Honorowych obywateli Bytomia uzbierało się już całkiem spore grono, chociaż - paradoksalnie - większość z nich mieszka... poza Bytomiem. Po śmierci dr. Jerzego Pieniążka na stałe w Bytomiu mieszkają tylko prof. Piotr Obrączka i były dyrektor Opery Śląskiej Tadeusz Serafin (chociaż on jako artysta trochę jak wędrowny ptak...). A inni? Wiesław Ochman w Warszawie i Hiszpanii, Waldemar Legień we Francji, prof. Jan Drabina w Chorzowie, prof. Aleksander Sieroń i Henryk Konwiński w Katowicach, a prof. Anita Olejek w Zagłębiu.
Ale nie o tym chcę dziś napisać. Z powyższego zestawienia widać, że w historii Bytomia mamy tylko jedną kobietę - honorowego obywatela, czy też też raczej honorową obywatelkę. Parytety więc wypadają fatalnie. Ale nie tylko z tego powodu uważam, że mamy w naszym mieście co najmniej jedną kobietę, która zasługuje na tytuł Honorowej Obywatelki Bytomia. Jest nią Danuta Skalska. I nie chodzi tylko o to, że byłoby symboliczne uhonorowanie bytomian, którzy rodzinnie wywodzą się ze Lwowa, czyli tzw. Ziem Utraconych - wolę to określenie od słowa Kresy. Raz, że Lwów to nie żadne Kresy, bo przez większość swojej obecności w Polsce leżał bliżej zachodniej niż wschodniej granicy, dwa że skoro mamy pojęcie Ziemie Odzyskane, to per analogiam pamiętajmy o Ziemiach Utraconych.
Chodzi o to, że Danuta Skalska od 35 lat pracuje w Bytomiu społecznie i jest to wielki wysiłek: przez wiele lat co tydzień czwartkowe spotkanie w Centrum Kresowym, kwesty i akcje charytatywne, spektakle kabaretu Pacałycha i imprezy artystyczne, na dodatek już ponad 800 cotygodniowych audycji "Lwowska Fala", które emitowane przez Radio Katowice - słuchane są w całej Polsce i w wielu innych krajach.
Za te dziesięciolecia społecznej, pełnej pasji pracy społecznej Danucie Skalskiej należy się tytuł Honorowej Obywatelki Bytomia.
Ale - zdaję sobie sprawę - taki pomysł może być trudny do przeprowadzenia, bo Skalska działała także politycznie i związana była z ugrupowaniami, z którymi obecnej większości radnych Bytomia niekoniecznie jest po drodze. Apeluję jednak do radnych, żeby wznieść się ponad przyziemne polityczne animozje i pomyśleć o tej propozycji merytorycznie i poważnie.
Komentarze