Wiadomości

Zamknij

Profesorowie z jednej oazy

Marcin Hałaś Marcin Hałaś 06:00, 05.04.2026 Aktualizacja: 21:55, 04.04.2026
Skomentuj Profesorowie z jednej oazy

Są środowiska, które po latach można uznać za fenomen. Na takie miano z pewnością zasługuje ośrodek Ruchu Światło-Życie, działający w latach 80. przy parafii św. Barbary w Bytomiu.

Wyszło z niego pięciu obecnych profesorów uniwersytetów. Aż czterech z nich mieszkało w promieniu kilkuset metrów od kościoła.

Parafia świętej Barbary to fenomen duszpastersko-formacyjny. Na przełomie lat 70. i 80. XX wieku działał tam Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego Feniks zorganizowany i prowadzony przez ks. Franciszka Żurawskiego. Później również ośrodek Ruchu Światło-Życie. Tam właśnie w jednej grupie rówieśniczej spotkało się aż pięciu obecnych profesorów. Najstarszym z nich jest Joachim Diec, znany wówczas pod pseudonimem Sir. Absolwent IV LO im Bolesława Sikorskiego, od początku swojej kariery naukowej związany z Uniwersytetem Jagiellońskim w Krakowie. W 2015 roku został profesorem tytularnym (belwederskim).

Na czym polegał fenomen

Wykształcenie Dieca jest wszechstronne: najpierw ukończył filologię rosyjską, potem filozofię (magisterium i licencjat rzymski) na Papieskiej Akademii Teologicznej, wreszcie - filologię angielską. Od 2012 roku był dyrektorem Instytutu Rosji i Europy Wschodniej Uniwersytetu Jagiellońskiego, obecnie jest na tej uczelni kierownikiem samodzielnej Katedry Badań nad Obszarem Eurazjatyckim.

- Fenomen Oazy Ruchu Światło-Życie przy parafii św. Barbary, jak zawsze przypadkach szczególnej, niepowtarzalnej łaski od Boga, można także opisywać w kategoriach czysto ludzkich - mówi Joachim Diec. - A zatem: wspaniałe owoce oaza ta zawdzięczała wspaniałym duszpasterzom, szczególnie dwóm: ks. Janowi Piontkowi i ks. Franciszkowi Kurzajowi.

Wspaniali duszpasterze

Ksiądz Jan Piontek to założyciel i pierwszy moderator oazy przy parafii św. Barbary. Odszedł z niej, gdyż wyjechał na misje do Togo, gdzie pracuje do dnia dzisiejszego. - Księdza Jana Piontka zapamiętałem jako człowieka z poczuciem misji, a jednocześnie niezwykle skromnego, który zainicjował te spotkania (zawsze w piątek wieczorem), a następnie organizował oazy letnie w górach, które odbywały się zasadniczo w konspiracji. Nazywaliśmy księdza Jana szefem i tak zostało do dziś. 

Kolejny moderator oazy w parafii św. Barbary - ks. Franciszek Kurzaj również wyjechał do pracy za granicę, tyle że do Stanów Zjednoczonych. W śląskich mediach pisano o nim wielokrotnie - został bowiem proboszczem najstarszej polskiej parafii w Stanach Zjednoczonych - Panna Maria w Texasie, założonej przez emigrantów ze Śląska. Obecnie pracuje jako duszpasterz w parafii św. Stanisława w Bandera, archidiecezja San Antonio.

I wreszcie trzeci w wybitnych duszpasterzy młodzieży w parafii św. Barbary - ks. Piotr Tarliński. On z kolei z Bytomia odszedł, ponieważ został skierowany na studia muzykologiczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Dziś jest doktorem habilitowanym, pracownikiem Instytutu Liturgiki, Muzyki i Sztuki Sakralnej Uniwersytetu Opolskiego i równocześnie duszpasterzem mniejszości narodowych diecezji opolskiej. Do tego trzeba wspomnieć o proboszczu parafii św. Barbary, późniejszym honorowym obywatelu Bytomia, księdzu Hubercie Kowolu. Jego zasługą jest przede wszystkim to, że dawał swoim młodszym wikarym autonomię w prowadzeniu duszpasterstwa młodzieży.

Rozwój nie tylko duchowy

Drugim profesorem tytularnym (belwederskim) "wychowanym" w oazie św. Barbary jest Maciej Szargot - absolwent I LO im. Jana Smolenia, polonista, specjalista od literatury romantycznej, a w szczególności od twórczości Zygmunta Krasińskiego. Pracuje na Uniwersytecie Łódzkim, ale zarówno tytuł doktora, jak i habilitację uzyskał na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. W tym przypadku mamy do czynienia z profesorskim małżeństwem. Żoną Macieja jest dr. hab. Barbara Szargot (de domo Honeiser), profesor Akademii Jana Długosza w Częstochowie. Podobnie jak mąż jest polonistką - specjalizuje się w prozie, m.in. Henryka Sienkiewicza.

Kolejnym profesorem - tym razem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego - jest dr hab. n. med. Krzysztof Krysta, specjalista psychiatra, od niedawna p.o. kierownika Katedry i Kliniki Rehabilitacji Psychiatrycznej Wydziału Nauk Medycznych w Katowicach. - Oaza przy parafii św. Barbary była ośrodkiem duszpasterskim, mieliśmy okazję do dzielenia się wiarą z innymi młodymi osobami - wspomina prof. Krzysztof Krysta. - Ale spełniała też inne funkcje: w życiu codziennym, w naszych szkołach PRL i jego ideologia były jeszcze obecne, więc oaza była swego rodzaju azylem. A równocześnie spotkali się tam młodzi ludzie o wszechstronnych zainteresowaniach. To była również okazja do dyskusji i rozwoju, nie tylko duchowego, ale również intelektualnego.

Od ekonomii do karate

Piątym wychowankiem bytomskiej oazy, który dziś zajmuje profesorskie stanowisko jest profesor Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach dr hab. Marcin Komor, kierownik Katedry Marketingu tej uczelni. Zajmuje się m.in. funkcjonowaniem przedsiębiorstw na rynku europejskim. Oczywiście na profesorach nie kończy się lista wybitnych osób, które "wyszły" z oazy św. Barbary. Jej animatorem był m.in. Janusz Sowa - "ojciec założyciel" bytomskiego karate.

  Na zakończenie ciekawostka "dzielnicowa". Jak wspomnieliśmy - czworo obecnych profesorów mieszkało po sąsiedzku, w promieniu kilkuset metrów od swego parafialnego kościoła: Joachim Diec na placu Wojska Polskiego, Barbara Szargot przy ul. Oświęcimskiej, Marcin Komor przy ul. Piekarskiej, a Krzysztof Krysta przy Powstańców Śląskich. Można więc mówić także o genius loci tej dzielnicy. Niemal wszyscy - oprócz Joachima Dieca - nadal są mieszkańcami Bytomia.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%