Po pierwszym starciu półfinałowym koszykarze bytomskiej Polonii prowadzą z RJ House Legionowo 1:0. A to dlatego, że wygrali je 85:77. Okoliczności wygranej były niesamowite.
W walce o awans do 1. Ligi Koszykówki są już tylko cztery ekipy, a wśród nich Niebiesko-Czerwoni. Na tym etapie rywalizujemy z Legionowem, który rok temu zatrzymał nas w ćwierćfinale. Mamy zatem rachunki do wyrównania.
Sobotni pojedynek rozpoczął się lepiej dla miejscowych. Po pierwszej kwarcie prowadziliśmy bowiem 22:20. W trakcie drugich 10 minut przyjezdni zwarli szeregi, zaczęli lepiej bronić i pokonali nas 21:15.
Trener Mariusz Bacik musiał w przerwie wstrząsnąć swoimi podopiecznymi, bo kwartę trzecią wyraźnie rozstrzygnęli oni na swoją korzyść 26:16 i nie tylko odrobili stratę, ale wyszli na prowadzenie. Nie na długo jednak, bo znowu straciliśmy kontrolę i Legion w pewnym momencie prowadził 69:68. Wojna nerwów była ogromna, emocje także. Końcówkę zagraliśmy lepiej i goście odpuścili. Na kilkanaście sekund przed ostatnią syreną widząc, że nic już nie wskórają, przerwali swoją akcję, położyli piłkę na parkiecie i zapewne zaczęli myśleć już o drugim meczu.
Ten odbędzie się w niedzielę o godzinie 18. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Na spotkania numer 3 i ewentualnie 4 przenosimy się do Legionowa.
Dla Polonii punktowali: Wojciech Zub 17 (5x3), Yewhen Balaban 16, Wojciech Leszczyński 14, Jarosław Giżyński 12 (1x3), Michał Medes 10, Paweł Respondek 9 (2x3), Daniel Dawdo 5, a także Krzysztof Wąsowicz 2.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz