Wiadomości

Zamknij

Mój Tato fotografował Bytom

Marcin Hałaś Marcin Hałaś 06:00, 25.03.2026 Aktualizacja: 23:38, 24.03.2026
Skomentuj Mój Tato fotografował Bytom Bronisław Tuzial

Najprawdopodobniej jest to największy zbiór zdjęć dokumentujących powojenny obraz Bytomia.

Autorem ponad 1000 fotografii wykonanych w latach 1948-1986 jest Bronisław Tuziak. Nie był zawodowym fotografem, realizował swoją pasję.

Te fotografie są naprawdę niezwykłe. Poczynając od wykonanych wkrótce po wojnie: tzw. Kalideblock pomiędzy ul. Fałata a Placem Rodła z widocznymi zniszczeniami wojennymi: brak dachu i stolarki okiennej. To fotografia wykonana w roku 1948. Dalej różne wydarzenia z życia Bytomia: wizyta czterech pancernych, czyli aktorów grających w popularnym serialu (1967 r.) oraz Jurija Gagararina (1961 r.). Plac Kościuszki przed wyburzeniem i tuż po wyburzeniu. Plac Poli Maciejewskiej jeszcze ze stacją benzynową (1960 r.). Pochody pierwszomajowe w latach 50. - a przy tej okazje portrety i twarze uczestniczących w nich Bytomian. Wystawy bytomskich sklepów...

Autorem tych zdjęć jest Bronisław Tuziak - pasjonat fotografii. Do Bytomia przyjechał w 1945 roku z rodzinnego Lwowa. Przez wiele lat pracował jako ekonomista w Metalzbycie. I przez cały bytomski okres swojego życia (zmarł w 1987 roku) fotografował. Kolekcję tych zdjęć opracował i w części upublicznił jego syn - Andrzej Tuziak, przez wiele lat kierownik kina Kosmos oraz Filmoteki w Silesia Film. Andrzej Tuziak jest także pisarzem "w stanie spoczynku". Jeszcze w latach 80. i 90. XX wieku opublikował kilka książek prozatorskich, pisał też scenariusze filmowe (m.in. do osadzonego w śląskim krajobrazie filmu "Tramwajada"). Obecnie prowadzi w serwisie YouTube kanał zatytułowany "Trzy minuty o książce".

- Mój ojciec zostawił po sobie zbiór negatywów i slajdów, na których jest kilka tysięcy fotografii - mówi Andrzej Tuziak. - 70 procent z nich to zdjęcia rodzinne oraz z naszych rodzinnych wyjazdów. Ale reszta to zdjęcia Bytomia. Są też cykle wykonywane na zlecenie - mój tato fotografował na zlecenie Społem wystawy bytomskich sklepów oraz organizowane w naszym mieście... pokazy mody. Otrzymywał za to wynagrodzenie, a pieniądze przeznaczał na zakup filmów oraz lepszych aparatów fotograficznych. Co ciekawe - owe "chałtury" dzisiaj również są cennymi pamiątkami historii miasta. Zdjęcia wystaw sklepowych to chyba jedyny taki zbiór, jaki w ogóle istnieje.

Zbiór zdjęć Andrzej Tuziak skanował z negatywów (większość nie istniała w formie odbitek na papierze fotograficznym). Zrobił to w niemal w ostatniej chwili - w najstarszych, powojennych negatywach, zaczęły już zachodzić procesy chemiczne, które sprawiają, że utrwalone obrazy stają się coraz mniej czytelne. Otrzymane zdjęcia na razie zostały w części opublikowane w internecie - m.in. w YouTube pod tytułem "Bytom odnaleziony".

Kolekcja zdjęć Bronisława Tuziaka to materiał wciąż niewykorzystany, warty szerszej prezentacji, na przykład w formie wystawy lub albumu.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%