjne miejsce - tuż obok jest szkoła i przychodnia lekarska, w oddaleniu od głównych tras. Spółdzielnia nie powinna sprzedawać takiego terenu. Ale tak sie kończy jak mieszkańcy nie chodzą na walne zebrania członków. Wtedy o spółdzielni decyduje wąska grupa, która przyjmuje wszystkie propozycje prezesa i zarządu.

JD
napisał
24.05.2018
o 16:19

Wczoraj w środę 23 maja 2018 roku od godz. 16.30 w Spółdzielni Mieszkaniowej NASZ DOM w Bytomiu, obejmującym Osiedla : Stroszek, Knosały i Rojca oraz Ziętka – potoczna nazwa : na Sójczym Wzgórzu , miało miejsce Walne Zgromadzenie, Sprawozdawczo - Wyborcze, Członków tej Spółdzielni . Przybyło, UWAGA !!! : zaledwie niespełna 2% członków !!! - jak zawsze zresztą. Czy to ma sens? Po co przy tak niskiej frekwencji robić takie spotkania? Czemu to ma służyć? Czy ma sens robienie takiego spotkania gdzie przy tak niskiej frekwencji jakże znakomitą część zebranych to członkowie pracujący w spółdzielni lub ich rodziny czy krewni, znajomi, przyjaciele? Dlaczego od lat panuje taka sytuacja, że przychodzi tak mała liczba członków? Czyżby to komuś wyraźnie pasowało? Czyżby wyraźnie komuś na tym zależało? Dlaczego te Walne Zgromadzenia odbywają się z dala od siedziby SM NASZ DOM, bo w centrum Bytomia ( wczoraj w jednej z sal w gmachu Opery Śląskiej ( krzeseł było może około 150-ąt ) . A co by było gdyby przyszło 200, 300, 400 lub więcej osób? Ta sala w Operze Śląskiej wcale nie jest większa od sali gimnastycznej w szkole podstawowej przy samej siedzibie SM NASZ DOM przy ul. Szymały, dlaczego więc tam nie mogło się odbyć Walne? Albo dlaczego Walne nie może się odbywać w częściach czyli na każdym Osiedlu odrębnie? - bo wtedy już na pewno spotkania mogłyby się odbyć na terenie właśnie tego osiedla i tylko w sprawach tego osiedla , i chyba wtedy wszyscy przybyli na pewno by się pomieścili ale i nie musiał by w tej sytuacji również nikt dojeżdżać . EFEKT - więc wybrani do Rady Nadzorczej i Rad Osiedli zostali wybrani ci którzy mieli być wybrani ????? Czy tak miało być? Czy o to chodzi? Czy tej apatii, odrętwieniu, udawaniu i obojętności nie można zmienić? Przy najmniej w części. Czy naprawdę nie da się nic zrobić w tej materii , by przybywało zdecydowanie więcej członków Spółdzielni ?

Zbyszek
napisał
25.05.2018
o 09:04

wszystko reguluje Statut SM. Jakby było w nim zapisane, jak w Regulaminach wspólnot, że każdy spółdzielca ma podpisać daną uchwałę przy quorum, czy jest , czy przeciw, to by prezes inaczej śpiewał.

Adam
napisał
25.05.2018
o 17:40

Spółdzielnie to przede wszystkim starsze babcie i dziadkowie, którym do głowy wklepali, że wspólnoty to zło, dlatego rzadko kiedy ze spółdzielni zostaje wyodrębniona wspólnota. Kiedyś podjąłem taki temat z sąsiadami, niestety chcieli mnie zjeść oczami








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Bartyla chce zmian w przepisach o odpadach

    ​I prosi bytomian o wsparcie. Prezydent naszego miasta Damian Bartyla zaapelował do premiera o zaostrzenie przepisów ustawy o odpadach. Ma też nadzieję, że uzyska… więcej >>>

    ZB 20 | Życie miasta | 14.05.2018 | Edytor

    Innowacyjni nagrodzeni za pomysły na Bytom

    ​Co z tego wyjdzie? Rozstrzygnięto konkurs na najbardziej innowacyjne projekty społeczne realizowane w ramach rewitalizacji Bytomia. Laureatów jest dziesięcioro, wszyscy zaproponowali nietuzinkowe… więcej >>>

    ZB 20 | Życie miasta | 14.05.2018 | Edytor

    Kto wygra wybory prezydenckie?

    ​Sondaż przeprowadzono w dniach od 26.03. do 13.04.2018 na reprezentatywnej próbie 392 mieszkańców Bytomia na zlecenie wydawnictwa Ius Publicum. 

    więcej >>>
    ZB 20 | Życie miasta | 14.05.2018 | Edytor

    Maturzyści mają pełne ręce roboty

    ​Piszą i odpowiadają. Maturzyści przystąpili do boju. Zaczęli kilkanaście dni temu, wyniki poznają 3 lipca. Cały czas trzymajmy za nich kciuki. 

    więcej >>>
    ZB 20 | Życie miasta | 14.05.2018 | Edytor

    60 lat temu też zakwitły kasztany

    ​Pamięć i przyjaźń. Spotykają się w mniejszym lub większym gronie, kiedy tylko się da, jednak okrągłe rocznice matury 1958 są dla nich… więcej >>>

    ZB 20 | Życie miasta | 14.05.2018 | Edytor

    Finansistka napisała opowieść z dreszczykiem

    ​Debiut. Pochodząca z Miechowic Marta Michalik zajmuje się zawodowo finansami, ale chciałaby utrzymywać się z pisania książek. To realne marzenie, bo jej… więcej >>>

    ZB 20 | Środek życia | 14.05.2018 | Edytor

    Beuthen, czyli rock po bytomsku

    ​Śpiewają o małej ojczyźnie. Nie śpiewają po śląsku jak Oberschlesien, a mimo to w ich muzyce czuć klimat Bytomia i Śląska. Zespół Beuthen wydaje… więcej >>>

    ZB 20 | Środek życia | 14.05.2018 | Edytor

    O inżynierze, co pokochał ptaki

    ​Bezkrwawy łowca. Od ponad 40 lat pasją bytomianina Jacka Betlei są obserwacje ptaków. Od pasji nie odciągnęły go nawet studia… więcej >>>

    ZB 20 | Życie miasta | 14.05.2018 | Edytor

    Kobiety czekają na Chopina

    ​Premiera w Operze. Jak wiadomo Fryderyk Chopin nie skomponował ani jednej opery. Niemniej jego twórczość właśnie zagościła w Operze Śląskiej za sprawą… więcej >>>

    ZB 20 | Środek życia | 14.05.2018 | Edytor


    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    18 listopad 2018

    imieniny:
    Romana, Klaudyny

    Bytom
    -6°C

    Ciśnienie: 1029 hPa

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja