Tym razem mecz odbywał się na lodowisku w Sosnowcu. Od początku inicjatywa należała do miejscowych, którzy raz za razem stwarzali groźne sytuacje pod naszą bramką. Nasi dobrze się jednak bronili, a jak zwykle na posterunku był bytomski golkiper Bohdan Diachenko. Pierwsza tercja goli nie przyniosła, a w drugiej Zagłębie wyszło na prowadzenie.
Tercja trzecia to już dominacja sosnowiczan. Najpierw podwyższyli oni na 2:0, potem Polonia wykorzystując grę w przewadze strzeliła gola kontaktowego, a zrobił to Fin Miro Lehtimaki. Szkoda, że ta sztuka nie udała się w takich samych okolicznościach w pierwszej odsłonie, bo wówczas wszystko mogłoby się potoczyć zupełnie inaczej. Gospodarze szybko jednak ponownie odskoczyli wbijając nam trzeciego, a potem czwartego gola.
To czwarta porażka podopiecznych trenera Andreia Gusova z Zagłębiem. Najwyraźniej nie potrafimy znaleźć sposobu na ekipę z Sosnowca. Ale trzeba pamiętać, że nie bez powodu jest ona liderem THL. W najbliższą niedzielę niebiesko-czerwoni u siebie zmierzą się z zajmującym ostatnia pozycję w tabeli STS Sanok. Zwycięstwo jest zatem jak najbardziej pożądane, a kibice zapewne jak zwykle mocno pomogą zawodnikom.
0 0
*%#)!& JAK HU. *%#)!&
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz