Dwoje młodych i odnoszących już wielkie sukcesy tenisistów Górnika Bytom: Maja Pawelska i Jan Chłodnicki wystąpili w juniorskim wielkoszlemowym Australian Open. Ta pierwsza w deblu po wspaniałej grze dotarła nawet do ćwierćfinału.
Wydarzenia ostatnich dni pokazały dobitnie, że bytomski Górnik cały czas jest świetnym klubem i ma patent na szkolenie talentów. Pawelska oraz Chłodnicki zaprezentowali się na rozgrzanych słońcem kortach w Melbourne będąc tam jedynymi Polakami, którzy bez konieczności gry w kwalifikacjach znaleźli się bezpośrednio w głównej drabince tego prestiżowego turnieju.
Inaczej być nie mogło, ponieważ oboje konsekwentnie potwierdzają dobrą, a co najważniejsze wysoką formę. On aktualnie jest 37. juniorem świata, natomiast ona od dawna klasyfikowana jest w okolicach 70. miejsca rankingu juniorskiego.
Pokazały wielką mentalną siłę
Pawelska rywalizowała w grze podwójnej, a partnerowała jej reprezentująca Jamajkę Alyssa James. W spotkaniu pierwszej rundy pokonały one 2:6 6:4 10-6 Amerykankę Ciarę Harding i Rirę Kosakę z Japonii. Jak widać bytomianka i Jamajka źle weszły w to spotkanie, ale potem opanowały sytuację, wróciły do gry i ostatecznie triumfowały.
Ten emocjonujący, ale i nerwowy scenariusz powtórzyły w kolejnej rundzie, kiedy to na ich drodze stanęły rozstawione z numerem piątym Mariella Thamm z Niemiec i Ruien Zhang z Chin. Pawelska i James w pierwszym secie uległy 3:6, ale drugiego po zaciętej walce wygrały 7:6. Natomiast w super tie-breaku potwierdziły świetną dyspozycję oraz przede wszystkim mentalną i siłę, która sprawiła, że nie podłamały się początkowym niepowodzeniem. Wynik 10:5 dla polsko-jamajskiej pary i wielka radość na końcu.
Los się odwrócił
Również trzy sety Pawelska i James musiały walczyć w ćwierćfinale, w którym zmierzyły się z deblem Malova-Terentyewa.Tym razem role się niestety odwróciły, bo to zawodniczka Górnika Bytom i jej partnerka w pierwszym secie dość gładko zwyciężyły 6:2. W secie drugim przegrały jednak 3:6, a w odsłonie rozstrzygającej o awansie do półfinału Australian Open tym razem nie zdołały odwrócić losów meczu i uległy 5:10. Trzeba jednak powiedzieć jasno, że ćwierćfinał tak prestiżowego turnieju to ogromny sukces młodej tenisistki z naszego miasta.
Niezwykle cenne doświadczenie
W singlu Maja Pawelska zakończyła udział w imprezie na pierwszej rundzie, w której dała się ograć Amerykance Frodin 6:3, 3:6, 2:6. Na tym samym etapie singlowy start w Melbourne zakończył rywalizujący w potwornym upale Jan Chłodnicki. Nie powiodło mu się również w grze podwójnej, tam też musiał uznać wyższość rywali w pierwszej rundzie. Jednakże nie ma co załamywać rąk: już samo miejsce w głównej drabince Wielkiego Szlema to bowiem ogromne osiągnięcie, a do tego niezwykle cenne doświadczenie i kolejny krok w rozwoju.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz