Mateusz H., który niemal trzy lata temu bestialsko zgwałcił i zamordował 18-letnią mieszkankę naszego miasta nie wyjdzie z więzienia do końca życia. Tak 27 maja zdecydował katowicki Sąd Apelacyjny utrzymując tym samym w mocy wcześniejszy wyrok wydany przez sąd pierwszej instancji.
Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 26-letnie kierowca jadący ulicą Strzelców Bytomskich. O ponad dwa razy przekroczył on dozwoloną prędkość i został zatrzymany przez policjantów.
Gdyby pewien radzionkowianin wiedział, co go czeka za użycie cudzej karty płatniczej, to zapewne nigdy by się nią nie posłużył. Ze zgubą dla siebie zrobił to jednak.
W podwójne i to poważne kłopoty wpakował się 34-letni mieszkaniec naszego miasta, którego do rutynowej kontroli zatrzymali policjanci drogówki. W obydwu przypadkach mężczyzna zrobił to na własne życzenie.
Nielegalne źródło sporego dochodu znalazł sobie pracownik jednej z radzionkowskich firm. Kiedy wpadł, okazało się że spowodował straty na 40 tysięcy złotych.
Wielkie zgorszenie swym obscenicznym zachowaniem wywołał w jednym z bytomskich szpitali 59-letni mężczyzna. Za popełnione czyny został on zatrzymany przez mundurowych i w specjalnym trybie trafił na 30 dni do aresztu.
Kolejne szokujące zdarzenie na naszych drogach. Auto kompletnie upojonego alkoholem kierowcy wypadło z jezdni, zjechało ze skarpy i uderzyło w kontenery oraz ogrodzenie. Na szczęście obyło się bez ofiar.
Dwie kolizje w ciągu zaledwie paru chwil spowodował 76-letni bytomianin. Kiedy przyjechała policja okazało się, że nie posiadał on uprawnień do prowadzenia pojazdów.
\"Trzeźwy poranek\" - tak bytomscy policjanci nazwali akcję, którą na ulicach miasta prowadzili od wczesnego świtu w zeszły wtorek. Jak się okazało byli zbyt dużymi optymistami.
Niemal dwa lata funkcjonariusze różnych służb pracowali nad ujęciem członków zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem ludźmi z różnych krajów. Bandyci zmuszali ich do niewolniczej pracy, okradali i wykorzystywali.
Bez wątpienia mieli nosa bytomscy policjanci zatrzymując do rutynowej kontroli forda jadącego ulicą Chorzowską. Jak się okazało jego kierowca dwa razy złamał bowiem obowiązujące prawo.
Tego zdarzenia nie można podsumować inaczej, jak połączenie głupoty z nieprawdopodobną wręcz bezczelnością, wynikającą tak naprawdę z bezradności wymiaru sprawiedliwości, który nie potrafi znaleźć bata na pijanych kierowców.
11 marca 2026, chwilę po godz. 15:30, dyżurny bytomskiej komendy, otrzymał zgłoszenie dotyczące zderzenia dwóch pojazdów na ul. Wrocławskiej. Na miejsce zdarzenia zadysponowano więc służby ratunkowe.