Wiadomości

Zamknij

Tancerz z Teatru Rozbark prowadzi zajęcia ruchowe na oddziale psychiatrycznym

AS 14:19, 06.04.2026 Aktualizacja: 14:21, 06.04.2026
Skomentuj Tancerz prowadzi zajęcia ruchowe na oddziale psychiatrycznym

Mateusz Kowalski, zawodowo związany z Teatrem Rozbark, prowadzi zajęcia ruchowe dla pacjentów z oddziału psychiatrii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu. A takie działania, w tym wypadku - niosą szereg obopólnych korzyści.

Jestem wdzięczny chorobie. Nazywam ją przyjacielem. Czasem mnie denerwuje, ale nie mogę bez niej żyć... przyznał tancerz.

Mateusz Kowalski, od blisko 13 lat żyje z Chorobą Parkinsona. To postępująca choroba neurodegradacyjna układu nerwowego, objawiająca się m.in. sztywnością mięśni, drżeniem spoczynkowym czy spowolnieniem ruchowym.

Mimo takiego wyroku, tancerz skrupulatnie realizuje swoją zawodową pasję. Już w wieku 18 lat podjął pracę we wrocławskim teatrze Pantomimy. Finalnie, dotarł do bytomskiego Teatru Rozbark. Swoją działalność, prowadzi także poza murami dawnej cechowni KWK Rozbark przy ul. Kilara 29.

Cykliczne zajęcia dla pacjentów z chorobami psychicznymi

Wczesne zajęcie się ruchem, pozwoliło artyście na sprawną walkę z postępującą chorobą. Świadomość ciała, mimo codziennych dolegliwości bólowych - daje kontrolę. I siłę, by pomagać innym.

Tancerz prowadzi bowiem cykliczne zajęcia w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu. Co tydzień, odwiedza Oddział Dzienny Psychiatryczny Ogólny przy ul. Legionów 10.

Wszystko zaczęło się podczas zorganizowanych przez miasto warsztatów dla pacjentów. Osoby chore odwiedzali przedstawiciele lokalnych instytucji i ludzie działający w obszarze kultury. Zajęcia zaproponowane podopiecznym oddziału przez Mateusza - zostały bardzo dobrze odebrane. Tak narodziła się potrzeba ich ponownej organizacji.

Na pewno kontekst mojej choroby jest dużym wsparciem. Pacjenci, którzy widzą, że ja mam takie, a nie inne problemy, z którymi oni nie muszą się borykać, a jestem zmobilizowany i przychodzę prowadzić te zajęcia, automatycznie się otwierają. Ja daję coś od siebie, uczestnicy biorą tyle, ile mogą. Gdy są gotowi podejmują dalsze działania.

Obecnie, w takich specjalnych spotkaniach ukierunkowanych na ruch i wyzwalanie emocji poprzez rozumiany bardzo szeroko taniec, w każdym tygodniu dociera nawet kilkudziesięciu podopiecznych oddziału.

Muzyki jest mało, ja dużo mówię. Każdy pacjent jest na innym etapie, ma inną świadomość ciała. Te ćwiczenia są tak dostosowane, żeby każdy mógł wyrazić siebie na tyle ile może. Ja im pomagam, pokazuję techniki, oni to wykorzystują je według swoich możliwości, tak, żeby zaprezentować się później przed grupą. To jest wyrażanie emocji przez ruch. Pacjenci czasem nie potrafią użyć słów, by wyrazić swoje emocje. Na pewno ten ruch im pomaga, nawet gdy jest nieczytelny dla innych. To jest dla nich najbardziej wartościowe.

(AS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%