Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to,… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Domki z kart

​Niemal równy rok temu pisałem w tym miejscu w komentarzu… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Bezrobocie jest, czy go nie ma

​Informacja o 16 procentowym bezrobociu w Bytomiu może szokować przybysza… więcej >>>



Panteon Bytomski

Ks. NORBERT BONCZYK - PROBOSZCZ Z MIECHOWIC

W plebiscycie na najwybitniejszego bytomianina 750-lecia ksiądz Norbert Bonczyk, bohater dzisiejszego “Panteonu Bytomskiego” ma dużą szansę na zajęcie czołowego miejsca. Z naszym miastem i jego najbliższą okolicą związany był przez całe życie. Stąd pochodziła jego rodzina. Tutaj przyszedł na świat. W Bytomiu pracował jako kapłan, społecznik i poeta. Zmarł i został pochowany również w naszym mieście.

Urodził się 6 czerwca 1837 roku w Miechowicach, gdzie jego dziadek - Marcin Bonczyk był sołtysem, a ojciec - Walenty - sztygarem w tamtejszej kopalni “Maria”. Na cmentarzu parafialnym w Miechowicach, obok kościoła św. Krzyża, do dzisiaj zachował się grób jego rodziców. Naukę, rozpoczętą w 1845 roku w miechowickiej szkole ludowej, kontynuował w szkole miejskiej w Bytomiu (jej dyrektorem był wówczas znany bytomski kronikarz Franz Gramer). W 1851 r. zdał egzamin od razu do kwinty, czyli drugiej klasy gimnazjum katolickiego w Gliwicach (w Bytomiu nie było wówczas jeszcze szkoły średniej). Od roku 1858 studiował teologię na Uniwersytecie Wrocławskim. 4 lipca 1862 roku otrzymał święcenia kapłańskie, prymicje odprawiono w Miechowicach. W listopadzie tegoż roku został wikarym w Piekarach u proboszcza ks. Bernarda Purkopa (znanego między innymi z założenia kilka lat później gazety “Zwiastun Górnośląski”, w której Bonczyk często publikował).

W 1865 roku przeniesiono go do Bytomia jako wikarego parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w której proboszczował były poseł do Zgromadzenia Narodowego w Berlinie ks. Józef Szafranek. U jego boku Bonczyk rozpoczął aktywną pracę duszpasterską i społeczną. W 1869 roku założył w Rozbarku Kasyno Katolickie, a dwa lata później młodzieżowe Towarzystwo św. Alojzego, czyli tzw. Alojzjanów. Dzięki jego udziałowi powstały też w Bytomiu Związek Wzajemnej Pomocy Chrześcijańskich Robotników Górnośląskich oraz Towarzystwo Górnośląskich Przemysłowców. Pracowitość i zaangażowanie ks. Bonczyka sprawiły, iż stał się niezwykle popularny wśród parafian. W lipcu 1887 roku z okazji dwudziestopięciolecia kapłaństwa urządzono w Bytomiu wielki festyn z koncertem i pokazami sztucznych ogni, a w najlepszym w mieście hotelu - “Sanssouci” przy Bahnhofstrasse 34 - odbył się uroczysty obiad dla stu czterdziestu osób.

Mimo iż z natury ks. Bonczyk był człowiekiem ostrożnym, wielokrotnie naraził się władzom, zwłaszcza w latach kulturkampfu, czyli w okresie zwalczania w Niemczech wpływów Kościoła katolickiego. W 1873 r. spędził nawet osiem tygodni w więzieniu za tłumaczenie na polski i rozpowszechnianie książki o treści krytykującej politykę rządu kanclerza Bismarcka. W rezultacie, po śmierci ks. Szafranka, od maja 1874 roku kierował bytomską parafią tylko jako jej administrator, a oficjalną nominację na proboszcza (egzamin proboszczowski złożył jeszcze przed 1865 rokiem) otrzymał dopiero po dwunastu latach. Zapobiegliwości ks. Bonczyka w tych latach zawdzięcza Bytom dwie nowe świątynie: ukończony w roku 1881 kościół św. Małgorzaty oraz konsekrowany pięć lat potem potężny kościół św. Trójcy. W tym czasie parafia WNMP zyskała obszerną, istniejącą do dzisiaj plebanię, a na cmentarzu Mater Dolorosa zbudowano kaplicę.

Choć, przebywając ciągle wśród ludzi jako duchowny i społecznik, znany był z poczucia humoru i gawędziarstwa (słynął na przykład z doskonałych kazań), prywatnie pozostawał raczej samotnikiem. Dużo czytał - zgromadził pokaźną bibliotekę i oczywiście pisał poezje. Nie licząc jego drobniejszych utworów (wydanych zarówno pod nazwiskiem autora jak i anonimowo) dwa poematy rozsławiły proboszcza z Bytomia: “Stary kościół Miechowski” - “obrazek obyczajów wiejskich w narzeczu górnośląskiem napisany” - jak głosił podtytuł, wydany został w 1879 roku nakładem autora w Bytomiu (to w recenzji tego poematu ks. Augustyn Świętek, użył po raz pierwszy określenia “Homer górnośląski”, które potem trwale przylgnęło do Bonczyka). Po siedmiu latach ukazała się drukiem równie sławna “Góra Chełmska, czyli Święta Anna z klasztorem O.O. Franciszkanów”. Utwory te napisał w języku polskim, którym się na co dzień posługiwał i którego na różne sposoby bronił. Warto jednak dodać, że znający biegle kilka języków Bonczyk pisał poezje równie swobodnie po łacinie i niemiecku.

Ks. Bonczyk czuł się silnie związany z Bytomiem i jego mieszkańcami. Na kilka lat przed śmiercią odrzucił propozycję objęcia stanowiska kanonika w kurii wrocławskiej. Zmarł na zapalenie płuc 18 lutego 1893 roku. Spoczywa w kaplicy na cmentarzu Mater Dolorosa. Jego pogrzeb zgromadził tysiące ludzi, którzy - jak donosił poczytny bytomski “Katolik” - “całą ulicę Piekarską aż do cmentarza zapchali od strony do strony”.

28 czerwca 2017

imieniny:
Leona, Ireneusza

Bytom
31°C

Ciśnienie: 1003 hPa

Galeria Tomenki

Nasze akcje

  • Panteon bytomski

    Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

Redakcja