3:1 prowadziła już hokejowa Polonia w Katowicach z GKS, ale i tak z lodu schodziła jako pokonana. Gospodarze podkręcili tempo, wbili nam 5 goli z rzędu i triumfowali 6:3.
Bytomianie w zorganizowane w zeszły piątek starcie z wicemistrzem Polski weszli bardzo dobrze. Oddawali więcej strzałów, mieli groźniejsze akcje i byli aktywniejsi. Ale to katowiczanie wyszli na prowadzenie za sprawą Patryka Wronki. Polonia szybko jednak odrobiła straty i dołożyła jeszcze jednego gola. Tym samym po trafieniach Miro Lehtimakiego i Pavlo Padakina po pierwszych 20 minutach prowadziła 2:1.
W tercji drugiej Andrey Buyalski wykorzystał bardzo dobre podanie Christiana Mroczkowskiego i ku zaskoczeniu wszystkich zrobiło się 3:1 dla naszych. Ale potem gole wbijali już jedynie coraz bardziej się rozpędzający zawodnicy GKS, choć strzegący bytomskiej bramki Tobiasz Jaworski dwoił się i troił. Najgorsza była 36. minuta, w której to zaledwie w odstępie 30 sekund GKS dwa razy zmieniał wynik na naszą niekorzyść, co mocno podcięło skrzydła cały czas ambitnie walczącym podopiecznym trenera Andreia Gusova. .
Bytomianie mimo porażki pokazali się w Katowicach z bardzo dobrej strony. W niedzielę, 22 lutego czeka ich ostatni pojedynek w sezonie zasadniczym. Na swoim lodowisku zmierzą się z oświęcimską Unią.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz