Pracownicy Szpitala Specjalistycznego nr 2 przy ul. Batorego oraz Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 przy al. Legionów w referendum wypowiedzą się na temat połączenia tych placówek. Głosowanie organizują przeciwne temu pomysłowi związki zawodowe z Solidarnością na czele.
Przypomnijmy to, o czym szerzej pisaliśmy w ostatnim wydaniu naszego tygodnika oraz na naszym portalu: zarząd województwa śląskiego wystąpił z planem stworzenia Zespołu Szpitali Bytomskich. Tak miałby się nazywać twór łączący wspomniane, podległe samorządowi wojewódzkiemu lecznice. Wedle inicjatorów to sposób na uwolnienie się od długów, które zwłaszcza w przypadku WSS nr 4 są kolosalne oraz zracjonalizowanie zasad działania.
Władze województwa proponują scalenie i przeniesienie części oddziałów oraz poradni w jedno miejsce, a także połączenie pionów administracji i marketingu. Z kolei w przypadku takich usług, jak pranie, przygotowywanie posiłków i sprzątanie mówi się o outsourcingu, a więc zleceniu ich firmom zewnętrznym.
Proces dopiero się zaczyna, będzie czas na konsultacje społeczne, a ostateczną decyzję podejmie sejmik śląski. Krytykujące założenia planu związki zawodowe nie zamierzają jednak czekać. Wedle związkowców stworzenie Zespołu Szpitali Bytomskich pogorszy jakość usług medycznych. Jak przekonują działacze Solidarności i innych organizacji funkcjonujących w bytomskich lecznicach kolejki do specjalistów przyjmujących w poradniach wydłużą się, podobnie zresztą jak czas oczekiwania na przyjęcie na oddział.
Związkowcy podkreślają, że te same oddziały działające w poszczególnych szpitalach wykonują zupełnie inne świadczenia i zabiegi. Mimo to część szpitalnych łóżek zostanie zlikwidowana. - Urząd Marszałkowski chce zrobić z naszych szpitali korporację, a przecież tutaj chodzi przede wszystkim o leczenie, a nie o zysk. Obawiamy się o pacjentów, którym będzie znacznie trudniej uzyskać pomoc – mówi Wojciech Droździewicz, przewodniczący Solidarności w szpitalu przy alei Legionów.
Zdaniem związkowcy niepewna jest też przyszłość pracowników. Połączenie szpitali będzie się bowiem wiązało ze zwolnieniami pracowników medycznych i niemedycznych oraz z przekazaniem części zatrudnionych do firm zewnętrznych. - Jak można tak traktować ludzi? Salowe, starsze panie, mają iść do firm zewnętrznych z gwarancją pracy przez półtora roku. Stracą wysługę lat i ochronę przedemerytalną. Już to przerabialiśmy - podkreśla przewodniczący. Zaznacza, że w tej chwili w placówce pracuje około 1200 osób, licząc zatrudnionych na podstawie umów zlecenia i kontraktów.
Z kolei Joanna Lukosek, wiceprzewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność w Katowicach oraz przewodnicząca związku w lecznicy przy Batorego, zaznacza, że Samorząd Województwa Śląskiego nie przedstawił stronie społecznej żadnych analiz w sprawie planowanego połączenia. Jak dodaje, został wprawdzie zlecony audyt wszystkich szpitali podległych marszałkowi, ale nie został jeszcze zakończony, więc trudno wskazać, jakie argumenty i jakie kryteria legły u podstaw pomysłu połączenia obu bytomskich szpitali.
Związkowcy zaczynają od referendum, dając pracownikom obydwu szpitali możliwość wypowiedzenia się na temat połączenia. 21 kwietnia głosowanie rusza w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu i potrwa trzy dni. Natomiast w Szpitalu Specjalistycznym nr 2 przy Batorego referendum zaplanowano na 23 i 24 kwietnia. Pytania będą dwa. Pierwsze brzmi: „Czy jesteś za łączeniem szpitali?", a drugie: „Czy jesteś za outsourcingiem?".
Referendum rozpocznie się o godzinie 6. Przedstawiciele związków zawodowych będą czekać na pracowników z urnami do głosowania przed wszystkimi wejściami do budynku. O godz. 8. urny zostaną przeniesione do jednego z pomieszczeń, gdzie głosowanie będzie kontynuowane do godziny 15. W kolejnych dniach referendum będzie przebiegało w taki sam sposób.
0 0
Rozsądny pomysł biorąc pod uwagę niskie obłożenie łóżek w obu placówkach.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz