Drugi raz w tym sezonie udało się koszykarzom Polonii Bytom przekroczyć setkę. 110:74 pokonali na wyjeździe Basket Hills Bielsko-Biała.Zmiażdżyli zatem swych rywali, ale początek rozegranego w ubiegłą sobotę meczu wcale tego nie zapowiadał.
To gospodarze zdecydowanie lepiej weszli w spotkanie, a ich siłą napędową w pierwszych 10 minutach były celne rzuty za 3 punkty. W pewnym momencie niebiesko-czerwoni mieli nawet 7 punktów straty. Pierwsza kwarta zakończyła się jednak remisem po 25, zaś drugą nasi wygrali już zdecydowanie, bo 30:18.
Dali sygnał do ataku
Zasługa to w dużej mierze Krzysztofa Wąsowicza, Wojciecha Leszczyńskiego, a także Jarosława Giżyńskiego.To oni dali sygnał do ataku.
Wspomniana trójka punktowała najlepiej, ale trzeba powiedzieć, że pozostali podopieczni trenera Mariusza Bacika też stanęli na wysokości zadania. W efekcie aż pięciu zawodników osiągnęło dwucyfrową zdobycz. Pierwsze punkty dla naszej ekipy zaliczyli także debiutanci, a więc Yevhen Balaban oraz Olaf Klonowski. Niebiesko-czerwoni punktowali następująco: Giżyński 20, Wąsowicz 15, Leszczyński 14, Respondek 12, Zmarlak 12, Zub 11, Cisowski 9, Dawdo 7, Balaban 6, Klonowski 4. I jeszcze jedna sprawa, która przesądziła o triumfie: aż 15 razy Polonia trafiła za punkty, zaś strat miała ledwie 7.
Czas na zemstę
Wszystko rozstrzygnęło się w kwarcie trzeciej wygranej przez bytomian aż 35:13. Ostatnia odsłona to już pełna kontrola naszych nad tym, co się działo na parkiecie. Kolejne starcie koszykarzy już w najbliższa środę. Ugościmy KKS Tarnowskie Góry. To jedyna drużyna, która pokonała naszych w tym sezonie. I o trzeba pomścić. Wejście na to spotkanie będzie możliwe za wrzutkę do puszki 34. finału WOŚP.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz