Sporą listę różnego rodzaju grzechów miał na koncie 29-letni mieszkaniec Rudy Śląskiej zatrzymany przez bytomskich policjantów. Sąd może go za nie wszystkie skazać nawet na 10 lat odsiadki.
Grzech pierwszy, to bezwzględne oszustwo 84-letniej mieszkanki naszego miasta. Mężczyzna montował w jej mieszkaniu czujnik do wykrywania zagrożeń - notabene czujnik nie wykrył zagrożenia największego na ten moment, a więc oszustwa. Wedle umowy miał za tę usługę skasować 150 złotych. Kiedy przyszło do płacenia, złodziej pod pozorem pomocy w dokonaniu transakcji internetowej przelał na swoje konto 1500 złotych.
Zatrzymany i zaskoczony
Seniorka zorientowała się w oszustwie zaraz po wyjściu przestępcy. Zareagowała natychmiast i powiadomiła o wszystkim mundurowych z Komisariatu III. Ci zaś równie szybko ustalili miejsce pobytu 29-latka i następnego dnia go ujęli w miejscu zamieszkania - notabene mocno go przy tym zaskakując.
Grzech drugi wyszedł na jaw od razu podczas weryfikowania personaliów zatrzymanego. Okazało się, że rudzianin jest od dłuższego czasu poszukiwany, bo ciąży na nim nakaz doprowadzenia do aresztu śledczego za wcześniejsze grzechy. Z kolei grzech trzeci ujrzał światło dzienne podczas przeszukania mężczyzny. Oto bowiem funkcjonariusze znaleźli przy nim podejrzane substancje. Po zbadaniu stało się jasne, że to amfetamina.
Teraz posiedzi
Zatrzymany usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem w zbiegu z oszustwem oraz posiadania narkotyków. Szybko na wolności go nie zobaczymy, bo grozi mu za to kara do 10 lat więzienia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz