Popularnie mówi się, że był "nawalony jak stodoła". Pijany kierowca Skody został zatrzymany dzięki reakcji świadka.
2 czerwca wieczorem dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu otrzymał informację, że z parkingu sklepu Biedronka przy ul. Zabrzańskiej próbuje wyjechać samochód najprawdopodobniej prowadzony przez pijanego kierowcę. Kiedy na miejsce przybył patrol - okazało się, że wyjazd podejrzanego auta zablokowali świadkowie tej sytuacji.
Świadek zobaczył, iż kierowca jednego z samochodów ma problem z wyjazdem z parkingu. Podszedł do auta, otworzy drzwi i zaczął rozmawiać z kierowcą. Wówczas wyczuł od niego woń alkoholu. - Kierowca zachowywał się agresywnie i chciał odjechać z miejsca zdarzenia, jednak świadek mu to uniemożliwił. Po chwili wspomógł go kolejny mężczyzna, który pomógł świadkowi w ujęciu nietrzeźwego kierowcy i wyciągnął kluczyki z auta - relacjonuje podkomisarz Paulina Gnietko, rzecznik prasowy bytomskiej policji.
Policjanci stwierdzili, iż zatrzymany rzeczywiście jest pijany - badanie alkomatem wykazało u niego 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dziwić może jedynie fakt, że pijany kierowca miał... 69 lat. Jak widać, w jego przypadku rozsądek nie przyszedł z wiekiem. Teraz grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
- Dziękujemy świadkom zdarzenia, że nie pozostali obojętni, powiadomili służby i wykazując się wzorową postawą, ujęli potencjalnego sprawcę tragedii drogowej - mówi podkomisarz Paulina Gnietko.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz