Wiadomości

Zamknij

Kopalnia Bobrek kończy fedrowanie

Tomasz Nowak Tomasz Nowak 09:43, 29.12.2025
2 Kopalnia Bobrek kończy fedrowanie Jutro na powierzchnię wyjedzie ostatnia tona węgla

1 stycznia 2026 roku czeka nas jedno z najważniejszych i najbardziej ponurych wydarzeń w dziejach naszego miasta wydarzeń. Kopalnia Bobrek oficjalnie zakończy wydobycie węgla i rozpocznie się proces jej likwidacji. Wedle zapewnień decydentów żaden z górników nie zostanie bez środków do życia. 

Tym samym trwający od lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia proces zamykania, a w zasadzie niszczenia bytomskich kopalń dobiegnie końca. Najpierw zamknięto Powstańców Śląskich, potem Miechowice, Szombierki, Rozbark i Centrum, a teraz przyszedł czas na Bobrek. Pamiętajmy, że gdyby nie zdecydowane protesty związkowców, ale też kolejnych władz Bytomia i jego mieszkańców, którzy w roku 2015 urządzili gigantyczną demonstrację na ulicach miasta - już dawno bylibyśmy miastem pogórniczym.   

Wedle pierwotnych planów Unii Europejskiej forsującej kompletnie oderwany od rzeczywistości i degradujący gospodarkę europejską Zielony Ład nasza ostatnia kopalnia miała być zamknięta dopiero w roku 2040. Jednakże ponad rok temu niespodziewanie ogłoszono, że fedrowanie zostanie wstrzymane z początkiem roku 2026. Oficjalna wersja jest taka, że nie da się zagwarantować bezpieczeństwa pracującym pod ziemią górnikom.

Wypadek przesądził o wszystkim

Szefostwo spółki Węglokoks Kraj, która jest właścicielem Bobrka utrzymuje, iż wszystkie specjalistyczne ekspertyzy są jednoznaczne: nasza kopalnia jest niebezpieczna. W tym kontekście przywoływany jest śmiertelny wypadek, jakiemu uległ jeden z górników. 

Od początku licząca obecnie 1800 osób załoga Bobrka jest uspokajana: nikt nie trafi na bruk, nikt nie zostanie bez środków do życia Chyba dlatego tak naprawdę o przedłużenie życia zakładu kompletnie nie walczono, jak działo się zawsze, gdy padała propozycja likwidacji jakiejkolwiek kopalni. Nie odbyły się żadne akcje protestacyjne i strajki, nie zorganizowano żadnego najazdu na siedzibę spółki. Nie protestowali także działacze związkowi. 

Co proponuje się górnikom? To, co zapisane w przyjętej w ostatnich dniach przez parlament i podpisanej przez prezydenta ustawie. Gwarantuje ona kilkuletnie urlopy górnicze. Jak wynika z szacunków Węglokoksu przejdzie na nie około 200 osób, a pół setki skorzysta z urlopów przeróbkarskich.

Co się stanie z załogą?

Około setka górników Bobrka jest zdecydowana wziąć jednorazowe odprawy i odejść z górnictwa. Kwota nie jest dokładnie ustalona, mówiło się o 170 tysiącach złotych. Spora część - najprawdopodobniej przeszło 800 osób -  trafi na inne, wciąż fedrujące kopalnie. Czekają ich zatem dalekie dojazdy, bo w pobliżu Bytomia - poza Rudą - kopalń za bardzo już nie ma. Na  Bobrku ma zostać około 650 ludzi, którzy zajmą się rozłożonym na 3-4 lata procesem likwidacji.  

A co się stanie z samym zakładem, na czym ma polegać likwidacja? Węglokoks zapewnia, że nie na tym, na czym w większości przypadków polegało zamykanie innych kopalń, a więc zasypywaniu szybów, burzeniu budynków i demontowaniu infrastruktury. Bobrek ma dostać nowe życie i jeszcze dawać pracę, bo tkwi w nim spory potencjał. 

Nie niszczyć, ale wykorzystać

Jeden z najmocniej analizowanych przez specjalistów planów zakłada wykorzystanie podziemnych, ciepłych wód geotermalnych do ogrzewania bytomskich budynków. Tu wiele zależy od współdziałania Węglokoksu z Funduszem Transformacji Województwa Śląskiego, Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej w Bytomiu, Urzędem Marszałkowskim oraz Ministerstwem Energii. Mowa jest też o pozyskaniu na ten cel pieniędzy z Funduszu Rozwoju i Banku Światowego. Druga z koncepcji przewiduje wykorzystanie bocznicy kolejowej wiodącej do kopalni.  

EKO Plus wciąż działa

Koniec górnictwa węglowego w Bytomiu dotyczy tak naprawdę dużych kopalń państwowych. Pamiętajmy, że cały czas fedruje nieduża, prywatna kopalnia EKO Plus wykorzystująca część infrastruktury dawnej kopalni Powstańców Śląskich. Zatrudnia ona około 400 osób i wydobywa ponad 150 tysięcy ton węgla rocznie. Prawo fedrowania ma do roku 2043.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

BytomianinBytomianin

2 0

Tak wszystko pięknie, tylko że nie wszyscy pracownicy mogą skorzystać z alokacji czy urlopów górniczych, bo szlachta emerytów, którzy doprowadzili do upadku tej ostatniej kopalni w Bytomiu, wzięli sobie za cel likwidacji kopalni kosztem ludzi, którzy są uprawnieni do urlopów górniczych. To jest podłe i nikt się nie liczy ze zdaniem tych pracowników. Panie Prezydencie Wołosz proszę w imieniu tych pracowników o interwencje w zarządzie Kopalni Bobrek tak nie, może być, że emeryci decydują o losie pracowników uprawnionych do urlopu górniczego, z którego chcieliby, a nie mogą skorzystać.

09:22, 30.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

Górnik emerytGórnik emeryt

1 0

Wiem, bo przez lata tam pracowałem banda emerytów i ich zastraszanie ludzi. Emeryci w związkach biuro podróży a zwykły górnik jako mop do zamiatania tam nikt nie liczył się z ludźmi. Zarząd emerytów i likwidatorów, bo nic innego nie umieją.

12:09, 30.12.2025


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%