Zamknij

Chcą referendum, zbierają podpisy

Tomasz Nowak Tomasz Nowak 12:13, 22.02.2026
Skomentuj Chcą referendum, zbierają podpisy Wątpliwe, by do referendum w ogóle doszło

Minimum 10 tysięcy 663 podpisów poparcia muszą zebrać inicjatorzy przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Bytomia Mariusza Wołosza oraz Rady Miejskiej. Mają na to czas do wielkanocnego poniedziałku.   

Jak już pisaliśmy, grupa mieszkańców krytycznie oceniających obecne władze chce je odsunąć w drodze referendum. W Bytomiu to piąta taka inicjatywa w ciągu ostatnich 14 lat i czwarta wymierzona przeciwko Wołoszowi. Raz była ona skuteczna (Wołosz stracił stanowisko wiceprezydenta w roku 2012 rykoszetem, gdy odwołano Piotra Koja), a dwukrotnie do głosowania nie doszło, bo inicjatorom nie udało się zebrać wymaganego poparcia. 

Teraz referendyści są na początku drogi. Ich pełnomocnikiem został Mariusz Tazbir. To osoba dotąd nieznana szerzej w Bytomiu, podczas ostatnich wyborów samorządowych jego nazwisko można było znaleźć na liście kandydatów Prawa i Sprawiedliwości do Rady Miejskiej.

Liczba wyznaczona

Zgodnie z przepisami pełnomocnik wraz z kilkunastoma innymi osobami oficjalnie powiadomił Urząd Miejski o zamiarze zorganizowania referendum. W odpowiedzi Ratusz wskazał liczbę mieszkańców wpisanych na listę uprawnionych do głosowania. Wynosi ona 106 626. To niezwykle istotna dla sprawy informacja. Na jej podstawie wyznacza się bowiem minimalną liczbę podpisów, które referendyści muszą zebrać, żeby w ogóle doszło do głosowania na przyszłością prezydenta i radnych. Jeśli się im to nie uda, żadnego referendum nie będzie. 

Konkretnie chodzi o 10 procent wspomnianej liczby, a zatem po zaokrągleniu 10 663. Tylu bytomian muszą do swojego pomysłu przekonać przeciwnicy rządzących. Dostali na to 60 dni a termin upływa 6 kwietnia. Akcja zbierania podpisów już ruszyła, ale na razie specjalnie jej nie widać. Przypomnijmy, że podpisy (wyłącznie o osób zameldowanych w Bytomiu) muszą być gromadzone na specjalnych kartach opatrzonych nagłówkiem z informacją o inicjatywie referendalnej. 

Partie stoją z boku

Listę swoich skarg pod adresem obozu prezydenta Mariusza Wołosza inicjatory przedsięwzięcia przedstawili w internecie. Między innymi piszą o wysokim poziomie zadłużenia miasta, wysokim deficycie budżetowym, źle wydawanych funduszach unijnych, ignorowaniu wyroków sądowych, czy braku reakcji na głośne zamieszanie wokół schroniska dla zwierząt. Wołosz komentując akcję stwierdził, że jest gotów poddać się społecznemu osądowi. 

Jak dotąd idei referendum nie poparło żadne ugrupowanie polityczne. Nawet te przeciwne Wołoszowi i Koalicji Obywatelskiej. Pojawiły się za to oświadczenia skierowane w odwrotną stronę. Bytomska Siła Miasta Andrzeja Panka poinformowała, że nie angażuje się w referendum.   

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%