17 czerwca 2026, w prywatnym zakładzie górniczym działającym na terenie Bytomia doszło do wypadku. Na miejscu zdarzenia interweniowały wszystkie służby ratunkowe. Mimo podjętych działań, życia jednego z poszkodowanych - nie udało się uratować.
Najszczersze wyrazy współczucia, rodzinie zmarłego górnika oraz całej Górniczej Braci złożył już prezydent Bytomia Mariusz Wołosz.
Wczoraj, około 15:30, mieszkańcy Bytomia i okolic odczuli silny wstrząs. Na terenie ostatniej działającej w mieście kopalni (to prywatny zakład EKO-PLUS) doszło do wypadku.
Wspomniany wstrząs miał siłę 5x10 do 6J. W rejonie zagrożenia, na głębokości 690 metrów pod ziemią, pracowało wtedy 9 górników. Kilka osób opuściło miejsce wypadku o własnych siłach. Niektórzy - wymagali jednak wsparcia ratowników medycznych.
Po północy, Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach poinformowało o śmierci jednego z wydobytych z rejonu wypadków mężczyzny.
Akcja ratunkowa na terenie Zakładu Górniczego EKO-PLUS przy ul. Strzelców Bytomskich 127g w Bytomiu trwała kilkanaście godzin.
Dokładne przyczyny i okoliczności wypadku, w którym zginął jeden z pracowników kopalni - zbadają teraz śledczy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz