Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Domki z kart

​Niemal równy rok temu pisałem w tym miejscu w komentarzu "Bartyla może wszystko" następujące złowa:  "Kredyt na 225… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 36 | 03.09.2018 | Życie sportowe | Witold Branicki

Wspólne działanie przyniesie efekty

​Rozmowa z Pawłem Zagrodnikiem, trenerem kadry narodowej juniorów młodszych Polskiego Związku Judo, wychowankiem GKS Czarni Bytom, 5. zawodnikiem Igrzysk Olimpijskich w Londynie


– Czy należy gratulować panu nowej funkcji, czy dziwić się, że zechciał pan podjąć się niełatwego zadania?

– Trudne pytanie. Nowa posada jest dla mnie wygodniejsza. Trochę więcej mogę z siebie dać, niż gdy byłem asystentem trenera kadry narodowej seniorów. Teraz będę decydował o sportowych losach młodych ludzi. Nie trzeba gratulować. Dla mnie jest to kolejny etap zawodowego rozwoju, przede wszystkim ciekawe wyzwanie. Pełniona przez rok funkcja asystenta trenera reprezentacji seniorów przygotowała mnie do obecnego zadania.

– Będzie pan pracował w warunkach ograniczonych możliwości finansowych Polskiego Związku Judo. Ten fakt może zniechęcić do podjęcia wyzwania.

– W Polsce tylko kilka dyscyplin działa w komfortowych warunkach finansowych. Dżudo do nich nie należy. Między innymi dlatego pełnienie funkcji trenera kadry juniorów młodszych jest trudnym wyzwaniem. Należy jednak pamiętać, że nie będę działał w pojedynkę. Zamierzam współpracować z wszystkimi szkoleniowcami kadry narodowej oraz klubowymi trenerami. Moja wizja jest taka, żeby wszystkich tych ludzi zjednoczyć dla rozwoju polskiego dżudo. Trudno cokolwiek zdziałać bez wspólnego podążania jednym torem. W warunkach niedostatku pieniędzy na ogólnopolskie zgrupowania, znacząco wzrasta rola klubów oraz regionów, które powinny inwestować w młodych zawodników i szkoleniowców. Moim zadaniem będzie wszystko to poukładać. Czy uda się, zobaczymy...

– Kiedy czeka pana pierwszy poważny sprawdzian jako selekcjonera reprezentacji Polski kadetów?

– Podczas Mistrzostw Europy juniorów młodszych, które odbędą się w ostatni weekend czerwca przyszłego roku w Warszawie. Na poprawę sytuacji pozostało więc niewiele czasu. Pozytywne zmiany zależą nie tylko od pracy trenera kadry narodowej, lecz całego środowiska. Główny ciężar przygotowań dzieciaków do zawodów spoczywa na barkach klubowych trenerów, bo młodzież z nimi spędza większość czasu. Moim zadaniem będzie wyselekcjonowanie grupy nadającej się do udziału w Mistrzostwach Europy, wybranie kolejnych grup rokujących nadzieję na sukces w następnych latach oraz zapewnienie spokojnego rozwoju zdolnym młodym sportowcom. 

– Ćwierć wieku spędził pan w dobrze poukładanym GKS Czarni. Co z klubowych wzorców może i zechce pan przenieść na reprezentacyjny grunt?

– Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele myśli przekazywanych przeze mnie dzieciakom wcześniej została mi wpojona przez klubowych trenerów i działaczy. 

– Przez dziesiątki lat znaczy procent kadry narodowej wszystkich grup wiekowych tworzyli przedstawiciele bytomskiego klubu. 

– Nadal w Czarnych nie brak osób, w które warto inwestować. Nie chcę sypać konkretnymi nazwiskami, żeby kogoś nie pominąć lub żeby wymienione osoby nie poczuły się zbyt pewne siebie. Poza tym trudno zagwarantować, że odnoszący sukcesy juniorzy młodsi również w przyszłości spełnią pokładane w nich nadzieje. 

 Spoglądając na tę sprawę przez pryzmat własnego doświadczenia oraz wieloletniej obserwacji innych dżudoków, mogę powiedzieć, że nierzadko zawodnik i zawodniczka w wieku kadeta szybko szybują w górę, potem równie prędko znikają w tłumie. Sukces juniora młodszego nie gwarantuje zwycięstw w późniejszym wieku. Oczywiście zdarzają się pracowite talenty, które stale pną się w sportowej hierarchii. Aby tak się stało, trzeba w systemie szkolenia znaleźć złoty środek. Chodzi o stopniowy, zrównoważony postęp. Nie chcemy, żeby dzieciak jednorazowo błysnął na Mistrzostwach Europy, zachłysnął się tym sukcesem, potem przestał intensywnie trenować. W konsekwencji nic z niego nie będzie wśród juniorów i seniorów. 

Wiek juniora młodszego pozostaje wyjątkowo trudnym okresem w rozwoju młodego zawodnika. Dlatego trzeba mu poświęcić jak najwięcej czasu. Mimo niżu demograficznego nadal nie możemy narzekać na brak dzieciaków garnących się do naszej dyscypliny, choć niewątpliwie jest ich zdecydowanie mnie niż było w moich czasach. Pamiętam, że w eliminacjach do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży startowałem w tłumie dzieci. Teraz jest nieco łatwiejsza droga do mistrzostw kraju w tej kategorii wiekowej.

– Co poza kłopotami finansowymi jest powodem słabszej dyspozycji polskiego dżudo?

– To wyjątkowo skomplikowana sprawa. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na tak sformułowane pytanie. Uważam, że brak pieniędzy ma ogromny wpływ na sytuację w polskim dżudo. Z tego powodu nie możemy organizować większych zgrupowań dla dzieci i młodzieży, posyłać ich na zagraniczne obozy i sparingi.

– Przecież w początkach pana sportowej kariery, nie mówiąc o wcześniejszych dekadach, polskie dżudo nie mogło liczyć nawet na tak skromne środki i możliwości, jakie teraz posiada.

– Problem w tym, że inne kraje posiadają odpowiednie fundusze na sport i lepiej potrafią nimi dysponować. Z braku pieniędzy stanęliśmy w miejscu. W tym czasie inni zrobili spory krok do przodu. Tak powstał dystans dzielący nas od zagranicy. Jednak sprawa nie ogranicza się do braku funduszy. Problem wynika również ze sposobu ich wykorzystania, z systemu szkolenia i organizacji pracy.

– Jak zminimalizować kłopoty związane z niedostatkiem środków posiadanych przez Polski Związek Judo?

– Powtórzę to, co mówiłem na początku rozmowy, należy korzystać z funduszy regionalnych i klubowych; regularnie organizować krótkie weekendowe zjazdy w regionach przewodzących w szkoleniu dzieci i młodzieży. Chodzi o to, aby z jak największą grupą dzieciaków prowadzić treningi taktyczno-techniczne i sparingowe. Jednocześnie nie odrywać ich od nauki. W wieku juniora młodszego wynik nie jest priorytetowy. Trzeba zadbać o zrównoważony rozwój młodych sportowców. 

Najistotniejsza jest nauka prawidłowej techniki walki. Należy edukować trenerów, jak trzeba prezentować technikę dżudo. Nie można zapominać o konfrontacji naszych zawodników z zagranicznymi, może na początek z przygranicznych miejscowości. Owszem, moglibyśmy wziąć po dziesięć dziewcząt, chłopaków i raz do roku pojechać z nimi do Japonii. A co z resztą dzieciaków? Zabraknie dla nich pieniędzy na zgrupowania i sparingi w kraju. Dlatego trzeba optymalnie wykorzystać posiadane fundusze, żeby jak największej grupie dzieci zapewnić szkolenie na najwyższym poziomie. 

Poza tym rodzice muszą partycypować w kosztach wyszkolenia swoich dzieci, jak to jest w innych krajach. Powoli należy rezygnować z dawnego systemu rozdawnictwa przez państwo. Mój ojciec wziął kredyt, żebym mógł wyjechać do Japonii, trenować i sparować z najlepszymi. Dzięki temu rozwinąłem się sportowo. Zdobyłem pierwszy medal Mistrzostw Europy. Tylko wspólne działanie przyniesie efekty.



Artykuł był oglądany 142 razy.
  • Ocena - 3.6667 3 głosów
   


Komentarze








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Rozmowy o Becetce i długach Polonii

    ​Sesja jak kampania. Na sporo kłopotliwych pytań padających z ust swoich oponentów musiał podczas minionej sesji Rady Miejskiej odpowiedzieć prezydent Bytomia… więcej >>>

    ZB 36 | Życie miasta | 03.09.2018 | Edytor

    Ruszyła kampania Damiana Bartyli

    ​Powalczy o reelekcję. We wtorek 28 sierpnia rozpoczęła się oficjalnie kampania wyborcza obecnie urzędującego prezydenta Bytomia Damiana Bartyli i popierającego go ugrupowania… więcej >>>

    ZB 36 | Życie miasta | 03.09.2018 | Edytor

    Panek nie obiecuje lotów w kosmos

    ​Zaczął w Górnikach. Kilkaset osób uczestniczyło w inauguracji kampanii wyborczej ubiegającego się o stanowisko prezydenta Bytomia Andrzeja Panka. Zapewnił on, że jest przygotowany… więcej >>>

    ZB 36 | Życie miasta | 03.09.2018 | Edytor

    Potencjał mamy, pieniądze niezagrożone?

    ​Władze wyjaśniają. Bytomski Urząd Miejski do dziś nie otrzymał ze Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego  żadnego oficjalnego pisma potwierdzającego doniesienia medialne mówiące… więcej >>>

    ZB 36 | Życie miasta | 03.09.2018 | Edytor

    Bańki mydlane fruwały nad Rynkiem

    ​Charytatywnie. Dzień Baniek Mydlanych świętowano w miniony piątek na bytomskim Rynku. Impreza miała cel charytatywny. W jej trakcie zbierano pieniądze na rehabilitację… więcej >>>

    ZB 36 | Środek życia | 03.09.2018 | Edytor

    Udane lato z wędką

    ​Dzieci i ryby. Wędkarze z bytomskiego koła Polskiego Związku Wędkarskiego postanowili kolejny rok z rzędu przekonać młodych ludzi do zdrowego sposobu spędzania wolnego… więcej >>>

    ZB 36 | Środek życia | 03.09.2018 | Edytor

    Szkoła bez pana Bogdana

    ​Pożegnanie. 3 września uczniów i nauczycieli, wkraczających w mury I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Smolenia, nie powita już pan Bogdan Parzniewski. A przecież wydawało… więcej >>>

    ZB 36 | Środek życia | 03.09.2018 | Edytor

    Blues znowu popłynął po szynach

    ​„Bana” zagrała. Zgodnie z przewidywaniami było głośno i bardzo spontanicznie. W sobotnim muzykowaniu przez starą banę linii 38 przewinęło się kilkudziesięciu muzyków. Z roku… więcej >>>

    ZB 36 | Środek życia | 03.09.2018 | Edytor

    Sześćdziesiątka to nie starość

    ​Arki Bożka, Szombierki. Jak wielu członków ma Bytomska Spółdzielnia Mieszkaniowa, można się było przekonać podczas festynów zorganizowanych z okazji jej 60-lecia.… więcej >>>

    ZB 36 | Życie dzielnic | 03.09.2018 | Edytor


    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    26 września 2018

    imieniny:
    Wawrzyńca, Kosmy

    Bytom
    13°C

    Ciśnienie: 1035 hPa

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja