Zb logo

  

   blogi   forum

Wiadomości

Komentarze / Blogi

Tomasz Nowak Tomasz Nowak

Kamera! Akcja! I nic nie widać

​Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>>


Marcin Hałaś Marcin Hałaś

Dobra koalicja, a przynajmniej najlepsza

Od wyborów samorządowych Bytomiem rządzi koalicja KO-PiS, czyli Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda magicy z… więcej >>>


Witold Branicki Witold Branicki

Krajobraz po historycznym spadku

​Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje

przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>>


Jacek Sonczowski Jacek Sonczowski

Święto policji w teatrze “Rozbark”

​Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>>


ZB 18 | 06.05.2013 | Życie miasta | Marcin Hałaś

Nie odrobiona lekcja biologii

Wspomnienie o Leopoldzie Kobierskim. Chyba wszystkim nam wydawało się, że doktor Leopold Kobierski jest w Bytomiu od zawsze i że będzie tutaj zawsze. Być może to nasza jedyna nieodrobiona lekcja biologii: pamięć o tym, że  śmierć musi zakończyć każde życie.


To, że doktor Leopold Kobierski będzie zawsze – wydawało mi się pewne jeszcze w styczniu albo lutym. Wówczas spotkałem go po raz ostatni – na jarmarku staroci w Szombierkach, przy nie najlepszej pogodzie. Rozmawialiśmy chwilę, mówił, że szuka jakiegoś drobiazgu, który chce posłać synowi do Szwecji. Wstyd się przyznać – ale nie pamiętam już, czy chodziło o talerz do kompletu, czy może o sztućce. Byłem pewny, że to jedno z dziesiątków naszych przypadkowych spotkań i będzie jeszcze wiele następnych. Nie wydawał się przecież o wiele starszy niż wtedy, kiedy rozmawialiśmy po raz pierwszy – a było to ponad 30 lat temu. Skoro miał jeszcze energię i siłę, żeby przy kiepskiej pogodzie wyprawiać się na giełdę staroci – wydawało się, że jest wieczny jak Ginkgo biloba.

Równocześnie doktor Kobierski był od zawsze. Pierwszy raz rozmawiałem z nim na korytarzu I Liceum Ogólnokształcącego, kiedy w 1982 roku zostałem uczniem tej szkoły. Wtedy w czasie krótkiej rozmowy odniosłem wrażenie, że wie o mnie wszystko. Bo uczył jeszcze moich rodziców – jako młody nauczyciel, zaraz po studiach. Kiedy „wyłowił” mnie z tłumu „kotów” na szkolnym korytarzu – zaczął opowiadać historię, którą dobrze znałem od dzieciństwa. Dotyczyła „wyczynów” mego ojca na szkolnej wycieczce prowadzonej przez doktora Leopolda Kobierskiego.

Tu wyjaśnienie dla tych, którzy nie byli jego uczniami. W liceach nauczycieli zwyczajowo tytułuje się profesorami. Jednak w przeważającej większość pedagodzy ci posiadają najniższy tytuł naukowy – są magistrami. Leopold Kobierski napisał i obronił doktorat z biologii, więc uczniowie tytułowali go doktorem. Paradoksalnie – w tym przypadku doktor oznaczało więcej niż profesor.

Posiadał wielką pasję społecznika, nauczycielskie powołanie, ale też pewną rzadką cechę wielkiego aktora. Bo tylko prawdziwego artysty można słuchać wielokrotnie w tym samym monologu – i nie odczuwać znudzenia. Wręcz przeciwnie, prosić o bisy, oczekiwać powtórki. Pewne opowieści doktora Leopolda Kobierskiego znaliśmy chyba wszyscy niemal na pamięć: chociażby te o jego babci, która urodziła się w podkrakowskich Bronowicach, tych samych, w których działa się akcja „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego i która pamiętała wizyty Wyspiańskiego w rodzinnej wsi. Słuchaliśmy tych dykteryjek z jego ust wciąż na nowo, za każdym razem serdecznie się uśmiechając, przy kolejnych spotkaniach prowokując, aby je powtórzył.

1 października ubiegłego roku doktor Leopold Kobierski skończył 80 lat. Jako nauczyciel rozpoczął pracę w Bytomiu w 1954 roku w II LO im. Stefana Żeromskiego. Od 1957 do 1999 roku uczył w I Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Smolenia. Za katedrą przepracował więc 45 lat – więcej niż połowę swego życia. Równocześnie przez dziesięciolecia był prezesem Miejskiego Oddziału Ligi Ochrony Przyrody, który zorganizował w 1957 roku. Zbudował na nieużytkach za ulicą Witczaka Miejski Ogród Botaniczny, inicjował tworzenie ogrodów dendrologicznych przy wielu szkołach. Wszędzie sadził drzewa: dęby, klony, platany, katalpy miłorzęby. Zapewne z posadzonych przez doktora Kobierskiego drzew „uzbierałby się” już cały las.

W październiku ubiegłego roku w czasie uroczystości z okazji jubileuszu 80-lecia Liceum im. Jana Smolenia absolwenci tej szkoły kilku pokoleń uczcili go owacją na stojąco. Doktor opowiedział im jedną ze swoich anegdot – przypomniał, jak w czasie naukowej wycieczki do Białowieży uczniowie wrzucili mu do łóżka, pod prześcieradło, kilkadziesiąt żywych żab, które wcześniej złapali w okolicy. W trakcie swego wystąpienia powiedział też bardzo poważnie: „Tych wszystkich, którym wyrządziłem jakąś przykrość – przepraszam.” Dzisiaj te słowa nabierają dodatkowego sensu. Widać, że doktor Kobierski ze wszystkimi się żegnał i nie chciał odejść bez załatwienia wszystkich spraw.

Równocześnie doktor Leopold Kobierski nieustannie posiadał plany na przyszłość. Właśnie został laureatem Bytomskiej Nagrody Europejskiej, miał wziąć udział w majowych obchodach Dnia Ziemi w Gimnazjum nr 1, posadzić kolejne drzewa. Był człowiekiem-instytucją. Nic dziwnego, że wydawał nam się wieczny jak Ginkgo biloba – miłorząb japoński. To drzewo, które sadził w wielu szkolnych ogrodach dendrologicznych. Ginkgo biloba jest rośliną długowieczną – najstarsze z rosnących na świecie miłorzębów liczą sobie 4 tysiące lat. Chyba sądziliśmy, że równie niezniszczalni potrafią być ludzie – przynajmniej tacy jak Leopold Kobierski. To chyba jedyna lekcja biologii, której nie odrobiliśmy do końca, panie doktorze.

 



Artykuł był oglądany 3401 razy.
  • Ocena - 3.8889 9 głosów
   


Komentarze








  • pozostałe artykuły z tego wydania

    Jedyna taka Joasia

    Warto na nią oddać głos.  Joanna Kukułka studiuje prawo, pracuje, jest szefową Bytomskiego Hufca Harcerek. Podróżując pociągami zwiedziła całą Polskę,… więcej >>>

    ZB 18 | Życie miasta | 06.05.2013 | Edytor

    Pod biało-czerwoną flagą

    Święto narodowe i nie tylko. Bytomianie i radzionkowianie na różne sposoby i wbrew fatalnej pogodzie uczcili 222. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja oraz… więcej >>>

    ZB 18 | Życie miasta | 06.05.2013 | Edytor

    Zapytają marszałka o Becetkę

    Popierają nas. 9 maja w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim dojdzie do spotkania jego władz z prezydentami miast wchodzących w skład subregionu… więcej >>>

    ZB 18 | Życie miasta | 06.05.2013 | Edytor

    Tory na Jagiellońskiej także do wymiany

    Znowu Skanska. 23 miliony złotych netto pochłonie wymiana starego torowiska tramwajowego na ulicy Jagiellońskiej. Zadanie wykona firma Skanska, która ma… więcej >>>

    ZB 18 | Życie miasta | 06.05.2013 | Edytor

    Sztandar odnowiony, orzeł z koroną

    Śródmieście. Niezwykle rzadko dziś spotykaną aktywnością wykazali się uczniowie IV Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego. Zebrali oni pieniądze na odnowienie… więcej >>>

    ZB 18 | Życie miasta | 06.05.2013 | Edytor

    Rzucały “Zajączki”

    Sport dzieci. W hali „Na Skarpie” został rozegrany XVI Wojewódzki Turniej Koszykówki „Zajączki 2013”.

    więcej >>>
    ZB 18 | Życie sportowe | 06.05.2013 | Witold Branicki

    Pochód tęskniących za Gierkiem

    Lewą marsz. Bytom jest jedynym miastem w okolicy, w którym regularnie organizowane są pochody pierwszomajowe. Z roku na rok jednak ich uczestników ubywa.

    więcej >>>
    ZB 18 | | 06.05.2013 | Edytor

    Święto na sportowo

    Lekkoatletyka. Z Rynku ulicami miasta wiodła droga VII Biegu Konstytucji 3 Maja.

    więcej >>>
    ZB 18 | Życie miasta | 06.05.2013 | Edytor

    Libacja dramatycznie przerwana, pani nożem ugodziła pana

    Rany kłute. 48-letnia bytomianka kilka razy ugodziła nożem swojego męża. Taki był finał ich wspólnej libacji alkoholowej. Zaatakowany przeżył.

    więcej >>>
    ZB 18 | Ciemna strona życia | 06.05.2013 | Edytor


    OGŁOSZENIA
    DROBNE

    W PONIEDZIAŁEK
    W GAZECIE
    W ŚRODĘ
    W INTERNECIE!*

    *za 15% dopłatą

    27 stycznia 2020

    imieniny:
    Przybysława, Anieli

    Galeria Tomenki

    Nasze akcje

    • Panteon bytomski

      Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia. więcej >>>

    Redakcja