Wielkie brawa dla hokeistów Polonii Bytom. Na wyjeździe w pięknym stylu ograli w niedzielny wieczór Zagłębie Sosnowiec 6:4 i tym samym wyrównali stan rywalizacji w ćwierćfinale THL na 1:1.
Powszechnie skazywani przed tym spotkaniem na przegraną nasi zaliczyli kapitalne spotkanie i już po pierwszej tercji prowadzili; 4:1. Grali swobodnie, szybko i przede wszystkim skutecznie strzelając gola za golem. Na listę strzelców wpisywali się Miro Lehtimaki, Kamil Górny, Radosław Sawicki i Pawło Padakin. Kibice miejscowych byli w szoku. Wszak w dotychczasowych pojedynkach tylko raz pokonaliśmy Sosnowiec i to u siebie po rzutach karnych.
Tercja druga, niezwykle zacięta nie przyniosła goli i zmiany rezultatu. A w trzeciej znowu oglądaliśmy pięć bramek. Sosnowiec gonił, na 2 minuty przed końcową syreną było 5:4 dla nas, ale dobiliśmy Zagłębie trafieniem do pustej bramki, które wykonał Padakin. Wcześniej ten sam zawodnik, rozgrywający kapitalne zawody zdobył piątego gola dla niebiesko-czerwonych.
Teraz rywalizacja przenosi się na Lodowisko im. Braci Nikodemowiczów. Kolejne spotkania odbędą się tam 4 i 5 marca. I teraz to wyżej notowane po rundzie zasadniczej Zagłębie musi się nas bać! I to bardzo. Bo skoro Polonia zwyciężyła na jego terenie, to znaczy, że może dokonać wszystkiego!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz