24. zwycięstwo w 25. meczu 2. Ligi odnieśli koszykarze bytomskiej Polonii. W sobotnie wczesne popołudnie ograli na wyjeździe ekipę Miners Katowice i wciąż zdecydowanie przewodzą w tabeli.
Pierwszą kwartę niebiesko-czerwoni osłabieni brakiem Jarosława Giżyńskiego, który tak skutecznie punktował w poprzednim spotkaniu, tradycyjnie wygrali i tradycyjnie wyrobili sobie w niej przewagę - było 21:13. Ale w kwarcie drugiej dopadła ich dziwna niemoc strzelecka i tym razem to miejscowi wygrali, ale tylko dwoma punktami: 12:10. W sumie po pierwszej połowie nasi mieli na koncie tylko 31 punktów. Tak słaby wynik nie zdarzył się im od dawna.
Na szczęście w dwóch ostatnich kwartach skuteczność mocno się poprawiła i w efekcie podopieczni trenera Mariusza Bacika triumfowali w nich 24:19 i w czwartej już wyraźnie 29:15. Katowiczanie bardzo chcieli dotrzymać Polonii kroku, ale nie byli w stanie. Ostatecznie przyjezdni wygrali 84:59, co umocniło ich na pozycji lidera grupy C 2. Ligi.
Przy nieobecności Giżyńskiego ciężar zdobywania punktów głównie wzięli na siebie Leszczyński, który rzucił 23 punkty (2x3), a także Wąsowicz 19 (1x3). Poza tym trafiali: Zub 12 (2x3), Zmarlak 11, Balaban 9, Dawdo 7, Cisowski 3 (1x3), a na parkiecie w barwach zespołu z Bytomia pojawiali się także Klonowski i Respondek.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz