Kolejne szokujące zdarzenie na naszych drogach. Auto kompletnie upojonego alkoholem kierowcy wypadło z jezdni, zjechało ze skarpy i uderzyło w kontenery oraz ogrodzenie. Na szczęście obyło się bez ofiar.
Wydarzenie miało miejsce na ulicy Chorzowskiej tuż po południu ostatniego marca. Siedzący za kierownicą opla 50-latek podczas skręcania wypadł z drogi, a jego pojazd stoczył się po skarpie. Auto po kilku metrach zatrzymało się na pojemnikach na odpady oraz płocie, poważnie uszkadzając jego przęsła. Mężczyzna wyszedł z tej bardzo groźnie wyglądającej kolizji bez szwanku. Nie wymagał nawet pomocy medycznej.
Przybyli na miejsce policjanci z bytomskiej drogówki od razu zauważyli, co było przyczyną zdarzenia. Przeprowadzone przy użyciu alkomatu badanie tylko wszystko potwierdziło. 50-latek miał ponad 3 promile alkoholu, czyli był kompletnie pijany. Prowadzenie auta w takim stanie musiało skończyć się źle, szczęściem nie tragicznie. Kierowcę zawieziono do bytomskiej Izby Wytrzeźwień.
W kolizji nie uczestniczyły inne pojazdy, a sprawca podróżował sam. Mundurowi od razu zatrzymali jego prawo jazdy, ale to najmniejsza z grożących mu teraz kar. Przepisy przewidują w takich przypadkach wysoką grzywnę, a także zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet karę do 3 lat więzienia.
Pytanie tylko, czy te restrykcje przyniosą jakikolwiek skutek. Patrząc na to, co się dzieje na naszych ulicach można więc ogromne wątpliwości.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz