Słabo zagrali piłkarze Polonii Bytom w derbowym meczu z chorzowskim Ruchem. Ruch też nie był specjalnie dobry, ale przynajmniej stwarzał sobie okazje, a jedną z nich wykorzystał i wygrał 1:0.
Tym samym w piątym meczu wiosny i piątym pod wodzą trenera Patryka Czubaka bytomianie doznali czwartej porażki, Do tego zaliczyli jeden remis i w tabeli z pozycji wicelidera, którą zajmowali po jesieni obsunęli się na miejsce 10. To jednak nie jest najgorsze. Najgorszy jest styl. Dzisiejsza Polonia nie przypomina tej z jesieni, kiedy to grała z rozmachem, pomysłowo i przede wszystkim zdobywała bramki. Teraz walczy, stara się, ale ambicja to za mało i stąd taki kiepski urobek.
W starciu z Ruchem nasi stworzyli sobie praktycznie tylko dwie dogodne okazje.Tomasz Gajda strzelił z bliska w boczną siatkę, a Konrad Andrzejczak w polu karnym zwinnie wymanewrował kilku zawodników gości, ale z kilku metrów uderzył w słupek. Reszta akcji nie kończyła się takimi sytuacjami. Brakowało precyzji, błysku, świeżości.
A chorzowianie cel osiągnęli. Pokonali naszego bramkarza po dośrodkowaniu z bocznej części boiska i zamieszaniu pod naszą bramką. A potem już tylko rozbijali nasze ataki lub patrzeli, jak nasi obrońcy dwa razy niefrasobliwie rozgrywali piłkę ze swoim golkiperem stwarzając poważne zagrożenie.
Kibice przez całe 90 minut dopingowali swoich ile sił. Ale po meczu nie kryli niezadowolenia i wulgarnymi okrzykami domagali się dymisji trenera Czubaka. Polonia potrzebuje wstrząsu, bo gra słabo.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz