Budowla powstała w roku 1936, a przy jej tworzeniu zastosowano wiele nowatorskich metod konstrukcyjnych. Przez lata służyła jako rezerwuar wody wykorzystywanej do wyrównywania ciśnienia w sieci miejskiej. Tę funkcję przestała pełnić w latach siedemdziesiątych minionego stulecia, kiedy to zmienił się system przesyłania wody. Przez kolejne lata wieża ze względu na swą wysokość i położenie (stoi w najwyższym punkcie miasta) interesowała jedynie tych, którzy chcieli podziwiać panoramę Bytomia oraz całego Górnego Śląska. Pozbawiona opieki i narażona na szkody górnicze (stała na terenie objętym intensywną eksploatacją) stale niszczała. W roku 2012 do akcji wkroczył Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Zlecił on właścicielowi nieruchomości, a więc Bytomskiemu Przedsiębiorstwu Komunalnemu wykonanie ekspertyzy technicznej. Miała ona wykazać, jaki jest jej rzeczywisty stan. Wynik badania był jednoznaczny: wieża jest skorodowana, posiada liczne uszkodzenia, jej klatka schodowa jest poważnie odchylona od pionu, a całość może w każdej chwili runąć, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla ludzi. W tej sytuacji decyzja PINB mogła być tylko jedna. Wydano nakaz rozbiórki z krótkim terminem wykonalności. Koszt tej operacji (systematycznie przesuwanej w czasie) oszacowano na 600 tysięcy złotych. To jednak przekraczało możliwości finansowe BPK. O remoncie początkowo w ogóle nie było mowy, ponieważ miał on pochłonąć ponad dwa razy więcej.
Na szczęście o zagrożonej wyburzeniem wieży zrobiło się głośno. Ożywiła się grupa społeczników zabiegających o jej ocalenie, w obiekcie urządzono plener fotograficzny, a BPK po raz pierwszy od lat oczyściło z ptasich odchodów klatkę schodową. Zareagowały też władze naszego miasta, zapewniające, iż są przeciwne demontażowi. Najwięcej dla sprawy zrobiło jednak BPK z prezesem tej spółki Dawidem Ziębą na czele. Na jego zlecenie wykonano nową ekspertyzę techniczną, która diametralnie zmieniła sytuację. Okazało się, że ze stojącym przy Oświęcimskiej obiektem nie jest aż tak źle i można go częściowo odnowić za 80 tysięcy złotych. Roboty były prowadzone w ciągu ostatnich miesięcy, a prowadzili je alpiniści wiszący na specjalnych linach. Między innymi uzupełnili oni ubytki w murze i metodą piaskowania oczyścili skorodowane miejsca. Udało się im też zdemontować zardzewiałą, mającą osiem metrów iglicę, na której wieszano flagi. – Dzięki naszym działaniom i naszemu uporowi wieża została ocalona. Nie ma już obawy, że się zawali. Nadzór budowlany cofnął swój nakaz rozbiórki. Stało się zatem to, o co zabiegaliśmy – stwierdza prezes BPK. Teraz czas na dalsze działania, a więc pomalowanie budowli. – Nie chcieliśmy ot tak po prostu pokryć wieży farbą, ale zrobić to z głową. Dlatego na naszym Facebookowym profilu zapytaliśmy bytomian o to, jakich kolorów użyć – opowiada Dawid Zięba. Ostatecznie rozpatrywane są dwie opcje. Wedle pierwszej obiekt będzie cały biały. Od strony miasta na zbiorniku z wodą pojawi się napis „BPK”, a od strony widocznej z autostrady A1 napis „Bytom”. Drugi wariant zakłada pomalowanie zbiornika na szaro, a podtrzymującej go metalowej konstrukcji na niebiesko. Alpiniści zabiorą się za malowanie z początkiem września. Potrzebują 900 litrów farby, by pokryć powierzchnię wielkości 2700 metrów kwadratowych.
Co potem? – Nie ratowaliśmy wieży tylko po to, by stała. Trzeba znaleźć na nią jakiś pomysł, zapewnić jej drugie życie – przekonuje prezes Zięba. I rozmarza się: – Idealnie byłoby, gdyśmy mogli ją odpowiednio zaadaptować i przenieść do niej siedzibę BPK. Spółka cały czas poszukuje inwestora lub kogoś, kto zainwestuje w wieżę ciśnień. Mógłby on wyłożyć pieniądze i skorzystać z propozycji opracowanej przez znaną bytomską pracownię architektoniczną Medusa Group, należącą do Przemo Łukasika. Swoją koncepcję ogłosił on podczas zorganizowanej w czerwcu roku 2013 konferencji prasowej, w której udział wzięli także włodarze Bytomia. Zdaniem Łukasika wieży nie można przekształcić w kolejną w mieście restaurację, muzeum czy galerię artystyczną, nawet jeśli byłaby ona tak nietypowo położona. Taki projekt nie znajdzie bowiem finansowania i nie zarobi na siebie. W zamian Medusa Group widziałaby dwa rozwiązania. Pierwsze to urządzenie w obiekcie biur. Mogłyby one powstać zarówno w usytuowanym na szczycie konstrukcji zbiorniku na wodę (ma on wysokość kilku pięter), jak i na dole. Ten wariant zakłada jednak mnóstwo kosztownych przeróbek budowlanych. Dlatego też bardziej realistyczna wydaje się inna wizja, nazwana przez Łukasika „H2O”. Wedle niej wspomniany zbiornik mógłby po przeróbkach pełnić rolę serwerowni, a więc pomieszczenia gromadzącego serwery obsługujące komputery.
TOMASZ NOWAK
0 0
Informacja o remoncie wieży wywołuje uśmiech politowania: ten temat to odgrzewany karminadel wywołany przez grupę nawiedzonych ze stadionu, taki sam jak dworzec i słynne dwa ronda: jedne Bartyli a drugie Panka. . Miasto kończy się praktycznie na Agorze, a tu fantaści z UM proponują pomalować wieżę. Całe kwartały leżą, a tu pośród zniszczonych budynków będzie nam się świecić wieża wodna......? Kto znowu ma zarobić na tym "Projekcie" ? Czy wiecie że nowe ławki w Parku Mickiewicza ukradziono lub spalono na grillu a w Parku Kachla już zdemolowano część wyposażenia? Gratulacje dla UM za brak kompetencji i wiedzy, co trzeba a nie co nam się podoba zrobić.
0 0
Pomalują wieżę ciśnień? Dobrze, że bytomscy fachowcy nie pracują w Egipcie. Tam na niebiesko pomalowaliby piramidy i z jednej strony powiesiliby napis "Bytom", a z drugiej strony reklamę swojego biura podróży.
0 0
Mam pytanie, jaką funkcję ma pełnić ta wieża? Bo według mnie to zbyteczny wydatek pieniędzy.
0 0
Wydatek zbyteczny na pewno nie, jest wiele potrzeb, ale wieża niewątpliwie to swoisty symbol miasta, szkoda byłoby, aby nie ocalała. Cieszę się, że jednak nie "runie".
Nie dajmy się zwariować krytyce i narzekaniu, bądźmy trochę kreatywni i optymistyczni, a nie jak zestryczali malkontenci.
Jednakże, wartałoby się zastanowić" faktycznie, jak wykorzystać potencjał wieży do promocji miasta, regionu. Można wszystko, ale trzeba chcieć i ruszyć tyłek z fotela!!!
0 0
oto co możnaby zrobić z tej wieży
http://www.bytomski.pl/aktywnosc/540-aa/photos/album?albumid=185
0 0
@ AA, To odlotowy pomysł z tym przerobieniem wieży ciśnień w rakietę, równie kosmiczną wizję ma prezes BPK-u z przenosinami siedziby do tego zbiornika, chociażby dlatego, że jego sztab ludzi się tam nie zmieści. Sama wizja rakiety ciekawa, ale tylko z napisem: "BPK bytomskie centrum kosmiczne Bajko nur"...
0 0
może "równie kosmiczną" ale nie równą pod względem pozioma artystycznego.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz