Zamknij

Bytom: miasto ciągłych referendów - opinia

Tomasz Nowak Tomasz Nowak 20:09, 18.02.2026
Skomentuj Bytom: miasto ciągłych referendów - opinia Bytomianie wybieraja prezydentów w I turze, a potem chcą ich odwoływać

Grupa niezadowolonych z obecnych władz Bytomia osób przymierza się do zorganizowania referendum w sprawie odwołania prezydenta Mariusza Wołosza oraz Rady Miejskiej. Ta inicjatywa ma być spowodowana między innymi głośną na całą Polskę aferą wokół schroniska dla zwierząt.

Aferą, w której przypominam nadal nikomu nie postawiono żadnego oficjalnego zarzutu, choć już wyciągnięto poważne konsekwencje. Tak na marginesie, ta sprawa to znak czasu. Myślę, że takiej histerii, nagonki i wrzawy nie byłoby, gdyby chodziło o dzieci. No, ale dziś stawia się nie na nie, ale na psiecka. To one wzruszają bardziej. 

Ale wróćmy do rzekomego referendum. Nie wiem, czy do niego dojdzie, raczej wątpię, a już kompletnie nie wierzę, by się udało, ale jedno trzeba powiedzieć: Bytom jest miastem referendów. Od roku 2012 zorganizowano u nas je dwa razy: raz inicjatorom udało się odwołać prezydenta - był nim Piotr Koj - i rajców (to był pierwszy taki przypadek w Polsce), a raz nie, bo frekwencja była zbyt niska. Za tym drugim razem przed czasem chciano odebrać władzę Damianowi Bartyli, który był główną siłą napędową referendum z roku 2012. Potem mieliśmy dwa podejścia do odwołania prezydenta Wołosza. Obydwa zakończyły się wielką kompromitacją, bo organizatorzy nie dali nawet rady zebrać odpowiedniej liczby podpisów i załatwić wymaganych formalności.

Gdyby plotki internetowe się potwierdziły, mielibyśmy zatem piątą inicjatywę referendalną w ciągu zaledwie 14 lat! To ewenement na skalę ogólnopolską i zarazem przyczynek do dyskusji pod hasłem: co tak skrajnie rozpala emocje polityczne bytomian, co ich tak nakręca, co nimi powoduje, że najpierw wybierają sobie władze, a niedługo potem chcą je odwoływać i detronizować. I to w jakich spektakularnych okolicznościach! Przypomnijmy, że Bartyli zorganizowano referendum po tym, jak wygrał wybory prezydenckie w pierwszej turze. Teraz ta sama sytuacja może się powtórzyć w przypadku Wołosza. Notabene ten ostatni już raz stracił stanowisko w efekcie referendum, bo przecież był zastępcą Koja, ale potem mozolnie się odbudował i efektownie wrócił na szczyt. Tak więc ten szykowany "zamach" na niego byłby już czwartym! 

Co jeszcze ciekawsze wokół tych wszystkich udanych i nieudanych referendów, a także tych nie doprowadzonych do skutku pojawiają się tak naprawdę mniej więcej wciąż te same osoby. A w trzy próby odwołania władz przed terminem był zaangażowany - oficjalnie i zakulisowo - Damian Bartyla. Tak po prawdzie w to czwarte też, bo przecież zorganizowano je przeciwko niemu. A skoro już tak plotkujemy, to mówi się, że teraz też nie stoi on z boku.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%