Wybór nowej firmy wywożącej odpady, którą od marca jest PZOM Waldemar Strach, wynika z wygaśnięcia poprzedniej umowy i zdaniem służb komunalnych powinien usprawnić system gospodarki odpadami w mieście. Poprzednio bowiem Bytom obsługiwało 5 różnych podmiotów. Natomiast obecnego wygranego będzie wspomagał tylko jeden podwykonawca.
Wiele wątpliwości może wzbudzać natomiast sprawa nowych zasad segregowania odpadów. Przy domach pojawiły się już, bądź lada chwila zostanie ustawionych aż 5 pojemników w różnych kolorach. Niebieski na papier, zielony na szkło, żółty na tworzywa sztuczne, metale i opakowania wielomateriałowe, brązowy na odpady bio, które trzeba teraz wyrzucać bez plastikowych worków i czarny na śmieci ogólne, czyli tzw. zmieszane.
Marek Gorzkowski, naczelnik Wydziału Inżynierii Środowiska uważa, że konieczność dokładniejszej segregacji może wzbudzać niechęć lokatorów mieszkań, których kuchnie są zbyt małe na trzymanie jednocześnie kilku pojemników do segregacji. W takich sytuacjach wiązałoby się to z częstszym odwiedzaniem śmietników lub zbieraniem większości śmieci do jednego worka i dokonywania segregacji dopiero na ulicy. Większa ilość różnokolorowych kubłów wynika z postanowień znowelizowanej jeszcze 2 lata temu ustawy, której postanowienia wchodzą w życie u nas dopiero od 1 marca.
W mieście obawiano się również, iż część wspólnot nie będzie miała gdzie pomieścić na niewielkich podwórkach tak dużej ilości kontenerów i z segregacji może zrezygnować. Takich masowych sygnałów w Ratuszu jednak jak dotąd nie odebrano. Rezygnacja z segregacji, która nadal jest możliwa, wiązałaby się jednak z większymi opłatami za wywóz śmieci, czyli podniesionymi z 11 do 17 złotych od osoby. – Uważam jednak, że śmieci trzeba segregować, bowiem dzieje się tam w całym cywilizowanym świecie. Mieszkańcy muszą pamiętać również, iż nie trzeba przed wrzuceniem plastikowego czy szklanego pojemnika dbać o jego czystość, bowiem wcześniej wiele osób pytało nas, czy należy brudne butelki np. po mleku myć. Jest to wskazane, ale nie obowiązkowe – podkreśla naczelnik Gorzkowski.
W mieście rozwiązany zostanie również temat pozbywania się tzw. odpadów wielkogabarytowych. W myśl nowych zasad będą one wywożone podczas tzw. wystawek raz w tygodniu, a nie kwartalnie, jak to było praktykowane wcześniej.
0 0
Gdyby te pieniądze przeznaczyć na dodatkowe etaty w sortowniach odpadów to oni wydają je na kolorowe kontenery. I tak połowa mieszkańców ich nie segreguje. Segregacja odpadów ma sens w przypadku domów jednorodzinnych a nie blokowisk. Nikt nie jest w stanie kontrolować kto i gdzie i co wyrzuca.
0 0
Dodatkowo warto wspomnieć że śmieci to niemałe pieniądze. Firmy płacą dodatkową daninę utylizacyjną którą przekładają na klientów. Kupując butelkę wody mineralnej płacimy za wodę oraz utylizacje tej butelki, następnie później każą nam ją posegregować aby forma która zarabia niemałe pieniądze na utylizacji mogła oszczędzać na etatach. Dodatkowo każą nam za to płacić! W efekcie płacimy za śmieci dwa razy i jeszcze za darmo pracujemy nieświadom w firmie która te śmieci utylizuje. Kiedy biedni bytomianie ciułają aby zapłacić za śmieci, worki na te śmieci itp. Prezes takiej firmy odpoczywa w najlepsze w Tropikach.
0 0
I co z tego, że pojemniki na odpady zmieniły się na kolorowe, skoro jest ich mniej i mają mniejszą pojemność. W rezultacie kosze na plastik na osiedlu na Wzgórzu szybciej się przepełniają, bo wywozi się zeń posegregowane odpady za rzadko. Ludzie wyrzucają więc plastikowe butelniki do konterenerow na odpady zmieszane albo zostawiają obok zapełnionego pojemnika. Potem rozrzuca je wiatr. Do doooopy taka zmiana - jak zawsze na gorsze.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz