Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Domki z kart

​Niemal równy rok temu pisałem w tym miejscu w komentarzu "Bartyla może wszystko" następujące złowa:  "Kredyt na 225… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Bezrobocie jest, czy go nie ma

​Informacja o 16 procentowym bezrobociu w Bytomiu może szokować przybysza z zewnątrz, jednak niestety nie mnie. W moim… więcej >>>


Jacek Sonczowski avatar

Jacek Sonczowski - Komentarze
2012.10.24

Pan posiedzi, my zapłacimy

Sądownictwo w naszym kraju podejmuje czasami bezsensowne decyzje. W minionym tygodniu za kratki na trzy miesiące trafił mężczyzna, którego w minionym roku złapano na jeździe na rowerze po alkoholu. Sąd zadecydował wtedy, że „pechowiec” za karę przez pół roku musi przepracowywać nieodpłatnie po 20 godzin miesięcznie na cele społecznie. Ponieważ bytomianin wyrok zignorował, zamieniono mu karę na areszt. Na podstawie stawek dziennych, że mężczyzna posiedzi sobie 90 dni. Pozostaje pytanie, jaki jest sens takiego wyroku. Mężczyzna spędzi trzy miesiące za kratkami, a koszty tego przymusowego odpoczynku poniesiemy oczywiście my wszyscy z własnych podatków. O aspekcie resocjalizacyjnym podczas kontaktu normalnego człowieka z kryminalistami nie wspomnę. Znacznie dotkliwszą i skuteczną karą byłoby obarczenie winnego grzywną lub wysłanie go do specjalistów leczących ludzi z problemem alkoholowym.


Artykuł był oglądany 3769 razy.   Komentarzy: 5
  • Ocena - 2.4348 23 głosów
   


Komentarze:

Daro
napisał
26.10.2012
o 09:14
nr 1

Jeżeli zignorował ten wyrok, to pewnie grzywny nie zignoruje i zapłaci, tak ? Zamiana pracy społecznej na areszt to w/g mnie jest jedyna kara, której nie da się zignorować.

Grzegorz Kurpanik
napisał
27.10.2012
o 16:51
nr 2

Proszę Pana!
Włos się jeży na głowie po przeczytaniu niniejszej notki. I broń Boże, nie chodzi tu o decyzję sądu, ale Pańską totalną ignorancję w zakresie znajomości prawa. Co gorsza, czytelnicy mogą dojść do wniosku, że Pan jest ekspertem, a w sądach siedzą ignoranci lub debile (co zresztą raz po raz próbują nam wmawiać liczni prawicowi publicyści).
Po pierwsze: W Polsce sądy rozstrzygają, orzekają i wydają wyroki. Sądy, a nie sądownictwo. To nie są jakieś powiązane ze sobą urzędy centralnie sterowane, realizujące jakieś odgórne oczekiwania, ale niezawisłe (!) organy państwowe, działające w oparciu o przepisy prawa.
Po drugie: Pisze Pan o decyzji sądu, na mocy której przestępca trafił do aresztu. Otóż w Polsce rozróżnia się areszty i więzienia. Do aresztu (śledczego) trafiają osoby tymczasowo zatrzymane, a więc osoby podejrzane o popełnienie przestępstwa, czyli takie, w stosunku do których dopiero wszczęto postępowanie karne. Karę aresztu stosuje się także w przypadku wykroczeń. Więzienie (zakład karny) to miejsce, do którego trafiają przestępcy (a więc osoby już „z wyrokiem sądowym”), w stosunku do których sąd orzekł karę pozbawienia wolności. Osoba, o której Pan pisze jest (lub będzie) więźniem, a nie aresztantem.
Po trzecie: Decyzję sądu nazywa Pan „bezsensowną”. Otóż sądy orzekają w oparciu o przepisy prawa (w tym przypadku stosują przepisy prawa karnego), które nie dają sądowi dużej możliwości wyboru. Akurat bez większego znaczenia jest to, za jakie przestępstwo „bohater” dostał karę prac społecznych, ale fakt, że zignorował tę karę. Sprawę tę normuje Kodeks Karny Wykonawczy:

Art. 65. § 1. Jeżeli skazany uchyla się od odbywania kary ograniczenia wolności, sąd zamienia ją na zastępczą karę grzywny, przyjmując jeden dzień kary ograniczenia wolności za równoważny jednej stawce dziennej; sąd określa w takim wypadku wysokość jednej stawki dziennej — kierując się wskazaniami zawartymi w art. 33 § 3 Kodeksu karnego. Uchylaniem się może być również uporczywe naruszanie ciążących na nim obowiązków, jak też uchylanie się od dozoru.

§ 2. Jeżeli orzeczenie zastępczej kary grzywny byłoby niecelowe z uwagi na brak możliwości jej uiszczenia lub ściągnięcia w drodze egzekucji, sąd określa zastępczą karę pozbawienia wolności przyjmując, że jeden dzień zastępczej kary pozbawienia wolności jest równoważny dwóm dniom ograniczenia wolności, i orzeka jej wykonanie.
Widać, że sąd doszedł do wniosku, że nałożenie kary grzywny byłoby niecelowe i orzekł zamianę kary ograniczenia wolności, jaką były prace społeczne, na zastępczą karę pozbawienia wolności. Lege artis, a nie „prawem kaduka”. Być może sąd uznał, że skoro nie dałoby się przymusić przestępcy do wykonania prac społecznych, to również być może byłby kłopot ze ściągnięciem grzywny i znów sprawa znalazłby się w punkcie wyjścia. A w ogóle po co iść na rękę przestępcy, który pokazał wcześniej gdzie ma wyrok sądu?
Po czwarte: Pochyla się Pan nad kosztami wyroku, który obciąży podatników. Ciekawe podejście do kary pozbawiania wolności. Zapytam retorycznie: po co karać złodziei więzieniem, skoro to obciążenie finansowe dla społeczeństwa (zwłaszcza, że nie mamy gwarancji, że złodziej w trakcie pobytu w więzieniu nie zostanie zresocjalizowany)?
Na zakończenie dodam dwie maksymy:
1. Nieznajomość prawa szkodzi (czego Pański tekst jest dobitnym przykładem),
2. Brak znajomości prawa nie zwalnia od odpowiedzialności (gdyby Pański „bohater” znał przepisy i wiedział, że może trafić do „pierdla”, z pewnością odbębniłby prace społeczne).

PK
napisał
17.11.2012
o 17:23
nr 3

bardzo celne uwagi pana Kurpanika, o wiele celniejsze niż komentarz redaktora

Kornel
napisał
11.12.2012
o 02:23
nr 4

Co do troski redaktora o alkoholizm więźnia-rowerzysty, dorzucę, że nie da się w Polsce nikogo “wysłać do specjalisty”. Postulat taki dowodzi ignorancji w zakresie leczenia uzależnień. Wprawdzie przymusową terapię mógłby orzec sąd, ale z trzech istotnych powodów nie ma to najmniejszego sensu. Primo. Przymusowego pobytu na oddziale terapii uzależnień nie da się w Polsce w żaden sposób wyegzekwować. Tzn. pacjent zgłasza się na terapię, by wypełnić nakaz, ale następnego dnia ma prawo wyjść na własne życzenie albo zapić i zostanie wyrzucony. Nikt go siłą nie zatrzyma w szpitalu. Secundo. Przymus jako motywacja do terapii alkoholizmu jest zasadniczą przeszkodą w uzyskaniu trwałej trzeźwości, bo nie da się trzeźwieć wbrew własnej woli. Tertio. Pacjent z nakazu sądowego musi zostać przyjęty, gdy wiadomo, że będzie udawał, oszukiwał i zagrozi abstynencji współpacjentów a przede wszystkim zajmie miejsce, na które inni, lepiej zmotywowani kandydaci, muszą czekać niekiedy miesiącami i najczęściej w tym oczekiwaniu zapijają oddalając od siebie szansę na zaleczenie choroby, którą mieliby wchodząc na oddział w optymalnym momencie.

Lolo
napisał
06.03.2013
o 17:02
nr 5

hm, tu nierozchodzi sie o pieniadze, tu trzeba czlowieka zlamac zeby zostal jednym z nas.
Niestety to znane od dawna metody Niemieckie. I tam zamyka sie ludzi na 3 miesiace ktozy nie chca zaplacic 1000 euro, a panstwo placi za delikwenta 180 euro za spedzony dzien w areszcie. Wtedy juz nie powtozy bledu.

starsze wpisy

Bezrobocie jest, czy go nie ma

​Informacja o 16 procentowym bezrobociu w Bytomiu może szokować przybysza z zewnątrz, jednak niestety nie mnie. W moim odczuciu bezrobocie… więcej >>>

2016.10.30


Koniec przytulania, czas naprawiania

Odwiedził mnie czytelnik zaszokowany rozbieżnością pomiędzy tym, co się mówi, a tym, jakie są realia. Jak stwierdził, na każdym kroku… więcej >>>

2015.05.15


Coś na bakier z tym sprzątaniem

​Od pewnego czasu z ust przedstawicieli służb gminnych słyszę zapewnienia, że w Bytomiu wreszcie jest czyściej. Nie do końca się… więcej >>>

2014.07.30


Bytom zamarł w oczekiwaniu

Mam wrażenie, że w oczekiwaniu na wyniki listopadowych wyborów samorządowych życie w naszym mieście jakby zwalnia. Nie myślę o imprezach kulturalnych w… więcej >>>

2014.05.05


Mimo wszystko sprzedawać

Zatelefonowała do mnie czytelniczka żaląca się na kiepskie warunki mieszkaniowe w nie remontowanym od lat budynku będącym w gestii… więcej >>>

2014.04.09


Obym był w błędzie

więcej >>>
2014.02.25

Nic tylko pożyczać

więcej >>>
2014.02.05

Koniec bałaganu w śmieciach?

więcej >>>
2013.09.13

Czemu wodzą nas za nos?

więcej >>>
2013.07.16

Dla kogo ten NFZ

więcej >>>
2013.07.02

NIECO ZANIEDBANY PARK

więcej >>>
2013.06.04

Śmieci, czyli wielki problem

więcej >>>
2013.05.09

Śmieci, czyli wielki problem

więcej >>>
2013.05.09

Teatr nie może upaść

więcej >>>
2013.01.15

Bez cudów

więcej >>>
2013.01.08

Styczeń 2013:

więcej >>>
2013.01.06

L-ki paralizują miasto

więcej >>>
2012.12.11

Drogi leżą odłogiem

więcej >>>
2012.10.12

Drogi leżą odlogiem

więcej >>>
2012.10.12

 STACJA PALIW BP

zatrudni

KASJERA-SPRZEDAWCĘ.

CV składać na BP

ul. Wrocławska 118.



OGŁOSZENIA
DROBNE

W PONIEDZIAŁEK
W GAZECIE
W ŚRODĘ
W INTERNECIE!*

*za 15% dopłatą

23 maja 2017

imieniny:
Iwony, Dezyderego

Bytom
20°C

Ciśnienie: 1016 hPa

Galeria Tomenki

Nasze akcje

  • Panteon bytomski

    Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

Redakcja