Przez trzy marcowe niedziele w salce kościoła ojców jezuitów przy ul. Pułaskiego można było oglądać wystawę sztuki.
Swoje prace zaprezentowali różni autorzy: zarówno twórcy profesjonalni, jak i amatorzy.
To już trzeci coroczny "Wernisaż na Knajfeldzie". Inicjatorem jest ojciec Jerzy Karpiński. W latach 90. XX wieku pracował na Syberii, a potem m.in. w Stanach Zjednoczonych, w Chicago. W bytomskim kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Pułaskiego posługę pełni od 9 lat. - Zawsze interesowałem się literaturą i sztuką, stąd pomysł takich przedsięwzięć - mówi ojciec Jerzy.
Jezuita podkreśla, że nie miał na celu zorganizować wystawy sztuki sakralnej, a zależało mu na przyciągnięcie do przedsięwzięcia różnych osób, także takich, które na co dzień nie są związane z życiem Kościoła. Dlatego wystawę zatytułował "Dobro, prawda i piękno". - To wartości uniwersalne, wywiedzione z filozofii Platona - mówi ojciec Karpiński. - Niestety, we współczesnym świecie są one często kontestowane.
Do udziału w wystawie zaprosił artystów, o których wiedział, że tworzą. Większość obrazów, bo one przeważają, nie odnosi się wprost do tematyki religijnej, choć kilku autorów pokazało napisane przez siebie ikony. W ten sposób zgromadził ponad 30 autorów. Różnią się wiekiem i dorobkiem. Kazimierz Frączek jest doktorem habilitowanym sztuki, wykłada na Akademii Nauk Stosowanych w Raciborzu, od niedawna mieszka w Bytomiu. Justyna Pizio ukończyła z wyróżnieniem Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi, obecnie ma pracownię w Bytomiu przy ul. Didura. Marek Szeliga Markowski to urodzony w Bytomiu artysta-samouk, malarz, grafik, rzeźbiarz i metaloplastyk. Kilku autorów związanych jest z Bytomskim Uniwersytetem Trzeciego Wieku: Antonina Czubak, Maria Maksalon, Andrzej Kaleta, Helena Maszczyszyn, Ewa Neuman, Krystyna Oborska-Kominek.
Na wystawie pokazano także rzeźby w węglu i drewnie. Był też dział twórczości dziecięcej - najmłodsi tworzyli malowane kamyczki, które pozostawia się w różnych miejscach, aby cieszyły znalazców. Wszyscy uczestnicy wystawy stworzyli także wspólnie jeden obraz. - To znak, że dobro rodzi się we współpracy, prawda w dialogu, a piękno w jedności różnorodnych dłoni i serc - mówi ojciec Jerzy Karpiński.
Wystawie towarzyszył katalog wydany przez Parafialne Stowarzyszenie im. ojca Adama Wiktora.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz