Mieszkaniec Bytomia zorganizował sobie nielegalne składowisko odpadów. Wytropiła go straż miejska, a oprócz mandatu czekają go także inne konsekwencje.
Dzikie wysypiska
Straż Miejska w Bytomiu otrzymuje wiele zgłoszeń związanych z ujawnieniem nielegalnych składowisk odpadów. Najczęściej, takie śmieci, porzucane są na nieużytkach lub terenach zielonych.
Jednym z takich miejsc był rejon Alei Jana Nowaka Jeziorańskiego, gdzie ktoś porzucił znaczne ilości odpadów, które powinny trafić do przydomowych kubłów lub bezpośrednio do PSZOKu. Funkcjonariuszom udało się jednak prędko ustalić tożsamość sprawcy.
Mandat trzeba zapłacić, śmieci trzeba posprzątać
Śmieci w niedozwolonym miejscu, porzucił mieszkaniec Bytomia. Mężczyzna został już ukarany mandatem karnym w wysokości 3000 złotych (za wykroczenie z art. 145 § 1 kw.). Oprócz takiej grzywny, Bytomianin został zobowiązany do uprzątnięcia zanieczyszczonego terenu i przywrócenia go do stanu pierwotnego na własny koszt.
Będą kolejne fotopułapki
Straż Miejska w Bytomiu, z uwagi na powtarzające się przypadki zaśmiecania, zapowiedziała już zaostrzenie działań. W wybranych lokalizacjach (szczególnie narażonych na nielegalny wywóz śmieci) montowane będą fotopułapki. To specjalne urządzenia, które w dyskretny sposób monitorują teren i rejestrują sprawców wykroczeń. Wszystko po to, by jeszcze sprawniej przeprowadzać dalsze procesy identyfikacji i nakładania kar na mieszkańców decydujących się na nielegalne porzucanie odpadów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz