Znowu okazało się, że urzędowe zakazy prowadzenia pojazdów na niewiele się zdają. Pewien 37-letni gliwiczanin nie przejął się nim ani trochę.
Mężczyzna siedzący za kierownicą kia jechał bytomską Aleją Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Tam do rutynowej kontroli zatrzymali go nasi policjanci. Podczas weryfikowania danych kierowcy wyszło a jaw, że nie ma on prawa do prowadzenia samochodu, bo swym wyrokiem odebrał mu je sąd we Wrocławiu.
Mieszkaniec Gliwic popadł zatem w poważne tarapaty. Grozi mu teraz kara grzywny, ograniczenie wolności lub nawet jej pozbawienie do lat 2. Dodatkowo sąd obligatoryjnie orzeknie kolejny zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 1 roku do 15 lat. To, czy mężczyzna się do tego werdyktu zastosuje, to już zupełnie inna sprawa.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz