Justyna Pizio jest równocześnie artystką i rzemieślnikiem: zajmuje się malarstwem oraz projektowaniem i szyciem toreb. Mieszka i pracuje w Bytomiu, bo nasze miasto zauroczyło ją architekturą, a Kneifeld był jej miłością od pierwszego wejrzenia.
Urodziła się w Sosnowcu, młodość spędziła w Będzinie. Rysowała i malowała od dzieciństwa, więc studia plastyczne były naturalną konsekwencją tej pasji. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi. Do Bytomia sprowadził ją świadomy wybór, a nie na przykład niskie ceny mieszkań. Wybrała nasze miasto, bo spodobała się jej tutejsza architektura, klimat oraz różnorodność życia kulturalno-artystycznego.
Miasto, które pociąga
5 lat temu była jedną z bohaterek przeprowadzonej przez Urząd Miejski kampanii promocyjnej "Bytom - zamieszkaj w wielkim stylu". Prezentowano w niej nowych mieszkańców Bytomia, którzy przeprowadzili się do naszego miasta. - Od początku zauroczyła mnie tutaj architektura - dostojna, wysoka, masywna. Dostrzegłam surowość tego miasta, ale nigdy mnie ona nie odstraszała. Wręcz przeciwnie, pociąga mnie do dziś - opowiadała wówczas Justyna Pizio.
Wybrała Kneifeld. - To była miłość od pierwszego wejrzenia - mówiła o tej dzielnicy. - Stare wille, zadbane ogrody, podwórka skrywające małe enklawy zieleni - mówiła o tej dzielnicy. Teraz jest to miejsce jej życia i aktywności twórczej, bo pracownię ma we własnym mieszkaniu. Pracownia to zresztą dwojaka: malarska oraz rzemieślniczo-kaletnicza.
Raniuszki i torebki
Jako artystka Justyna Pizio maluje przede wszystkim na papierze farbami wodnymi - akwarelami i gwaszami. Jej prace są delikatne, często miniaturowe, ale sięga także bo duże formaty. Tematem często jest przyroda: ptaki i kwiaty. Na pierwszej swojej wystawie w Bytomiu zaprezentowała cykl akwarel o formacie pocztówkowym, przedstawiające raniuszki - małe ptaki zamieszkujące także w Polsce. Większe prace pokazała rok temu na ekspozycji w SqArt Gallery.
Na życie zarabia jednak przede wszystkim jako rzemieślnik, projektując i szyjąc torby oraz drobną galanterię ze skóry i tkanin. Jest to rzemiosło artystyczne. - BARDZO to surowy, nieformalny styl. Połączenie solidnego rzemiosła i sztuki skierowane do świadomego klienta oczekującego oryginalnego produktu wysokiej jakości - tak Justyna Pizio opisuje misję swojej pracowni. Oprócz torebek wykonuje także portfele, futerały na okulary i długopisy, okładki książek.
Szyć nauczył ją... ojciec, na solidnej polskiej maszynie marki Łucznik. - Byłam nastolatką, w latach 90. nie było jeszcze tylu rzeczy w sklepach, dlatego zaczęłam kupować w sklepach tkaniny i szyłam dla siebie ubrania takie, jakie sobie wymyśliłam - mówi Justyna Pizio. - Potem miałam tyle kawałków materiału, że będąc na studia zaczęłam szyć z tego torebeczki. Na początku rozdawałam je znajomym, potem zaczęłam sprzedawać.
Autorskie projekty
Po tkaninach przyszedł czas na skórę - materiał trwalszy i w ocenie wielu osób szlachetniejszy. - Szycie mnie wciągnęło, to ciężkie rzemiosło, ale jest w tym również dużo takiej medytacyjnej pracy - mówi pani Justyna. - Szyję również na zamówienie, ale to nie oznacza, że na przykład wykonam kopię jakiejś już istniejącej torebki. Jednym z moich założeń jest, żeby nie powielać wzorów innych marek, chociaż oczywiście projektanci inspirują się już istniejącymi rzeczami, bo trudno jest po raz drugi wymyślić koło.
Czy czuje się bardziej artystką czy rzemieślnikiem? - Moja koleżanka, z którą mam regularny kontakt i która widzi wszystko, co robię często mi radzi: Nie mów o sobie, że jesteś artystką, mów że jesteś projektantką - odpowiada Justyna Pizio. - A ja myślę, że jestem po równo: i artystką i rzemieślnikiem. Czasami przechylam się w którąś stronę, ale jednak zdecydowanie: po równo, czuję się i jednym i drugim. Kiedy szyję torebki muszę dokładnie wiedzieć, co chcę zrobić - skóra to materiał, który wymaga precyzji i realizacji planu, bo nie spruję jej jak tkaniny, żeby coś poprawić. Ale kiedy siadam do malarstwa czuję się zupełnie inaczej, mam więcej swobody.
Jej prace plastyczne można oglądać nie tylko na wystawach, ale także na Facebooku, gdzie prowadzi profil Justyna Pizio Maluje. Natomiast autorskie wyroby ze skóry i tkanin prezentuje na stronie internetowej Studia Bardzo.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz