Dla hokeistów Polonii Bytom sezon się już zakończył. W piątym meczu ćwierćfinału THL ulegli na wyjeździe Zagłębiu Sosnowiec 2:6, a to oznacza, że w rywalizacji do czterech zwycięstw przegrali 1:4. Ale nie ma co narzekać - to był dobry sezon dla beniaminka.
Jadąc do Sosnowca podopieczni trenera Andreia Gusova wiedzieli, że tylko triumf przedłuży ich nadzieje na awans. I rzeczywiście początek należał do niebiesko-czerwonych, którzy po niespełna czterech minutach prowadzili po trafieniu Pavlo Padakina. Tego korzystnego wyniku nie udało się jednak zbyt długo utrzymać. Po niespełna dwóch minutach do remisu doprowadził Joni Piiponen, a niedługo później drugie trafienie dołożył Aleksi Hamalainen. Jakby tego było mało w końcówce pierwszej tercji na 3:1 podwyższył Miika Roine.
Bytomianie walczyli ambitnie, ale nie dali rady. W drugiej odsłonie gospodarze dzięki drugiej bramce Piiponena wyszli na 4:1 i było jasne, że już tego nie odrobimy, choć pewną nadzieję dał jeszcze Christian Mroczkowski zdobywając dla nas drugiego gola. W trzeciej tercji Zagłębie dołożyło jeszcze dwa trafienia i ostatecznie triumfowało 6:2.
Nasi hokeiści mają zatem wakacje. Powracająca po latach do THL Polonia Bytom spisywała się dobrze. Wiele razy postawiła się silniejszym i faworyzowanym przeciwnikom, odniosła sporo zwycięstw. Sporo spotkań przegrywaliśmy w dogrywkach, często też rywale wbijali nam do pustej bramki, kiedy w ostatnich sekundach ściągaliśmy bramkarza, by doprowadzić o remisu. - widać było brak doświadczenia i ogrania. W następnym sezonie powinno być zdecydowanie lepiej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz