Zapowiedź modernizacji szyn tramwajowych na odcinku pomiędzy Pogodą a placem Sikorskiego była dla Bytomia miłym zaskoczeniem. Wszak torowisko to jest w katastrofalnym stanie, co boleśnie odczuwają na swej skórze nie tylko pasażerowie kołyszących się na nierównościach wagonów, ale również lokatorzy trzęsących się, położonych wzdłuż trasy domów. Tramwaje Śląskie chciały przeznaczyć na przebudowę kilkanaście milionów złotych dotacji unijnej. To pieniądze, które udało się tej spółce zaoszczędzić podczas modernizacji torowisk prowadzonych w innych miastach, także w Bytomiu.
Władze naszego miasta niespodziewaną ofertę ochoczo podchwyciły i ze swoich środków zabezpieczyły na ten cel 5 milionów złotych. Kwotę tę wpisano nawet do przyjętej przez Radę Miejską Wieloletniej Prognozy Finansowej. Tramwaje Śląskie przygotowały dokumentację inwestycji. Zapowiadała się rewolucja. Zgodnie z planem szyny miały zostać przeniesione na środek jezdni i odgrodzone od niej barierkami. Powstałaby linia dwutorowa, a więc tramwaje nie musiałyby już korzystać z kłopotliwej mijanki. Samochody poruszałyby sie dwoma niezależnymi pasami po obydwu stronach torów. W ramach remontu przewidziano też montaż nowej sieci trakcyjnej. Co ważne, nie byłaby ona tak jak to jest teraz przypięta do elewacji okolicznych kamienic, ale do nowych słupów. Podliczano już zyski i korzyści płynące z modernizacji dla pasażerów, mieszkańców i kierowców. Niestety, nagle wszystko sie posypało. Pod koniec minionego roku radni bytomscy na wniosek prezydenta wycofali wspomniane 5 mln z WPF. Na modernizację torowiska zostawiono tam jedynie 100 tysięcy złotych. Szczegółowych wyjaśnień nie podano.
Ta decyzja spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem rajców opozycji. Henryk Bonk protestował przeciwko niej podczas sesji, a ostatnio skierował do prezydenta Damian Bartyli stosowne pismo. Wezwał w nim do uzgodnienia z Tramwajami Śląskimi warunków realizacji i współfinansowania zadania, polegającego na przebudowie torowiska w ciągu ulicy Katowickiej. Bonk twierdzi, że ma prawo do składania takich wniosków, gdyż w przeszłości jako zastępca Bartyli i z jego upoważnienia doprowadził do porozumienia pomiędzy miastem a spółką. Bonk przywołuje liczne fakty: to Bytom zlecił Tramwajom Śląskim opracowanie planu przeniesienia szyn na środek ulicy, to Bytom twierdził, że dzięki remontowi Katowicka – dziś zaniedbana i całkowicie niewykorzystana pod względem handlowym i usługowym – na nowo ożyje. Dziś, kiedy wycofujemy sie z tych planów, narażamy się na utratę wiarygodności i możemy zyskać status partnera niepoważnego. Co więcej, przerywając bez uzasadnienia dobrze sie rozwijającą współpracę sprawimy, że w przyszłości nie będą realizowane inne ważne dla naszego miasta i oczekiwane przez mieszkańców inwestycje tramwajowe. Bonk przywołuje tu chociażby przykłady remontu szyn na Piekarskiej czy torowisk biegnących z centrum w stronę północną. Jedne i drugie ze względu na swój katastrofalny stan wymagają natychmiastowej rewitalizacji.
Zdaniem Bonka miasto samodzielnie nie poradzi sobie z tak poważnymi pracami i nie znajdzie na nie pieniędzy w swym budżecie. Natomiast jeśli teraz nie podejmiemy robót i nie skorzystamy z oferowanej nam pomocy Tramwajów Śląskich, to zarezerwowane dla nas pieniądze zostaną bardzo szybko i chętnie wydane w innych, także mających ogromne potrzeby remontowe i gotowych do ich przeprowadzenia miastach. My już ich nie odzyskamy. „Panie prezydencie, w świetle przedstawionych argumentów i okoliczności nie wolno panu na podstawie jednoosobowej decyzji narażać miasta na utratę wiarygodności wobec obecnych i przyszłych partnerów. Przede wszystkim nie wolno panu zaprzepaścić szansy jaką daje dzisiaj przebudowa ulicy Katowickiej w ramach inwestycji Tramwajów Śląskich” – kończy swoje pismo Bonk.
Czemu tak naprawdę zrezygnowaliśmy ze współpracy? Radni opozycji nieoficjalnie twierdzą, że w budżecie po prostu brakło wspomnianych 5 mln, bo mamy bardzo wiele innych, równie ważnych, wydatków. Sam prezydent Damian Bartyla, występując na jednej z ostatnich sesji, nie przesądzał kwestii ostatecznie i twierdził, że cały czas prowadzi rozmowy z władzami spółki Tramwaje Śląskie.
0 0
Dziwie się postawie miasta a przede wszystkim postawie Prezydenta D. Bartyli. Przeprowadzenie tego remontu w tym roku było by wręcz krokiem milowym dla polepszenia wizerunku akurat tej bardzo zaniedbanej części miasta. Ponadto ta inwestycja ma bardzo duże poparcie społeczne i naprawdę jest potrzebna. Obecnie Katowicka jest nie dość, że wąska to jeszcze dziurawa jak ser. Remont tego odcinka pozwoli też zacząć normalnie żyć mieszkańcom.
0 0
Pieniądze są potrzebne na sfinansowanie poronionego pomysłu budowy stadionu. Pan Damian B. musi spełnić obietnice sportowym działaczom aby po przegranych wyborach móc gdzie wrócić!
0 0
nie można mieszać budowy hali lodowej czy stadionu z projektem remontu ulicy. Fakt i tu i tu potrzebne są pieniądze jak i tu i tu są potrzebne prace bo zaszłości po obu stronach są ogromne. Zapewne spora grupa osób poprze zarówno sam remont Katowickiej jak i równie duża poprze budowę lodowiska czy stadionu
0 0
Udostępniam pełną treść wystąpienia do prezydenta w sprawie ul.Katowickiej. Tekst pod adresem:
http://www.henrykbonk.pl/sites/all/pdf/20150204_Bytom.Katowicka.TSl.pdf
0 0
Grund jest taki ze kasa jest u nich trzymana w kieszeniech ale zeby polepszyc stan miasta to nie bo po co .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz