Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Domki z kart

​Niemal równy rok temu pisałem w tym miejscu w komentarzu "Bartyla może wszystko" następujące złowa:  "Kredyt na 225… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Bezrobocie jest, czy go nie ma

​Informacja o 16 procentowym bezrobociu w Bytomiu może szokować przybysza z zewnątrz, jednak niestety nie mnie. W moim… więcej >>>


Marcin Hałaś avatar

Marcin Hałaś - Komentarze
2014.09.13

Kto na prezydenta? Oczywiste!

​Przed wyborami prezydenta Bytomia, których pierwsza tura odbędzie się 16 listopada wszystko jest już jasne. Do drugiej tury wejdzie ktoś z tej trójki: Damian Bartyla, Jacek Brzezinka, Henryk Bonk. Czwartym do brydża, który może wtrącić się tej trójce pomiędzy wódkę a zakąskę - może być kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Nie wymieniam nazwiska, bo mogą tu jeszcze nastąpić przetasowania, choć zapewne nie będą się wiązały z polepszeniem jakości. Jeśli już, to raczej walet zastąpi waleta.

Zazwyczaj wiedziałem na kogo głosować w wyborach prezydenta Bytomia. Teraz wahałbym się. I to nie dlatego, że osiołkowi w żłoby dano - w jednym perły, w drugim brylanty. Wahałbym się bardziej jak klient second handu, który towar do wyboru ma używany i jakby zbytnio przechodzony.

Zazwyczaj nie robię tak odległych planów, ale wiele wskazuje na to, że 16 listopada będę na Białorusi. I będę znów wiedział na kogo głosować. Na Łukaszenkę!


Artykuł był oglądany 8390 razy.   Komentarzy: 11
  • Ocena - 3.5 16 głosów
   


Komentarze:

wesoly romek
napisał
13.09.2014
o 23:22
nr 1

Bonk? Myślałem, ze ma Pan większe rozeznanie polityczne grin 5% nie przekroczy.

kardamon
napisał
14.09.2014
o 08:27
nr 2

Łukaszenka??? Dyktator,łamiących prawa człowieka…...chyba,się panu redaktorowi coś nieźle przegrzało…. Pan redaktor -mizantropem….???

Marcin Hałaś
napisał
14.09.2014
o 08:45
nr 3

Re: Kardamon. Mówiąc z rosyjska: Eta była tonkaja ironia… A tak poważniej - to Polska może pozazdrościć Białorusi wielu elementów rozwoju gospodarczego.

bobik
napisał
14.09.2014
o 12:54
nr 4

W 2 turze z kandydatów Bartyla - Brzezinka wygra Bartyla. Ma charyzmę, zaplecze merytoryczne, jest apolityczny i po ludzku lubianu.

Toasz Liz
napisał
14.09.2014
o 14:12
nr 5

Bartla ma zaplecze merytoryczne? Możesz wymienic bobik? Bo o jego pro-PSLowskiej apolityczności nie musisz pisać.

Waldemar
napisał
14.09.2014
o 17:56
nr 6

A Szwadronów Śmierci też możemy Białorusi pozazdrościć? :/ skrajna prawica jednak kocha dyktatorów :/

Marcin Hałaś
napisał
14.09.2014
o 19:01
nr 7

Pisałem o gospodarce.  Oto fragment tekstu Krzysztofa Balińskiego:
“Białoruś zachowała rodzimy przemysł. Wytwarza on 47,2 proc. PKB. Więcej też eksportuje niż Polska, i to produktów białoruskich, a nie zagranicznych koncernów. Firma BeIAZ wytwarza 1/3 wszystkich wywrotek na świecie, a mińska fabryka traktorów ma 10 proc. światowego rynku i własne montownie w Chinach, Wenezueli i Algierii. Białoruś jest też największym w Europie producentem opon. Kwitnie przemysł petrochemiczny, bo Łukaszenko wywalczył od Rosji wielkie pieniądze za tranzyt ropy i gazu, a także niezwykle niskie ceny ropy. Zbudował też od podstaw własną, narodową sieć handlu (tzw. sklepy radziwiłłowskie),”

Znam polskich przedsiębiorców, którzy prowadzili na Białorusi interesy i twierdzą, że system fiskalny jest mniej opresywny, a swoboda działalności większa niż w POlsce.

Ale o Bytomiu tu dyskutujmy…

Waldemar
napisał
14.09.2014
o 20:38
nr 8

No własnie, o Bytomiu, a nie chwalić totalitarne kraje… Ale dziwne że Pan, taki antykomunista, chwali taką postkomunistyczną gospodarkę... Nie spodziewałem się, mimo wszystko.

asd
napisał
15.09.2014
o 11:10
nr 9

Niedaleko pada jabłko od jabłoni… Jacy politycy, tacy redaktorzy…

Grzegorz Kurpanik
napisał
13.10.2014
o 20:56
nr 10

PKB per capita:
Polska 23.273 USD, Białoruś 17.623 USD,
PKB:
Polska 517,5 miliarda USD, Białoruś 71,71 miliarda USD
To dane za 2013 rok.
Inflacja na Białorusi: rok 2011 - 108,7%, rok 2012 - 21,8%, rok 2013 - 16,5%, przewidywana 2014 - ok. 20%.
Średnie wynagrodzenie - Białoruś równowartość 565 USD, Polska 1.180 USD.
Itd, itp.
Nadto wyczytałem, że “gospodarkę białoruską cechuje brak reform rynkowych, bariery biurokratyczne, wysokie koszty świadczeń socjalnych ponoszone przez białoruskie przedsiębiorstwa oraz utrzymywanie systemu administracyjno-nakazowego. (...) Sektor państwowy wypracowuje 80% PKB. Gospodarka oparta jest na rolnictwie i przemyśle i pozostaje w dużej zależności ekonomicznej od Rosji.”. Socjalizm pełną gębą.

Zielone ludziki opanowały Życie Bytomskie?

Przedruk Kuriera Wileńskiego
napisał
13.10.2014
o 23:30
nr 11

Do niedawna postrzegana przez litewskich przedsiębiorców jako ekonomiczne eldorado białoruska gospodarka dziś zaczyna ich niepokoić.

Rosną ceny i zadłużenia, a ekonomiści straszą kolejną dewaluacją białoruskiego rubla. I choć ostatnia rosyjska pożyczka — 2 mld USD — może odroczyć przewidywane kłopoty, ale bynajmniej im nie zapobiegnie.
Zdaniem litewskich ekonomistów, problem białoruskiej gospodarki polega na tym, że jest ona mocno powiązana z gospodarką rosyjską, a wcześniej otrzymywane kredyty — również z Rosji i Międzynarodowego Funduszu Walutowego — szły na realizację polityki socjalnej prezydenta Alaksandra Łukaszenki, czyli trywialnie mówiąc — były przejadane.

I choć po uzyskaniu od rosyjskiego prezydenta Władimira Putina zapewnienia kolejnej pożyczki Łukaszenka obiecał mu, że tym razem „pieniądze nie zostaną przejedzone”, to ekspertom trudno w to uwierzyć. Ich zdaniem, rosnące ceny na prąd, paliwo, gaz a także na chleb i inne artykuły spożywcze mogą fermentować niezadowolenie społeczne, które przez tamtejszą władzę tradycyjnie jest neutralizowane wzrostem emerytur i płac w sektorze państwowym, a ten wciąż jest dominującym na Białorusi.

A tymczasem Nowy Rok Białorusini powitali z nowymi cenami za prąd, paliwo, gaz, ogrzewanie, alkohol i papierosy. Jest to pierwsza podwyżka w tym roku, ale kolejna z rzędu w okresie rok do roku. Pod koniec ubiegłego roku wzrosły ceny na bilety komunikacji miejskiej i podmiejskiej, dwukrotnie – od sierpnia do grudnia – drożał chleb. Wzrosła też o 30 proc. tak zwana „kwota bazowa”, od której zależy wysokość naliczanych mandatów i opłat skarbowych, np. urzędu stanu cywilnego, czy urzędu paszportowego.

  Reklama

Zdaniem ekspertów, wzrost cen pokazuje spadek wartości białoruskiej waluty i może prowadzić do kolejnej jej dewaluacji. W ciągu ostatnich kilku lat białoruskie władze już czterokrotnie obniżały wartość rubla. Tym razem oczekuje się, że spadek nastąpi o 10-30 pkt procentowych.
Mieszkańcy Białorusi, nauczeni poprzednimi dewaluacjami, ostrożnie obchodzą się z rodzimą walutą i, wydaje się, swoje oszczędności wolą trzymać w walutach obcych. O czym świadczy fakt, że do połowy ubiegłego roku w bankach malała liczba wkładów rublowych. Sytuację nieco uratowało podwyższenie aż do 50 proc. oprocentowania wkładów rublowych.

Zdaniem ekspertów, obecna sytuacja jest pokłosiem, a raczej echem najpoważniejszego kryzysu finansowego w 2011 r., jaki Białoruś przeżywała od dojścia do władzy Alaksandra Łukaszenki w 1994 roku. Inflacja wzrosła ponad 100 proc., co zmusiło władze do przeprowadzenia dewaluacji, która obniżyła kurs rubla o 187,3 proc. w skali roku. Mimo to, już w roku następnym inflacja wzrosła o kolejne 21,8 proc. a w 2013 roku — według obietnic władz — inflacja ma wynosić około 12 proc.
Eksperci jednak zauważają, że sytuacja gospodarcza na Białorusi będzie rozwijała się nie według założeń tamtejszych władz, lecz będzie zależała od sytuacji gospodarczej Rosji. A ta przeżywa nie najlepszy okres, bo według wstępnych danych, ubiegły rok rosyjska gospodarka rosła najwyżej o 2 pkt procentowe, co w przypadku Rosji oznaczałoby stagnację. A kolejne prognozy na ten rok i następne lata dla Rosji są niepocieszające. Zdaniem wielu światowych ekspertów, Rosja stoi w obliczu kryzysu, który boleśnie odbije się na gospodarkach krajów satelitarnych, a zwłaszcza na białoruskiej.
Słabnący rubel, widmo jego dewaluacji oraz rosnące zadłużenie kontrahentów jest dziś podstawowym niepokojem litewskich przedsiębiorców, którzy w ostatnich latach przenosili swoją działalność z kraju na Białoruś.

Jak podają litewskie media, zaczynają oni zastanawiać się o powrocie na Litwę albo o przeniesienie działalności do innych krajów. Co gorsza, każde rozwiązanie jest nie najlepsze, bo litewscy przedsiębiorcy stają się zakładnikami zadłużeń, jakie mają białoruscy kontrahenci wobec litewskich firm, czy też ograniczeń na wyprowadzenia z Białorusi zysków, zwłaszcza w walucie obcej. A chodzi tu o horrendalne kwoty, bo tylko zadłużenie wobec litewskich firm budowlanych wynosi 1,2 mld euro, czyli prawie tyle co Białoruś ostatnio otrzymała w kredycie od Rosji. Oznacza to, że litewski biznes również kredytuje tamtejszą gospodarkę, a w przypadku dewaluacji białoruskiego rubla przedsiębiorcy z Litwy są narażeni na ogromne straty.







  • starsze wpisy

    Domki z kart

    ​Niemal równy rok temu pisałem w tym miejscu w komentarzu "Bartyla może wszystko" następujące złowa:  "Kredyt na 225 milionów i… więcej >>>

    2017.04.25


    Bartyla wszystko może

    ​Kredyt na 225 milionów i zadłużanie miasta? Bez problemów. Sprzedaż PEC - jeśli nic się nie "pokićka" zostanie zrealizowana. Bo… więcej >>>

    2016.05.01


    Kobyliński, czyli polityczny oszust

    ​Chcieliście Kukiza - to g...uzik macie, skumbrie w tomacie. Tę parafrazę wiersza Gałczyńskiego zadedykuję wszystkim wyborcom, którzy głosowali w wyborach… więcej >>>

    2016.01.13


    Raport powyborczy

    ​Uprzejmie donoszę, że nie głosowałem ani na posła-wyjadacza Wojciecha Szaramę, ani na posłankę-debiutantkę Barbarę Dziuk, ani nawet na intelektualną podporę… więcej >>>

    2015.11.07


    Radni nadstawiają tyłka?

    ​Przyznam, że dziwię się części bytomskich radnych - obecnych i byłych, którzy zdecydowali się kandydować do sejmu. Robią  bowiem za… więcej >>>

    2015.08.29


    Pijar Bartyli nawala

    więcej >>>
    2015.07.07

    Kremacja? Nie, dziękuję.

    więcej >>>
    2015.05.16

    Papierowy przewodniczący, figowa Rada

    więcej >>>
    2015.03.29

    Kto chce zamknąć KWK Bobrek-Centrum

    więcej >>>
    2015.01.12

    Rozdarte fotografie. Deja vu

    więcej >>>
    2014.11.26

    4 powody sukcesu Bartyli

    więcej >>>
    2014.11.18

    Dezerter?

    więcej >>>
    2014.11.13

    Ostatnia prosta. Brzezinka i Bonk biegną z garbem. Orka na polu minowym

    więcej >>>
    2014.11.01

    Pomidory Bartyli

    więcej >>>
    2014.09.15

    Wejście Bonka

    więcej >>>
    2014.08.25

    Laurka dla Wójcika

    więcej >>>
    2014.07.16

    Naciągany jubileusz

    więcej >>>
    2014.06.19

    Sado-maso?

    więcej >>>
    2014.06.02

    Czy leci z nami Pilot?

    więcej >>>
    2014.05.26

    Łapanka na laureata

    więcej >>>
    2014.05.06

    Nowa świecka tradycja

    więcej >>>
    2014.04.27

    Lekcja języka boniego

    więcej >>>
    2014.04.22

    Wielki Post bez postu

    więcej >>>
    2014.03.29

    Kultura, czyli polityka

    więcej >>>
    2014.03.24

    Priorytety

    więcej >>>
    2014.02.28

    Strona 1 z 5