Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Dobra koalicja, a przynajmniej najlepsza

Od wyborów samorządowych Bytomiem rządzi koalicja KO-PiS, czyli Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda magicy z… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 16 | 23.04.2019 | Życie dzielnic | Edytor

We Wielko Sobota łoblykli sie po chopsku i prziszli do kościoła ze swiynconkom

​Zgodnie ze zwyczajem. Tłumy bytomian i radzionkowian wzięły w Wielką Sobotę udział w nietypowym obrzędzie święcenia wielkanocnych potraw. Nietypowym, bo wielu wiernych przyszło na niego w tradycyjnych śląskich strojach, czyli jak to się godo  łoblyconych po chopsku.




Artykuł był oglądany 497 razy.

Cały artykuł dostępny będzie za tydzień.

  • Ocena - 5 2 głosów
   


Komentarze:

gina
napisał
29.04.2019
o 09:24
nr 1

Wielko szkoda, że farosz niy zrobiol tego świyncynio przed kościołym, bo przeca w kościele jest remont i boło za mało placu. Beztóż ludzie połoblykani w rozbarskie stroje ludowe poszli do inkszych parafii poświyńcić jodło. W inkszych parafiach sie farorze cieszyli, że mieli tak fajnie łobleconych ludzi ze świynconkom.

Beuthner
napisał
05.05.2019
o 17:35
nr 2

Ale jest tego ciemnego luda co wierzy w te cary mary !!!!

J Jendrzej
napisał
09.05.2019
o 00:10
nr 3

Trochę wspomnień:rok 1949
U ciotek

Gdy miałem 3, może 4 lata moja mama była chora. A ponieważ mnie, jako małego chłopca trudno było przypilnować przy intensywności pracy ojca, który dużo czasu poświęcał swemu zawodowi, a raczej pracy jako tokarz-wytaczarz w hucie “Zygmunt”, więc mnie oddano na czas choroby mamy do ciotek (praciotek) na wychowanie do czasu, gdy mama wydobrzeje. Ciotki te, które mieszkały we dwie w jednym mieszkaniu były już tak stare, że nie pracowały. Były starymi pannami. Ponieważ trochę starszy kuzyn u nich się już wychowywał (liczna rodzina), więc te czasy wspominam mile. Miałem kompana zabaw.

Ciotki operujące ujmującą gwarą śląską, której już nie uświadczysz, były bardzo miłe, ale zarazem stanowcze w metodach wychowania nas-dzieci. Razem z kuzynem, który niestety już dawno nie żyje, spaliśmy w zimnej, ale wyposażonej w bardzo grube pierzyny sypialni.

Moje ciotki łoblykały sie zawsze po chopsku, w tradycyjne stroje śląskie. Kecka, kero dochodzioła prawie do ziemi miała zawsze falty (falbanki), potym nakładały te ciotki bluza, kero miała łokropnie dużo kneflow w raji, zapinano z przodku. Łod karku aż do talii. Bluzka ta boła nakłodano na kecka. A miały łone tych roków (kecek) i tych bluzek tako mocka, że prawie dziynnie nosioły inne. Na te kecki nakłodały zopaska. Myśla, żeby sie niy pomarasić. Łobie czesały sie gładko, a wosy, kere richtich boły duge (boch widzioł jak czesały) zaplotły zawsze w kok. Na nogi łoblykały szczewiki, take wyglancowane, ale barzy podobne do tych łod mojego

 

, a nie matki. No i chustka. Wielko, kwadratowo, kero skłodały na połowa po skuśce i przeciepowały na plecy. Miały tyż take chustki, kere wionzały na gowie, myśla żeby niy zmarznonć, ale przeca czasami boło ciepło, a łone je nosiyły. A jake łone boły elegantki, jak szły do kościoła! Wtedy to te kecki boły richtig fajne.
Nojlepi to jo lubioł z kuzynym lotać po placu. Ciotki dowały nom po kromce chleba z tustym, kery smakowoł łokropnie, a czasym i bajlaga na tyn chlyb sie znodła. Ciotki miyszkały w takij staryj chałpie na drugim sztoku. Na piyrszym to miyszkała rodzina, kaj boł taki starzyk, kery durch tako łokropnie dugo faja kurzoł. Dyć łona chyba miała poł metra! Kobuch łod tyj fajki boł zawierany takim śmiysznym deklikym. Pytołech tego ołpy, po co mu tyn deklik, ale łon sie ino śmioł, i nic na to mi niy pedzioł. A tych fajek mioł chyba z piyńć. My, bajtle, lubieli suchać, jak łopowiadoł nom ło tych starych czasach, jak to za Wilima, abo Kajzera boło, jak łon szoł do wojska, jak zwiedzioł kawoł świata.

Tak po prowdzie, to jo go zowdy kurzyć ta faja widzioł. No i mioł zawsze w kapsi w weście taki zygarek na kecie przypniony do ancuga. Tyż z takom klapkom, jak ta fajka. Jo sie dziwowoł, czymu wszyndzie majom łoni te klapki. Ja, bo tym starym, to my wtedy za troje godali. Łoni majom, łoni byli. Kedyś to richtig boło poszanowanie do tych starych ludzi. I ciotka by mie sprzezywała, jakbych ołpie inaczy padoł, jak “łoni”. Bo w tym domie to te ludzie wszyscy sie znali, przyłazieli do siebie do dom. Mie tam wszyscy łokropnie przoli, toch sie mioł dobrze i do kożdego do dom mogżech iść. Ciotki przezywały, bych nie zawodzoł, jak te baby warzom, abo sprzontajom, ale łone godały, żeby dały mi spokoj, bo jo siedza tam cicho. A przeca i bombona żech tam dostoł. Jak sie tak przypomna, to w tym domu nie boło inkszych dzieciskow, ino my łoba z kuzynym. A haziel to tam boł w łogrodku, na dworze. Taki na hok zawiyrany. Tam łazić toch niy ciyrpioł. Bo kedyś mi ciotki łosprawiały, bych doł pozor, jak ida do wychodka, bo i szczur tam może przyńść. Dyć jo mioł zawsze połne galoty strachu. Bołech sie, by mie niy ugryz. Ale tak, to u ciotek mi sie podobało. Brakowało mi ino moji mamy, bo jo ji przeca tak przoł. No i jeszcze jedno. Moja kochano żonka poczuła dzisioj, co to za dziyń. Śmigus dyngus. Tak jak downij siostrom, tak i terozki w łożku polołech jom ździebkym wody. Cały kibel to bołech sie wzionść, bo przeca by przezywała i potym bych musioł wyciyrać. A tak ino pedziała, żech stary i gupi.
Teroz mi sie przypomniało. Tyn starzyk, tyn, co ino ta faja kurzoł, a zapoloł jom takimi cienkimi kawołkami drzewa, kerych mioł zawsze wielki forant. Łodpoloł łod łognia w piecu, bo zapołki droge były. Ja, ci ludzie byli szporobliwi! Ale tyn starzyk, bo ło tym chciołech godać, mioł taki dugi wons, zakryncany na końcach. A że już w doma nie za wiela robioł, to ino te swoje fajki pucowoł.

 

 

J Jend rzej
napisał
09.05.2019
o 14:29
nr 4

CD;moich wspomnień

A że już w doma nie za wiela robioł, to ino te swoje fajki pucowoł. Bo łon roz sie zakurzoł ta bardzo dugo, roz tako średnio, a roz cołkym krótko. Toch sie go pytoł, czymu łon take roztomajte fajki kurzy. A łon mi padoł: „synku - kurzynie z kożdyj fajki smakuje inaczy. Som łone tyż z roztomajtego dżewa strugane. A jak sie je tak pykosz, to do mie smakuje to tak, jak ciebie bombony”. Jo mu i tak nie uwierzoł. Dyć taki smrod porównywoł z takimi słodkimi bombonami!

Musza pedzieć, że u nich w chlywiku boła jeszcze koza. W dziyń na kecie przywionzano do palika wbitego na łonce ta koza sie pasła. Jak już ta trowa wygryzła, to palik przebijano na inne miejsce, kaj trowa zaś boła wysoko. Jo tego koziego mlyka za bardzo niy lubioł, wolołech łod krowy, ale ciotka zawsze padała mi: „pij, bo te mlyko jest dużo zdrowsze, jak łod krowy, a ty musisz rosnonć”. Kedyś to w Łogewnikach boło dużo kozow i gynsi. Ale teroz, to tego tam już niy łobejrzysz.
A ta somsiadka łod ciotek, co miała ta koza, zawsze mi śpiewała tako piykno pieśniczka, kero do dzisioj pamiyntom:

W Mikołowie na jarmarku,

Kupiyli my koza.

Co skokała i beczała,

A mlyka niy dała.

Powiedzieli mi mamulka:

Synku dej ji siana,

Bo ta koza niyzdarzono,

Beczy już od rana.

Powiedzioł żech mamuliczce,

Żeby jom zabili,

Bo to dioboł jest rogaty,

Doś my sie zgorszyli.

A mamulka mi pedzieli:

Poczekomy roczek,

Bo to możno taki podciep,

Kozioł niyboroczek!

To malutka część moich wspomnień z czasów mego dzieciństwa na tej ziemi,śląskiej ziemi!
Zagarniętej przez komunistów i zaludnionych przez wygnanych.
W jesieni mego życia zastanawiam się dlaczego??
Dlaczego w tak okrutny sposób nas,ludzi tej ziemi potraktowano.
A teraz patrząc na życie mego miasta wstrzymuję łzy,ale powstrzymać nie mogę,że ta ziemia ziostała tak przez Polaków potraktowana.
Ziemia moich przodków,która niestety teraz goreje.
I nikt mi nie powie,że jest lepiej,że Bytom rozkwita,bo to nieprawda.
W apogeum rozkwitu był wówczas,gdy ...JA się urodziłem.NIESTETY
Więc przybysze-pamiętajcie,że ta ziemia ma swą historię!

J Jendrzej
napisał
09.05.2019
o 20:26
nr 5

NIM…

Nim na szczyty mgła złoży długą, szarą łapę,
Kolorowe z drzew liście żeglują na gapę
I w parkowych alejach tkają dywan wspomnień:
O lecie, o miłości, o Tobie i o mnie…

Nim zasnują krąg nieba chmury w deszcz brzemienne,
Na pajęczej gra harfie impromptu jesienne
Wiatr, co struny srebrzyste musnąć się odważył
Jak dłoń Twoja, gdy kiedyś dotknęła mej twarzy…

Nim przymrozek trawnikom brodę posędzieli,
Słońca promyk wzbogaci paletę pasteli
Pejzażu października w złoty laserunek;
I zagra na Twych ustach – jak mój pocałunek…

To wiersz prawdziwego poety bytomskiego,nie panaa Hałasia,który takim chciał się mianować.
NIESTETY,przedwcześnie zmarłym…

SMOG-czy wy ludzie zdajecie sobie sprawę w co wplątano naszą ziemię,jako dostarczyciela energii dla Polski.
SMOG;SMOG;SMOOG

Latający Ślązak
napisał
09.05.2019
o 22:04
nr 6

JJ,  z Bremeshafen do Łagiewnik jest blisko. Proponuję przyjechać a nie tęsknić. Pozdrawiam po sześciu latach. wink








  • pozostałe artykuły z wydania nr 20

    Tymczasowe łatanie ulicy Dworcowej

    ​Wymieniają płyty. Trwa remont najważniejszej bytomskiej ulicy. W jego ramach wymieniane są uszkodzone płyty chodnikowe, ale to jedynie rozwiązanie tymczasowe. Na porządną modernizację ulicy Dworcowej potrzeba 7…

    więcej >>>
    2019.05.21 | Życie miasta | Edytor

    Hałdy, czyli wielkie zagrożenie

    ​Nie dopilnowali. Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się temu, jak w całej Polsce rekultywowane są hałdy poprzemysłowe. Zajrzała też do Bytomia. Wyniki kontroli nie mogą napawać nas optymizmem. 

    więcej >>>
    2019.05.21 | Życie miasta | Edytor

    Prezydent Wołosz debatował o demografii

    ​Debatowali podczas Kongresu. Jakie są przyczyny wyludniania się miast i jak można zapobiec temu negatywnemu zjawisku? – takie pytanie postawili sobie samorządowcy uczestniczący w niedawnym katowickim Europejskim Kongresie…

    więcej >>>
    2019.05.21 | Życie miasta | Edytor

    Nauczyciele dostaną pieniądze za strajk

    ​Nie stracą. Bytomscy nauczyciele dostaną wynagrodzenia za czas niedawnego strajku. I to niezależnie od tego, czy w nim uczestniczyli, czy też nie.

    więcej >>>
    2019.05.21 | Życie miasta | Edytor

    Wicepremier, wiceminister i młodzi piłkarze

    ​Wizyta. Wicepremier Beata Szydło oraz wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski odwiedzili w minioną sobotę obiekty GKS Rozbark.  

    więcej >>>
    2019.05.21 | Życie miasta | Edytor

    Ulica Siemianowicka znowu przejezdna

    ​Nareszcie. Na ten moment z niecierpliwością czekało od dawna wielu mieszkańców naszego miasta, zwłaszcza tych zmotoryzowanych. Od minionego wtorku znowu można bez przeszkód poruszać się ulicą Siemianowicką. 

    więcej >>>
    2019.05.21 | Życie miasta | Edytor

    Muzea ożyły na jedną noc

    ​Piękno i czas. Sporo się działo w Bytomiu i Radzionkowie podczas Europejskiej Nocy Muzeów. Zorganizowane w minioną sobotę wydarzenia cieszyły się ogromnym zainteresowaniem.

    więcej >>>
    2019.05.21 | Środek życia | Edytor

    Gdy medycyna jest bezradna

    ​Bytomianka Roku łagodzi ból. Być może medycyna paliatywna to jedna z najtrudniejszych specjalności. Lekarz ma bowiem świadomość, że pacjenta nie potrafi wyleczyć. Jego zadanie jest inne: łagodzić…

    więcej >>>
    2019.05.21 | Środek życia | Marcin Hałaś

    Wielkie bieganie w Dolomitach

    ​Ścigali się. Nawet „zimna Zośka” nie była w stanie zniechęcić 221 biegaczy, którzy 15 maja pojawili się na starcie biegu przełajowego im. Marka Sienickiego w dolomitowej „Sportowej Dolinie”. 

    więcej >>>
    2019.05.21 | Życie sportowe | Edytor

    My się zabawimy, sponsorzy zapłacą

    ​Już niedługo. Kamil Bednarek, Piękni i Młodzi, Czadoman, Gromee, Kasia Moś oraz Bezimienni – to największe gwiazdy tegorocznych Dni Bytomia. Świetnie się zapowiadająca zabawa czeka nas 22…

    więcej >>>
    2019.05.21 | Środek życia | Edytor

    Hotele robotnicze dostaną drugie życie

    ​Ulica Siemianowicka. W marcu przyszłego roku pierwsi lokatorzy wprowadzą się do budynku przy ulicy Siemianowickiej 105b. Tym samym dostanie on drugie życie, bo wcześniej pełnił funkcję hotelu…

    więcej >>>
    2019.05.21 | Życie dzielnic | Edytor

    Derby w cieniu spadków

    ​Piłka nożna. Koniec minionego tygodnia przypieczętował smutny ligowy los wielu drużyn województwa śląskiego. Przed degradacją bronił się Ruch Radzionków. W Bytomiu Szombierki uległy Polonii.

    więcej >>>
    2019.05.21 | Życie sportowe | Witold Branicki
    hepi



    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    26 maja 2019

    imieniny:
    Filipa, Pauliny

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja