Drużyna koszykarzy bytomskiej Polonii jest już w drugiej rundzie play-off, w której zmierzy się z Księżakiem Łowicz. To efekt dwóch pewnych zwycięstw nad Wisłą Kraków.
Po tym, jak podopieczni trenera Mariusza Bacika w pierwszym spotkaniu pierwszej rundy play-off pokonali krakowian na wyjeździe 95:61 jasne było, że rewanż będzie formalnością. Pojedynek odbył się 8 kwietnia w szombierskiej hali Na Skarpie. Nasi musieli się trochę natrudzić, ale cały czas kontrolowali to, co się dzieje na parkiecie. Goście się postawili, walczyli ambitnie i po pierwszej połowie przegrywali różnicą jedynie 5 punktów. Potem jednak niebiesko-czerwoni wrzucili drugi bieg i skończyło się na 20 punktach różnicy - 89:69.
Dla Polonii w tym starciu trafiało aż 12 zawodników: Paweł Respondek 14, Olaf Klonowski 11, Jarosław Giżyński 11, Michał Medes 9, Daniel Dawdo 8, Maksymilian Siwik 8, Wojciech Leszczyński 7, Wojciech Zub 7, Yewhen Balaban 6, Bartosz Ufniak 4, Jakub Cisowski 2, Krzysztof Wąsowicz 2.
Do dwóch zwycięstw
Pierwsza przeszkoda zatem łatwo przeskoczona, teraz czas na drugą. Zmierzymy się z Księżakiem Łowicz, który poradził sobie z AZS AWF Warszawa. Tym razem walka trwa do dwóch zwycięstw, a pierwszy mecz już w najbliższą sobotę w Bytomiu. Drugi 18 kwietnia w mieście znanym z przetworów, a ewentualnie trzeci-decydujący (ale tego scenariusza nie chcemy, bo trzeba oszczędzać siły) 22 kwietnia ponownie u nas.
Nasz rywal zajął 5. miejsce w grupie B 2. Ligi koszykówki. W sezonie zasadniczym 21 razy radził sobie z przeciwnikami, a 9 razy schodził z parkietu jako pokonany. Nasz bilans jest zatem o wiele lepszy, bo wynosi 29:1, ale to nie do końca można tak zestawiać ze względu na wspomniane inne grupy.
Awans tylko dla najlepszego
Ale uważajmy, bo co ciekawe i warte podkreślenia zespół Księżaka jedno ze ze swoich zwycięstw odniósł nad ekipą RJ House Legion Legionowo, która pewnie wygrała całą grupę i dała się pokonać tylko łowiczanom. Czemu to ciekawe? Bo Legion przed rokiem wyrzucił nas z play-off i najpewniej z nim (jak wszystko pójdzie dobrze) spotkamy się w tym roku ponownie, ale tym razem w półfinale. Nie ma bowiem co ukrywać, interesuje nas jedynie awans. Będzie o niego niesamowicie trudno, bo tym razem do 1. Ligi wchodzi tylko jedna drużyna.
MVP dla Wąsowicza
A wracając do zakończonej rundy zasadniczej. Podobnie jak w poprzednim sezonie bytomski koszykarz został wybrany jej MVP, a więc najbardziej wartościowym graczem jeśli chodzi o grupę C. To Krzysztof Wąsowicz! Nasz rozgrywający notował średnio 10.1 punktów, 6.1 asyst, 4.5 zbiórek oraz 2.2 przechwytów na mecz Tytuł przyznali mu w głosowaniu trenerzy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz